Showing posts with label morele brzoskwinie nektarynki. Show all posts
Showing posts with label morele brzoskwinie nektarynki. Show all posts

October 03, 2025

Brzoskwinianki

To już ostatni moment by zaszaleć i zrobić coś z brzoskwiniami. Zostało mi jeszcze kilka, zachowanych na ostatni smaczek lata. Tu i tam można jeszcze kupić ostatnie brzoskwinie i śliwki. Zatem trzeba na pożegnanie zrobić brzoskwinianki. No bo skoro są jagodzianki, malinianki, to czemu nie brzoskwinianki? Smakują rewelacyjnie - jak zresztą wszystko co robiłam z dodatkiem brzoskwiń. Chrupiące z wierzchu dzięki grubej kruszonce, mięciutkie w środku. A jeśli skusimy się je jeść na ciepło, to dodatkowym urokiem są pyszne, ciepłe brzoskwinie. Czegóż trzeba na pocieszenie, że dni coraz krótsze, a na dworze coraz bardziej jesiennie....

Print Friendly and PDF

September 16, 2025

Sałatka z bobu i brzoskwiń

Taka sałatka nie może się nie udać, skoro jej głównymi składnikami są takie skarby lata - brzoskwinie i bób. Ich delikatny smak przełamuje rzodkiewka - nie dość, że nadaje nieznacznej pikanterii, to dodatkowo wzmacnia efekt chrupania. No ten akurat nie wszystkim pasuje, ale mimo wszystko warto. Do zrobienia sałatki wykorzystuję bób mrożony, bo chociaż pojawia się u nas i taki tradycyjny, świeży, to zazwyczaj nie wtedy, gdy są dobre lokalne brzoskwinie. A te warto mieć najlepszej jakości, podczas gdy mrożony bób smakuje tak jak świeży. No i łatwiej i szybciej robi się sałatkę, gdy nie trzeba obierać bobu. 😉
Print Friendly and PDF

September 01, 2025

Melba

Takiej okazji nie można przepuścić! W sezonie letnim, kiedy i maliny, i brzoskwinie są tak pyszne po prostu trzeba naszykować melbę brzoskwiniową. Oryginalnie ten deser  przygotowuje się z gotowanych w syropie brzoskwiń, esencjonalnego sosu malinowego i jedną-dwoma gałkami lodów waniliowych. To idealny deser na dzień, gdy jest gorąco i jedyne czego się pragnie to usiąść w cieniu i rozkoszować się czymś zimnym do zjedzenia. A że nadal jest gorąco, to trzeba się schłodzić z klasą! 😉 Print Friendly and PDF

August 17, 2025

Placuszki jogurtowe z brzoskwiniami

Powoli kończą się czereśnie, a ich miejsce zajęły brzoskwinie. A tych nigdy dość. Nie dość że u nas, te lokalne są po prostu przepyszne na surowo, to jeszcze w każdej postaci w jakiej je jedliśmy. Dobrze, że sezon brzoskwiniowy jest na tyle długi, że można się nimi prawdziwie nacieszyć i najeść, bo te przywożone z daleka i te mrożone, to już nie to samo. Albo może my jesteśmy tak rozpaskudzeni....

Placuszki jogurtowe, ostatni hit na owocowe danie w naszym domu, są świetne nie tylko z wiśniami, ale i właśnie z brzoskwiniami. Kiedyś już robiłam placki z brzoskwiniami - takie jak te, które robię zawsze z jabłkami. Były smaczne, jednak muszę przyznać, że jogurtowe placuszki są delikatniejsze i sprawdzają się znacznie lepiej z delikatnymi brzoskwiniami. 

Print Friendly and PDF

July 12, 2025

Zawijane drożdżówki z wiśniami i morelami

Ten rok jest zdecydowanie lepszy od poprzedniego, jeśli chodzi o owoce, kiedy późna fala przymrozków zniszczyła szanse na dużo owoców.  W efekcie było tak mało i moreli, i wiśni, że po sezonie czułam duży niedosyt smakowy. W tym roku nie dość że jest ich dużo więcej, to jeszcze pojawiły się wcześniej niż zwykle. Zupełnie jakby chciały wynagrodzić kiepski poprzedni rok.
 
Kombinacja wiśniowo- morelowa sprawdza się świetnie w różnych wypiekach. Galette właśnie z wiśniami i morelami było rewelacyjne! Podobnie udały się drożdżówki zrobione nieco na wzór zawijanych jagodzianek z serem. Tamte były pycha, a drożdżówki z morelami i wiśniami wcale im nie ustępowały. Ostrzegam, bo trzeba mieć naprawdę silną wolę, by nie spałaszować kilku od razu! Takie świeże, lekko ciepłe, to po prostu niebo w gębie. 😉

Print Friendly and PDF

July 26, 2024

Szybkie ciasto z wiśniami i morelami

Ciasto, które robię od lat. Nazywam je najłatwiejszym ciastem na świecie, choć wcale nie pochodzi z tej słynnej piosenki. Robię je w najróżniejszych wersjach owocowych i praktycznie każda się sprawdza. Ostatnio mając nadmiar wiśni, wykorzystałam je do ciasta, a w ostatniej chwili mój wzrok padł na rumiane morele, dopiero co przywiezione z targu. Przypomniały mi się tarty wiśniowo-morelowe i wiadomo już było, że to ciasto będzie w wersji wiśniowo-morelowej. Bingo! Kwaskowe wiśnie, uzupełnione przez słodkie morele i skórka ciasta - delikatna, ale pysznie chrupiąca. Pierwsza porcja poszła momentalnie. Druga ponoć dalej pachniała malizną. Po trzeciej, uznałam, że chociaż pychotka, to trzeba wyhamować, bo to sezon wiśniowo-morelowy kiepsko się skończy, ale się nie udało i powstawały kolejne. Nie muszę wspominać, że chociaż fatalnie się kroi, to najlepsze jest na ciepło. Dobrze poczekać chociaż kilka minut, bo wtedy nadal jest ciepłe ale łatwiejsze do pokrojenia. A przynajmniej spróbować poczekać. 😉

Print Friendly and PDF

December 09, 2023

Nalewka świąteczna

Kiedy wprowadziliśmy się do domu, nabrałam rozpędu z szykowaniem przetworów różnej maści. W tym właśnie nalewek. Bo choć nie jestem specjalnie dobrą kompanką do picia, to od czasu do czasu mam ochotę na jakiś ciekawy w smaku likier. Najbardziej lubię likiery czekoladowe lub "krówkę". Jednak święta nastrajają do czegoś innego - o smaku suszonych owoców czy piernika. Nalewkę bożonarodzeniową zrobiłam pierwszy raz wiele lat temu, w zamierzchłych przedinternetowych czasach, gdy znalazłam przepisy na różne nalewki w jakimś przysłanym mi piśmie. 
Nalewka dość szybko dojrzewa, więc wystarczy jej nawet tylko 2-3 tygodnie, by być gotową na święta. Ale oczywiście można zrobić ją wcześniej. Z pewnością jej to nie zaszkodzi. 
Print Friendly and PDF

October 06, 2023

Sernik na zakończenie lata z duszonymi śliwkami i brzoskwiniami

Nie jestem fanką sernika z brzoskwiniami. Jest to dla mnie tak samo niepotrzebny wtręt jak spód sernika. Zjeść można, ale bez tych dodatków sernik byłby lepszy. 😉 Ale czym innym jest sernik z owocami będącymi częścią masy serowej, a czym innym ten, w którym owoce są wcześniej przygotowane i wyłożone na wierzchu. Brzoskwinie i śliwki pieczone lub podduszone z dodatkiem cytryny i wanilii same w sobie są pysznym deserem lub dodatkiem do lodów. Czemu więc nie spróbować ich w wersji sernikiem? Idealnym do takiej kombinacji wydał mi się sernik, który oryginalnie piekłam z marakują. I faktycznie! Wyszedł bardzo smaczny sernik z owocami. Na zakończenie lata. Lub początek jesieni. 


Print Friendly and PDF

August 20, 2023

Brzoskwinie pieczone z czekoladą

Super prosty i bardzo letni przepis na brzoskwinie zapiekane z czekoladą i ciasteczkami amaretto. Przepis pochodzi z filmiku  Włoskiej Akademii Kulinarnej, zaprezentowanego na Instagramie. Jak zapewniał szef Emilliano Castagna  mówiący o sobie makaroniarz 😉 - super prosty i super łatwy. No i nie dało się odzobaczyć tego przepisu i zapomnieć takich zapewnień. I taki naprawdę jest ten przepis. A do tego smaczny, zwłaszcza, jeśli się lubi pieczone brzoskwinie. Oczywiście najsmaczniejszy jest na świeżo, gdy rozpływają się one w ustach, a całość kusi zapachami. 

Początkowo sceptycznie odnosiłam się do dodawania ciasteczek, ale przyznaję, że bez nich nadzienie nie byłoby tak smaczne i tak zgrane smakowo z brzoskwiniami. 

Tak przygotowane brzoskwinie można też podać z lodami waniliowymi. 

Print Friendly and PDF

August 22, 2022

Dżem truskawkowo- morelowy

Po zimnej wiośnie wszystko jest spóźnione. Owoce też. Stąd w połowie sierpnia robię przetwory, które zazwyczaj przygotowywałam w lipcu. I eksperymentuję, bo nigdy wcześniej nie mieszałam owoców do dżemów. Tym razem nieco mnie podkusiło na koniec sezonu morelowego. A że w zamrażarce było wyjątkowo dużo truskawek, to czemu nie spróbować dżemu truskawkowo-morelowego. Wszak dżem truskawkowy i dżem morelowy to moje ulubione. I wyszedł niesamowity dżem o przepięknym kolorze i doskonałym smaku. Aż dziwię się, że nigdy wcześniej nie wpadłam na to by wymieszać morele z truskawkami, gdy robiłam dżemy. Kolor truskawek, tych bardzo ciemnych, mocno zdominował kolor moreli. Ale to nie szkodzi, bo smak moreli nadal jest wyczuwalny i nikt nie ma wątpliwości, że jest to dżem z obu owoców. Dżem sprawdził się już idealnie na kanapkach i na lodach, jako dodatek zamiast nie do końca naturalnych sosów. 

Print Friendly and PDF

August 10, 2022

Chleb z morelami i orzechami

Do tego chleba zachęcił mnie Tomek. Tomek to przyjaciel, od lat. Muzyk i agent nieruchomości. A przede wszystkim nietypowy artysta. Do dzisiaj wspominam z rozrzewnieniem czasy, gdy pracował nad recitalem. Z nikim tak dobrze się nie pracowało nad wierszami, jak z Tomkiem. Przekonałam się wtedy, że znienawidzone przez wielu uczniów analizy wierszy/rozbiory wierszy, tak uwielbiane przez nauczycieli języka polskiego nie powinny w ogóle być zadawane uczniom. Tomek wyjechał z Polski gdy był nastolatkiem. Gdy go poznałam, mówił po polsku biegle, ale z akcentem i widać było, że czasem brakuje mu słów. Kiedy zaczął pracować na polskimi wierszami, przeszedł niesamowitą transformację. To było niesamowite doświadczenie - był dociekliwy, rozbijał każdy wiersz na cząsteczki, na sylaby, dbał o akcent, o płynność. Każde z nim spotkanie to była frajda! Nigdy tak nie lubiłam poezji jak wtedy i wraz z nim odkrywałam ją na nowo. Podobnie uwielbiałam jak Tomek opowiadał o muzyce. Potrafił dla przykładu zagrać ten sam fragment w najróżniejszy sposób, na innej skali. WOW! Tu się miało wrażenie, że jesteśmy we Francji, tu że w Azji.... Niesamowite. Do tego Tomek zawsze był precyzjonistą, jak go nazywałam, co pokazywał przy analizie wierszy. Gdy kiedyś pokazywał nam jak remontuje swój dom i opowiadał co i jak zrobił, by nie zatracić stylu, przyznam, że potwierdziło to moje wcześniejsze wrażenia. Gdy Tomek się za coś bierze, to nie na pół gwizdka, ale całym sobą. Kiedy więc dowiedziałam się, że zaczął wypiekać chleby, wiedziałam, że będą ciekawe. O swoich doświadczeniach chlebowych opowiadał z taką pasją jak mało kto. To nie była opowieść o zwykłym chlebie! To była opowieść o niezwykłym chlebie, o smaku, o strukturze.  Fotografie tylko potwierdzały jak się wyszkolił w pieczeniu i jak piękne chleby piecze. 

No i właśnie tak apetycznie brzmiała opowieść o jego chlebie z morelami, że postanowiłam spróbować upiec. Za bazę wzięłam mój wypróbowany chleb na zakwasie. Do niego zaś dołożyłam dodatki sugerowane przez Tomka. Nie był to pierwszy raz, gdy wykorzystywałam suszone owoce i orzechy w chlebie. Robiłam już chleb z rodzynkami i orzechami. Chleb z morelami jest ciekawy w smaku. Najlepszy jest zaraz po upieczeniu albo lekko, gdy masło się na nim rozpływa, a skórka lekko chrupie. Rewelacyjnie smakuje z serem kozim i z dżemem morelowym, który wzmacnia jego walory smakowe. 

Print Friendly and PDF

August 04, 2022

Kompot czereśniowo-brzoskwiniowy

Nic nie zastąpi smaków domowych kompotów. Być może jest to kwestia wychowania w dawnych czasach, kiedy nie mieliśmy dostępu do soków owocowych. Wtedy właśnie kompoty były i sposobem na zaspokojenie pragnienia, i na deser. Owoce z kompotu - zwłaszcza wiśnie czy czereśnie - wykorzystywało się do przystrajania ciast i tortów. Albo jako dodatek do budyniu czy nawet kaszy manny lub płatków owsianych. Do dzisiaj pozostał mi sentyment do kompotów i raz na jakiś czas nachodzi mnie chęć ich picia. To taki mój comfort food. Zazwyczaj robię kompoty z jednego gatunku owoca i  sumie nie wiem czemu postanowiłam do kompotu czereśniowego wrzucić kawałek brzoskwini. Jakoś tak wyszło. A w ostatecznym rozrachunku dało lekki smaczek brzoskwiniowy i bardzo karmazynową brzoskwinię do wykorzystania do dekoracji lub po prostu zjedzenia. 

Print Friendly and PDF

July 20, 2022

Pierogi z morelami

Wiele osób dziwi się kiedy mówimy, że nasze ulubione pierogi z owocami, to pierogi z brzoskwiniami. Nie jest to popularna kombinacja. W oczekiwaniu na nasz rodzinny przebój lata, czyli pierogi z brzoskwiniami, zrobiliśmy pierogi z morelami. Tu zdziwienie było jeszcze większe, ale przecież warto eksperymentować. Do spróbowania takich pierogów natchnęły mnie pierwsze w tym sezonie morele, prosto od Ramona, były tak śliczne i dorodne jak małe brzoskwinie. Stąd też powstał pomysł z ich wykorzystaniem w taki właśnie sposób. Oczywiście pierogów brzoskwiniowych nie pobiją, ale były naprawdę smaczne. Zanim się zorientowałam, półmisek pierogów zniknął. Ale nie ma się czemu dziwić, bo pierogi z tego przepisu to pewniak, a przy tak dobrych morelach to pewniak podwójny. Aż dziwię się, że nie wpadłam wcześniej na taki pomysł. 

Print Friendly and PDF

July 11, 2022

Ciasto morelowe

Kiedyś jedynym kwiatek jaki jadałam była róża w postaci konfitury z jej płatków. Z czasem  zaczęłam używać kwiatów do przystrajania jedzenia, bez obawy, że coś może wyjść nie tak, głównie dzięki książce o jadalnych kwiatach, którą podarowała mi Ola. I tak oto w potrawach pojawiały się bratki, aksamitki, nagietki, bez, kwiaty cukinii. O ziołach nawet nie wspomnę, bo te zawsze chętnie były przez nas używane.
W sezonie letnim takie morelowe ciasto po prostu trzeba zrobić. I przystroić lukrem z płatkami jadalnych kwiatków - takich jak nagietki, różem aksamitki czy bratki oraz listkami ziół - miety, bazylii  Ciasto wtedy nie tylko zachwyca smakiem, ale i wyglądem. Jest takie letnie, takie kolorowe i wesołe...
Ciasto jest robione według przepisu na ciasto z pomidorami, tyle że pomidory zastąpione zostały morelami. 

Print Friendly and PDF

November 30, 2021

Bakalie korzenne w brandy do świątecznych wypieków

Doskonałe bakalie do piernika lub innych świątecznych ciast, takich jak choćby stollen. Od razu są przesiąknięte przyprawami. Tak na dobrą sprawę to mają wiele różnych zastosowań - czy to w ciastach, czy w deserach. Zamknięte w słoiczku świetnie się przechowują w lodówce nawet i kilka miesięcy. O ile oczywiście wytrwają tyle i nie zostaną wcześniej zjedzone lub zużyte do ciast i deserów. Aby nabrały smaku, trzeba je przygotować z wyprzedzeniem i pozwolić im postać ok. 2 tygodni. A potem już tylko rozkoszować się ich smakiem.  Print Friendly and PDF

September 16, 2021

Pieczone brzoskwinie ze śliwkami

W sumie to nic nowego, a tylko połączenie dwóch przepisów w jednym. Nie jest to też nic specjalnie wykwintnego. Ale jest to tak dobry deser, że zasługuje na oddzielny post. Pieczone brzoskwinie bowiem już były. Pieczone śliwki też. A teraz ich mieszanka.  Dzięki temu mamy absolutnie rewelacyjną kombinację smakową. I doskonały deser sam w sobie lub z lodami czy dobrym jogurtem waniliowym. Przyznam, że od momentu kiedy pojawiły się śliwki, to robię go niemal codziennie. Jeśli przypadkiem cokolwiek zostaje, wykorzystuję owoce czy sos jaki się wytworzył przy ich pieczeniu do polania owsianki.  Print Friendly and PDF

September 14, 2021

Płatki owsiane

Płatki owsiane przeżywają swoiste odrodzenie. Po latach, gdy modne były najróżniejsze płatki śniadaniowe, nagle wróciły do łaski płatki. W wersji ciepłej i zimnej. Przyznam, że najbardziej lubię na ciepło -  tak jak robiła je babcia Regina. Tyle, że nie mam płatków górskich a różne inne. Tak więc używam i tradycyjnych płatków owsianych w wersji zwykłej i błyskawicznej, oraz tzw. steel cut oats, czyli owsa łamanego lub kaszy owsianej. Kiedy byliśmy w Londynie, spróbowaliśmy tego, co podawane było jako porridge. Może nie wygląda na zdjęciach jakoś  super zachęcająco, ale przyznam, że ta angielska owsianka była naprawdę smaczna. Oferowano wiele wersji - od słodkich po słone, z najróżniejszymi dodatkami, takimi jak banany, cynamon, czekolada, owoce. I nie była to wcale żadna wytworna restauracja, a zwykły bar szybkiej obsługi. No ale w kraju, gdzie jest kultura jedzenia płatków nie jest to dziwne. 
Robię płatki różne - najczęściej błyskawiczne. Ale też i czasem szykuję takie bardziej tradycyjne - gotuję je i przechowuję w lodówce. Sprawdza się tu świetnie przepis na angielski porridge wg przepisu April Bloomfield. Na śniadanie biorę ich porcję, podgrzewam z mlekiem i wzbogacam dodatkami - bananem, owocami jakie tylko mam pod ręką, suszonymi owocami  i bakaliami oraz orzechami i migdałami. 
Print Friendly and PDF

September 03, 2021

Błyskawiczny dżem morelowy

Kiedyś robiłam całkiem sporo dżemów morelowych. Były aromatyczne i każdy słoik przypominał smaki lata. Ale w pewnym momencie przestałam - nie było amatorów na ich jedzenie. W zeszłym roku w czasie wakacyjnej podróży odwiedziliśmy jedną z winiarni na południu naszego stanu. Do win, które próbowaliśmy podano nam przekąski, a wśród nich ser kozi właśnie z dżemem morelowym. Była to prosta, ale przepyszna kombinacja. Niestety było już za późno by zrobić własne dżemy, więc posiłkowałam się kupnymi. Jednak w tym roku powróciłam do robienia dżemów morelowych, zwłaszcza, że nawet teraz, na początku września można jeszcze kupić morele. Aż proszą się o ich wykorzystanie. 😉Tym razem dżemy robiłam nieco inaczej niż w poprzednich latach, kiedy dodawałam pektynę. Tym razem robiłam szybkie dżemy, z w miarę krótkim gotowaniem. I choć jeszcze nie zaczął się sezon otwierania słoików z przetworami, obawiam się, że będzie ich nieco za mało. Print Friendly and PDF

August 02, 2021

Brzoskwiniowo-truskawkowa herbata na zimno

Upały nas nie opuszczają w tym roku. Już dawno nie miałam tak przesuszonych roślin w skrzynkach na tarasie. Kiedy chodzę po okolicy, widuję poschnięte doszczętnie krzaki azalii, rododendronów czy hortensji. Aż żal serce ściska. Mam nadzieję, że po zimie jednak odbiją, dzięki dużej dawce wody jaka na nie spadnie.  My też ciągle domagamy się picia i przyznam, że nie mam już pomysłów czym zaspokajać pragnienie. Stąd pomysł na coś nowego - herbata parzona na zimno z dodatkiem brzoskwiniowego i truskawkowego smaku. Ostatnio panuje moda na parzenie na zimno. I pomyśleć, że kiedyś się mówiło, że to niemożliwe. 😉 Wyszła bardzo smaczna, a owoce dodają jej letniego posmaku. Co najważniejsze można się dzięki niej ochłodzić i ugasić pragnienie.  


Print Friendly and PDF

July 27, 2021

Ciastka francuskie z morelami

Słuchaliśmy niedawno płyt. Takich starych, czarnych. Wśród nich była moja pierwsza własna dorosła płyta - taka mała, Maryli Rodowicz z dwiema piosenkami. Na obwolucie jest dedykacja, bo wygrałam ją na koloniach na konkursie piosenki kolonijnej w Suchodołach. Brawurowo odśpiewałam wtedy rozdzierającą piosenkę o trzech krasnoludkach, z których jeden trafia pod wałek żony-jędzy. 😉  Ale kolonie te kojarzą mi się przede wszystkim z morelami. Pamiętam podwieczorek serwowany pierwszego dnia - okropne, miękkie i mdłe morele. To były czasy, gdy w naszym ogrodzie rosły morele. Nie przepadałam jednak nigdy za morelami kupnymi, właśnie ze względu na ich mało wyrazisty smak. Lubiłam tylko takie z ogródka Babci - twarde, kwaskowate, zerwane z drzewa albo w postaci kompotu. Wtedy na koloniach dostałam pierwszą lekcję - nie narzekamy na jedzenie i zjadamy wszystko, co dostaliśmy do jedzenia. W sumie nie było na nich najgorzej, bo jeździliśmy na wycieczki do Łańcuta, Zamościa i Kazimierza, chodziliśmy do lasu i do wsi. Jednak do dzisiaj mam podobny stosunek do moreli - nie przepadam za surowymi, chyba że takimi twardymi. Za to bardzo lubię je w ciastach, dżemach, różnych potrawach czy też suszone. No i w tych ciasteczkach, które kojarzą mi się z latem i ciepłymi wieczorami spędzanymi na tarasie.  Print Friendly and PDF