May 31, 2026

Cukinia z orzeszkami nerkowca (cashews)

Orzeszki nerkowca (cashews) są dość typowym dodatkiem kuchni azjatyckiej - przede wszystkim tajskiej. Cashew chicken to jedna z tych potraw, które można dostać chyba w każdej restauracji. I jedno z moich ulubionych. Ta potrawa wegetariańska, a wręcz nawet wegańska nie jest próbą przerobienia kurczaka na cukinię, a po prostu próbą stworzenia dania z lekką nutką azjatycką, które może być podane samodzielnie, na przykład z ryżem, lub też być dodatkiem do dań niewegetariańskich jako ekstra warzywo. Robi się ją szybko, ponieważ cukinia ma być smażona tylko tyle, by pozbyła się swojej surowości, a nie stała miękka. 

Print Friendly and PDF

May 15, 2026

Łemkowskie fuczki

Fuczki chciałam zrobić wiele razy, zwłaszcza od czasu zainteresowania się kuchnią łemkowską. Jakoś jednak się nie składało, mimo iż potrawy kuchni łemkowskiej się stale pojawiały na naszym stole. W czasie przymierzania się do fuczków, kilkukrotnie jadłam placek z kimchi, czyli kimchijeon i całkiem nieźle nam smakował. Był co prawda znacznie bardziej ostry niż nasz zwykły fuczek, ale to wynika z różnicy przypraw stosowanych w kuchni koreańskiej i polskiej.
Fuczki to typowe danie kuchni biednej, a właściwie skromnej. Jak już wcześniej pisałam przy innych daniach łemkowskich, nie są one biedne smakowo, a wyłącznie  przygotowywane przez biednych mieszkańców Bieszczad. Kuchnia ta oparta jest bardzo prostych produktach takich jak mąka, kasze, nabiał, kartofle, pewne warzywa i owoce oraz to co można zebrać w lasach. Mięso było zarezerwowane na specjalne okazje i święta. Przepisy na fuczki są de facto dwa - jeden oparty jest na dodatku surowej kapusty kiszonej, a drugi na dodatku gotowanej/duszonej kapusty kiszonej. Ponieważ częściej spotykałam się z tą pierwszą wersją, dzisiaj proponuję przepis na fuczki z użyciem surowej kapusty kiszonej. 

Print Friendly and PDF

May 07, 2026

Pyry z gzikiem z pieczonych kartofli

Bardzo proste danie rodem z Wielkopolski, tyle że w nieco innym wydaniu. Zazwyczaj gzik podaje się do gotowanych kartofli, a ja dzisiaj proponuję te pieczone. Nie są one dla nas żadną nowością, ale zazwyczaj jadaliśmy je w wersji ze śmietaną i masłem. No i oczywiście posypane szczypiorkiem. A ostatnio wpadło mi do głowy, by podać pieczone kartofle z gzikiem. Pieczone to nieco za dużo powiedziane, ponieważ od lat robię kartofle w woreczku i mikrofalówce, dzięki czemu nie muszę grzać wielkiego piekarnika po to by upiec dwa kartofle. Ostateczny rezultat jest taki sam. Jeśli nie mamy takiego woreczka, można kartofle zawinąć w ściereczkę lub włożyć do papierowej brązowej torebki, takiej w jakiej kupuje się warzywa czy owoce sprzedawane luzem. 

Print Friendly and PDF