Orzeszki nerkowca (cashews) są dość typowym dodatkiem kuchni azjatyckiej - przede wszystkim tajskiej. Cashew chicken to jedna z tych potraw, które można dostać chyba w każdej restauracji. I jedno z moich ulubionych. Ta potrawa wegetariańska, a wręcz nawet wegańska nie jest próbą przerobienia kurczaka na cukinię, a po prostu próbą stworzenia dania z lekką nutką azjatycką, które może być podane samodzielnie, na przykład z ryżem, lub też być dodatkiem do dań niewegetariańskich jako ekstra warzywo. Robi się ją szybko, ponieważ cukinia ma być smażona tylko tyle, by pozbyła się swojej surowości, a nie stała miękka.
Bardzo proste danie rodem z Wielkopolski, tyle że w nieco innym wydaniu. Zazwyczaj gzik podaje się do gotowanych kartofli, a ja dzisiaj proponuję te pieczone. Nie są one dla nas żadną nowością, ale zazwyczaj jadaliśmy je w wersji ze śmietaną i masłem. No i oczywiście posypane szczypiorkiem. A ostatnio wpadło mi do głowy, by podać pieczone kartofle z gzikiem. Pieczone to nieco za dużo powiedziane, ponieważ od lat robię kartofle w woreczku i mikrofalówce, dzięki czemu nie muszę grzać wielkiego piekarnika po to by upiec dwa kartofle. Ostateczny rezultat jest taki sam. Jeśli nie mamy takiego woreczka, można kartofle zawinąć w ściereczkę lub włożyć do papierowej brązowej torebki, takiej w jakiej kupuje się warzywa czy owoce sprzedawane luzem.