Showing posts with label pomarańcze mandarynki grapefruity. Show all posts
Showing posts with label pomarańcze mandarynki grapefruity. Show all posts

April 03, 2026

Marchewka glazurowana

Nawet nie wiem jakim cudem ten przepis jeszcze tu się nie znalazł, bo marchewkę glazurowaną znam rzec by można tak długo, że hoho, albo i nawet dłużej. Pierwszy raz zetknęłam się z nią dzięki wspominanej wielokrotnie Kulinarnej Encyklopedii Świata, w tomie poświęconym kuchni francuskiej. Robi się ją szybko, bo jest to bardzo prosty przepis. 



Print Friendly and PDF

March 08, 2026

Sałatka z buraków z pomarańczami i fetą

W tej sałatce zachwycają i kolory, i mieszanka smaków. Świetna jako samodzielna sałatka lunchowa lub jako przystawka przed obiadem. Połączenie rukoli, cytrusów i buraków świetnie się sprawdza, a całość dopełnia i pokruszona feta i prażone orzechy oraz sos sałatkowy. Zaskakuje smakiem, ale zdecydowanie w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Wykorzystać można zarówno pieczone buraki, jak i ugotowane w mundurkach, nawet te kupne (byle nie te z puszki). Oczywiście można i samemu upiec lub ugotować je. Mając naszykowane wcześniej produkty, szykuje się je dosłownie w oka mgnieniu. 


Print Friendly and PDF

March 06, 2026

Pomarańcze w czekoladzie

Kandyzowane pomarańcze w czekoladzie, to nie tylko pyszny deser-przegryzka. To także i doskonały sposób na dekorację większych wyrobów deserowych, ciast i tortów. Można też je wykorzystać na oryginalny i efektowny prezent. I choć praktycznie można je przygotowywać cały rok, to jednak warto zrobić to teraz, gdy mamy tyle wspaniałych cytrusów  w miarę lokalnych i w pełni sezonu. W lodówce świetnie przetrwają kilka miesięcy, a nie jeden raz pozwolą nam stworzyć wspaniałości, które wzbudzą zachwyt. Ale ostrzegam - są pyszne, więc wymagają silnej woli lub dobrego schowka, bo może się okazać, że nie dotrwają.  😉 
Jak zawsze najlepsze są pomarańcze organiczne i do tego lokalne, bo wtedy mamy pewność, że skórka nie będzie zawierać dodatkowych składników. Z dostaniem takich może być jednak problem, zwłaszcza gdy nie mieszkamy blisko rejonów upraw pomarańczy i  nie mamy znajomych hodujących drzewka cytrusowe. Wtedy należy użyć pomarańczy organicznych. 

Print Friendly and PDF

February 07, 2026

Skórka pomarańczowa w czekoladzie

Skórki pomarańczowe robię co roku, bo zwyczajnie mi szkoda ich wyrzucać w "sezonie cytrusowym". Zazwyczaj były to takie w syropie, używane potem jako dodatek do ciast i ciasteczek. Były te skórki obtaczane w cukrze. Te przenoszą nas ciutek dalej. A wszystko za sprawą prezentu jaki dostałam - właśnie takiego smakołyku. 
Kandyzowane skórki  w czekoladzie są uzależniające. Smakowały nawet sceptykom skórkowym i pierwsze porcje znikały momentalnie! Szczerze pisząc to nawet te "niedokończone", kiedy obsychały, były podjadane. Przygotowanie skórek nie wymaga specjalnych umiejętności, a tylko cierpliwości, ponieważ skórki trzeba przesuszać i dać im czas, by stały się gotowe. Kandyzowane skórki w czekoladzie to elegancki deser jaki można też dać jako prezent czy to już w słoiczku czy ozdobnej torebeczce lub pudełku. Na zbliżające się Walentynki wręcz idealne.  

Print Friendly and PDF

January 25, 2026

Herbata zimowa

Będąc zimą w Warszawie, nie sposób nie zauważyć wszechobecności herbaty zimowej. Można ją wypić niemal wszędzie - i w kawiarniach, i w restauracjach, i na świątecznych jarmarkach. I przyznam, że zupełnie mi to nie przeszkadza, a wręcz przeciwnie. Lubię jej korzenno-owocowy smak. I to jak rozgrzewa i ciało, i duszę. Ostatnio, pod wpływem grudniowej wizyty w Warszawie, a co za tym idzie pitej tam herbaty zimowej, podobnie przyrządzona, zrobiła furorę na mojej dorocznej imprezie ciasteczkowej. Nie wiem ile jej dzbanuszków naszykowałam, bo w pewnym momencie straciłam rachubę. Oczywiście na taką herbatę każdy ma swój przepis. Mnie najbardziej przypadła do gustu taka, jaką piłam z przyjaciółką w małej knajpce na Bemowie - z plasterkami pomarańczy, z goździkami, anyżkiem, cynamonem i lekko dosłodzoną sokiem malinowym. Wszystko to, podano osobno, by każdy dołożył tyle, na ile ma ochotę. Ja dla odmiany parzę wszystko od razu, dodając jeszcze cytrynę. Jest przepyszna - uwielbiam na nią patrzeć, a przede wszystkim pić. 

Print Friendly and PDF

September 08, 2025

Lemoniada

W ciepłe i gorące dni uwielbiam pić lemoniadę. I przyznam, że w Europie dostaje się jej znacznie więcej niż u nas, a w dodatku w różnych wersjach smakowych. W niemal każdej restauracji czy kawiarni w menu jest przynajmniej jedna lemoniada. Bywa, że jest ich kilka w różnych wersjach smakowych - tradycyjna, marakujowa, malinowa, cytrusowa, truskawkowa. Chyba najbardziej smakowała mi lemoniada w Zapiecku, która zrobiona była na bazie napoju jabłkowo-miętowego. Niestety lemoniady zazwyczaj zawierają sporą ilość cukru, by zrównoważyć kwaśność soku z cytryny czy limonki. I to sprawiało, że nie robiłam ich w domu, a tylko w czasie wyjazdów wakacyjnych sobie folgowałam. Ostatnio jednak wpadł mi do głowy pomysł, by spróbować użyć cukru z owoców mnicha (monk fruit/Luo Han Guo/luóhàn guǒ). Nie byłam do końca pewna jak się uda taka wersja, bo choć wcześniej używałam wiele razy tego cukru, to zawsze w takich potrawach, w których nie był on łatwy do rozpoznania. Dość łatwo zawsze wyczuwam wszelkie słodziki i niemal zawsze ich smak mi przeszkadza na tyle, że nie jestem w stanie jeść/pić potrawy z nimi. Według mnie mają specyficzny przysmak. Tymczasem lemoniadowy test przebiegł pomyślnie i lemoniada okazała się bardzo smaczna, delikatnie słodka i z niewyczuwalnym przysmakiem słodzika. Mówiąc krótko, cukier z owocu mnicha nie wpłynął negatywnie na jej smak. 

Print Friendly and PDF

February 03, 2025

Ryba w pomarańczach

Korzystając z sezonu cytrusowego, warto zrobić rybę w pomarańczach według przepisu z kuchni francuskiej. To kolejne danie ze starej książki z serii Kulinarnej encyklopedii świata: Kuchnia francuska. Jest proste, a zarazem dość wykwintne, więc można je zrobić na jakąś specjalną okazję. 
Do mojej wersji ryby w pomarańczach wybrałam nieco intensywniejsze w kolorze pomarańcze cara cara, ale zwykłe pomarańczowe w kolorze też idealnie się nadają. Do tego bukiet warzyw - marchewka, seler korzenny i por. Wszystko to nadaje rybie delikatnego i lekko orzeźwiającego smaku, zwłaszcza gdy pomarańcze są lekko kwaskowate. 

Print Friendly and PDF

January 04, 2025

Sernik z żurawiną i pomarańczą

Mam słabość do serników. Uwielbiam je od dziecka. Jedyne jakich nie lubię, to te ze spodem z ciasta - jeśli taki dostanę, to łatwo będzie zgadnąć, na którym talerzyku go jadłam. Od kiedy pamietam, lubiłam też pomagać przy ich robieniu, bo często było to warunkiem ich pojawienia się w domu. Z zapałem mieliłam ser w maszynce do mielenia, ale nie elektrycznej, tylko takiej staromodnej. Z równym zapałem ucierałam masę w makutrze, przy okazji ukradkiem ją  podjadając, znaczy próbując czy już jest dobra.
😉 Tak swoją drogą - dzisiaj mało kto pamięta takie wynalazki jak makutra, która kiedyś była obowiązkowa w każdym domu, by właśnie ucierać w niej ciasta. Dzisiaj hop-siup wszystko wskakuje do misy miksera planetarnego i samo się uciera. Brzmię jak staruszka z innej epoki, ale przyznam, że choć nie do końca lubiłam atmosferę przedświąteczną z powodu - nazwijmy to umownie - nadmiaru stresu i emocji, o tyle z dużym rozrzewnieniem wspominam pomoc przy szykowaniu specjalnych dań, takich jak sernik czy tort makowy. Wtedy nauczyłam się je robić, a podjadanie czy "wylizywanie makutry" było nagrodą za pomoc. A było co wylizać bo na szczęście nie używano wtedy szpatułek takich jak dzisiaj, które pozostawiają niemal czyste naczynia. Wspomnienia na bok, a my wracamy do sernika. Korciło mnie zrobienie sernika z takim właśnie wierzchem. Robiłam już wcześniej serniki z polewą żurawinową, serniki z duszonymi śliwkami i brzoskwiniami na pożegnanie lata, serniki z marakują czy też serniki z pomarańczą, czemu więc nie z właśnie żurawinami i pomarańczą. Zdaje się to być kwintesencja świątecznych smaków. Do tego pieczenie sernika w kąpieli wodnej sprawiło, że udają się za każdym razem. To się nie może nie udać. 
Print Friendly and PDF

December 31, 2024

Przecier żurawinowo-pomarańczowy (cranberry-orange relish)

Kiedy przyleciałam do USA w 1991 r., znalazłam się w Kentucky.  Do pierwszego indyka pieczonego na Święto Dziękczynienia podałam żurawinę z puszki. Czemu? Tak bowiem nauczyłam się na spotkaniach międzynarodowych dla pań, głównie żon zaproszonych pracowników University of KY, na które przez jakiś czas chodziłam, by mieć kontakt z ludźmi. Niestety był to koszmarny niewypał i przez wiele lat uważałam, że żurawina nie ma miejsca na moim stole. Były to czasy, kiedy jeszcze nie było łatwego dostępu do przepisów, blogów kulinarnych itd., więc nie za bardzo miałam źródła wiedzy alternatywnej i nie miałam skąd się nauczyć, że żurawina może być podana w różny i przepyszny sposób. Przełom nastąpił po przeprowadzce do Waszyngtonu. Tu u znajomych spróbowałam cranberry relish z dodatkiem pomarańczy i od tej pory zawsze już go podawałam na Święto Dziękczynienia. Potem z kolei znajoma bibliotekarka podzieliła się przepisem na sos żurawinowy swojej mamy i ten jest zawsze absolutnym hitem. 
Przecier żurawinowy zwykle kupuję w Trader Joe's bo mają naprawdę rewelacyjny. Jednak ma jedną wadę - jest to produkt sezonowy i w styczniu znika z półek. Dlatego czasem warto zrobić go samemu, zwłaszcza, jeśli chce się zagospodarować nadmiar kupionych żurawin lub po prostu mieć nieco na zapas. No a przy tym, przepis na przecier żurawinowo-pomarańczowy jest bajecznie prosty i - w przeciwieństwie do sosu - nie wymaga gotowania. 

Print Friendly and PDF

December 04, 2024

Skórka pomarańczowa kandyzowana

Przyznam, że zawsze jest mi szkoda wyrzucać dorodne skórki pomarańczowe, które świetnie się nadają na przerobienie na skórki kandyzowane, które - co pokazałam w różnych przepisach - nadają się na dodawanie do ciast i deserów, a także do dekorowania ciasteczek, rogalików, itd. 
Tę metodą szykowania skórki stosuję od pewnego czasu i uważam, że jest lepsza od poprzedniej, gdyż łatwiej się pozbyć nadmiaru białej warstwy i dostosować jej ilość do preferencji. Dzięki wygotowywaniu skórek tą metodą pozbywamy się wszelkich chemikaliów, którymi spryskiwano pomarańcze przed transportowaniem ich z różnych miejsc. Lubię też wygodę jaką dają pokrojone przed kandyzowaniem skórki. Aż prosi się ich używać! No a wiadomo, że i pączki, i rogaliki, i serniki zupełnie inaczej (czytaj lepiej 😉) smakują kiedy są ze skórkami pomarańczowymi.

Print Friendly and PDF

February 17, 2024

Owsianka nie musi być nudna

Czy owsianka musi być nudna? Oczywiście, że nie!!!!! Wystarczy tylko nieco fantazji, a z prostego dania można zrobić masę różnych wariacji o różnym smaku i dodatkach. A w zimowe ranki nic lepiej nie rozgrzewa i pobudza do życia jak dobra owsianka. 

W jaki sposób ożywić owsiankę? Przede wszystkim używając różnych smaków - czy to z przypraw (np. przyprawy do piernika) czy to z mleka. W moim przypadku, zamiast mleka dodaję kawę Inkę lub kakao. A czasem jedno i drugie na raz. Dodatki - orzechy, bakalie, w tym i takie korzenne bakalie w brandy, świeże owoce, jak banany pokrojone w plasterki lub rozgniecione i wmieszane w owsiankę, maliny, jabłka, suszone owoce. No i owsianki nocne - zalane mlekiem  lub wymieszane z jogurtem (naturalnym lub smakowym) w wieczór poprzedzający poranne pałaszowanie i dodatkowo podane z owocami  - takie nieco na wzór owsianki/müesli Birchera. Słowem możliwości jest wiele. 


Print Friendly and PDF

February 13, 2024

Gofry czekoladowe

W Walentynki lub Galentynki (Galentine) na śniadanie czy podwieczorek można sobie delikatnie pofolgować i zjeść czekoladowe gofry z dodatkami, takimi jakie najbardziej lubimy. Albo i zaskoczyć kogoś i zrobić mu serduszkową niespodziankę. 
- Zaraz, zaraz! 
- Galentynki? 
- Tak! 
- A co to jest? 
- To relatywnie nowe święto, które pojawiło się dzięki serialowi "Parks and recreation". To święto przyjaciółek, które może być obchodzone dowolnego dnia między 1 a 14 lutego, choć zasadniczo przyjęło się, że przypada 13 lutego. Galentynki obchodzi się urządzając spotkania - wspólny brunch, lunch, wyjście do restauracji czy też po prostu spotykając się by oglądać komedie romantyczne, popijając różowe drinki i zajadając serduszkowe smakołyki. Wszystko w zasadzie zależy od wyobraźni psiapsiółek i nie ma tu żadnych konkretnych wymagań. 

Print Friendly and PDF

May 30, 2023

Pink martini

To jeden z najlepszych drinków jakie piłam. Bardzo delikatny, ale nadal pozwalający rozkoszować się smakiem. Jest on nieco wzorowany na klasycznym drinku Cosmopolitan, ale zdecydowanie różni się od niego przez dodatek soku grapefruitowego. No a przy tym ślicznie wpasował się w jedną z moich ulubionych grup - Pink Martini. I w  prezent jaki dostałam - bilety na ABSOLUTNIE REWELACYJNY koncert właśnie tej grupy. 

Zaletą Pink Martini jest to, że w zależności od tego ile dodamy słodkiego syropu (Simple Syrup) może on być bardziej wytrawny (kwaskowaty) lub deserowy (słodki). W każdej wersji jest świetny - zwłaszcza w ciepłe letnie dni. 

Do wykończenia drinku warto wykorzystać cukier w różowym kolorze


Print Friendly and PDF

February 26, 2023

Naleśniki Suzette

 Już dość tych szarości - deszczu i pochmurnych dni. Korzystamy z urodzaju cytrusów jaki nastał i serwujemy francuski klasyk! Naleśniki Suzette! Nieodmiennie kojarzą mi się ze wspomnianymi już wcześniej książeczkami Encyklopedia Kulinarna, wydanymi wiele lat temu przez wydawnictwo Tenten. Jaki to był powiew odmiany! Dopiero wychodziliśmy z ponurych czasów komunizmu, gdy na rynku pojawiły się pierwsze książeczki z tej serii. Oferowały takie inne przepisy. Kuchnia francuska miała dwa tomy. Wtedy, w 1990 czy 1991 roku nie było tak łatwo zdobyć przepisy na dania z innych kuchni świata. Nie było też wielu produktów by wykonać przepisy, ale akurat na naleśniki Suzette było wszystko. Jakie one były dobre - delikatne, z samym sosem.... Od razu mi przypadły do gustu! Ile razy zdarzyło mi się je zjeść w jakieś francuskiej knajpce, tyle razy przekonywałam się, że tamte pierwsze, zrobione w domu według przepisu z książeczki Encyklopedia Kulinarna: Kuchnia Francuska wcale nie były gorsze. Dlatego pozostaję wierna temu przepisowi i nawet po latach, kiedy mam dostęp do najróżniejszych przepisów, korzystam z tego "mojego". Czasem, kiedy nachodzi mnie chandra, mam ochotę przegonić ją takimi wesołymi smakami naleśników Suzette. A więc zimowe smutki precz! 

Print Friendly and PDF

March 12, 2022

Suszone cytrusy

Suszone cytrusy przydają się do wykorzystania ich w herbatach, drinkach czy do ozdoby tortów, ciast i deserów. Można też je wykorzystać do dekoracji domu, robiąc z nich naturalne girlandy. Teraz kiedy cytrusów mamy pod dostatkiem, najlepiej przygotować zapas suszonych. I wcale nie trzeba mieć do tego specjalnego sprzętu. Wystarczy blaszka do pieczenia i piekarnik. I cytrusy. Najlepiej nadają się z własnego ogrodu, gdyż są niepryskane. No ale na taki luksus nie każdy może sobie pozwolić. Jeśli nie mamy swoich własnych cytrusów, należy kupić organiczne. 

Print Friendly and PDF

February 20, 2022

Kandyzowana skórka pomarańczowa po włosku

Całymi latami robiłam skórkę według mojego niezawodnego sposobu. I nadal tak robię i będę robić. Jednak ten sposób postanowiłam wypróbować, by móc porównać czy też sprawdzić czy nie jest prostszy. Tak skórkę robią Włosi. Wiele razy widywałam tak zrobioną skórkę we włoskiej lodziarni i delektowałam się jej dodatkiem do lodów czekoladowych. 
Efekt jest podobny - pyszna skórka. Wykonanie nieco inne, ale chyba nawet prostsze niż moje. Niewątpliwie, tak robiona skórka przyda się do dekoracji wypieków i deserów, a metody wykonania jej przejmę też i do mojej typowej skórki. Teraz kiedy mamy sezon pomarańczowy, warto pomyśleć o zapasie skórki na kolejne miesiące. 
Print Friendly and PDF

February 11, 2022

Łosoś pieczony z cytrusową salsą

Nie ma nic bardziej mylnego niż przekonanie, że salsa musi być pomidorowa. Salsa to po prostu sos, czyli można zrobić z czego się chce. W sezonie letnim, gdy lokalne warzywa i owoce aż się proszą na stół, robiłam ją z brzoskwiniami i pomidorami. Była też i salsa z mango - rewelacyjna. Czemu więc nie zrobić jej z cytrusów, których teraz mamy do wyboru, do koloru! Do tego kilka pikantniejszych dodatków dla zbalansowania smaku pomarańczy i voilá! Mamy gotowy dodatek do obiadu. Do tego łosoś pieczony - krótko, w wysokiej temperaturze, by wszystko co najlepsze w nim zostało. Soczysty, a na brzegach lekko chrupiący. Obok łososia upieczony bukiet młodych szparagów - z dodatkiem soli i czosnku. Obiad szybki w przygotowaniu. Świetny na zwykły dzień, i na specjalną okazję. A jeśli komuś nie pasuje, to niech żałuje i głoduje. 😉
Print Friendly and PDF

February 04, 2022

Smoothie podwójnie pomarańczowe

Zasadniczo dietetycy nie polecają smoothies, gdyż według nich owoce w procesie miksowania tracą błonnik i stają się one bogatymi w cukier i niewiele różniącymi się od wysokocukrowych i wysoko kalorycznych napojów. I choć jest prawdą, że owoce i soki z nich wyciśnięte zawierają sporą dawkę cukru, to nie jest to rafinowany cukier dodawany do napojów owocowych czy bąbelkowych.  Dlatego teraz, kiedy jest sezon cytrusowy warto skusić się na podwójnie pomarańczowe smoothie. Podstawowymi składnikami są pomarańcze i jogurt. Od nas i tego jakie pomarańcze wybierzemy zależy jaki będzie miało smak i kolor. 

Print Friendly and PDF

November 27, 2021

Świąteczna Pavlova z masą makową

To chyba nie jest przypadek, że największym miłośnikiem Pavlovej w naszym domu jest Paweł. Dlatego niemal na każde urodziny czy imieniny dostaje właśnie Pavlovą. Ponieważ nieco znudziło mi się robienie ciągle takiej samej z owocami, zrobiłam nieco inną - taką ze świątecznym, makowo-pomarańczowym twistem. W końcu właśnie zaczął się sezon świąteczny i obok pierników i pierniczków, króluje mak. Ta Pavlova ma odrobinkę maku w samej bezie oraz masę makową jako część przełożenia. Do odmiany zainspirowały mnie zdjęcia Pavlovej pokazane przez jedną z blogerek.
 


Print Friendly and PDF

April 18, 2021

Budyń czekoladowy z awokado

Budyń czekoladowy to jedno ze wspomnień dzieciństwa. Kiedy myślę o takim właśnie budyniu, widzę babcię Reginę, jak go robi. Zawsze w takim samym garnku, mocno okopconym z zewnątrz. Garnek zawsze przepłukiwała najpierw zimną wodą. Mówiła, że dzięki temu nic się nie przypali. A potem gotowała mleko, dolewała masę budyniową i szybko mieszała,  by nie powstały kluchy. Na końcu zaś  przekłada do prostych, szklanych miseczek ze wzorkiem z kreseczek. A potem dawała mi garnek "do wylizania". Zawsze w nim było kilka dodatkowych łyżeczek zostawionych przez babcię. Pamiętam, zastanawiałam się kiedyś czy jak dorosnę, to też dam dzieciom wylizać garnek czy zawsze będę mogła to robić.... Od czasu do czasu nachodzi mnie ogromna ochota, by powrócić w czasy dzieciństwa i zjeść miseczkę budyniu. A wcześniej wylizać garnek, w którym go gotowałam, bo w moim dorosłym domu jakoś nikt - nie wiedzieć czemu - nie ma na to ochoty. 

Ten budyń jest inny - nie gotuje się go, tak ja to robiła babcia, ale nadal jest bardzo smaczny. Robi się go z awokado, którego wcale nie czuć dzięki pozostałym dodatkom. Za pierwszym razem zrobiłam go zgodnie z przepisem, jedynie z dodatkiem wanilii i skórki pomarańczowej, ale później puściłam już wodze fantazji i eksperymentowałam nieco z różnymi wersjami smakowymi. Zrobiłam go więc w wersji wzbogaconej o miętę, dla miłośniczek miętowo-czekoladowej kawy. Potem próbowałam wersji na bazie kawy i na bazie herbat. Jedynie wersja z syropem klonowym zupełnie mi nie przypadła do gustu, ale ja akurat nie lubię jego smaku. Natomiast moim pannom zupełnie ten smak nie przeszkadzał i budyń znikał momentalnie, jak w każdej innej wersji.

Print Friendly and PDF