Empanady kojarzyły mi się zawsze z pieczonymi pierogami nadziewanymi w najróżniejszy sposób. Pierwszy raz jadłam je w argentyńskiej restauracji w Monterrey i były rewelacyjne. Jednak galicyjska empanada to coś więcej niż zapiekane/pieczone pierogi. To tak pyszna zapiekanka, że nawet najwybredniejsza jednostka domowa, która twierdzi, że nie lubi tuńczyka zajada się nią ze smakiem. A to już coś!😉Ta empanada smakuje świetnie i na ciepło, i na zimno. Zazwyczaj jemy ją na bezmięsny obiad, a potem widzę jak kolejna jej część znika z formy, gdy jakiś turkuć-podjadek dożywia się przestudzoną po obiedzie empanadą. 😉Jest prostym, choć efektownym daniem. Między warstwami ciasta krucho-drożdżowego znajduje się pyszne nadzienie. W jego skład zasadniczo wchodzi tuńczyk, papryka i pomidory. Ja dodatkowo wzbogaciłam nadzienie kukurydzą.