Showing posts with label przystawki. Show all posts
Showing posts with label przystawki. Show all posts
April 28, 2024
Sałatka z gruszkami i serem pleśniowym
Kombinacji sałaty lub mieszanki sałat z gruszkami, serem pleśniowym i orzechami chyba nie da się pobić. Dla mnie to jedna z najlepszych mieszanek smakowych - delikatność sałaty, lekka słodycz gruszki, ostrość sera i chrupiące orzechy rzec by można głaszczą nasze kubki smakowe. Do tego sos - słodko-kwaśny podkręcony delikatnie musztardą, która nie tylko - wraz z miodem - nadaje aksamitnej konsystencji, ale i delikatnie nadaje jej ostrości. Sałatka ta jest świetna jako przystawka lub część większego posiłku, podana na przykład z grzankami lub focaccią.
August 25, 2023
Pan con tomate, czyli grzanki z pomidorami
Takie grzanki zawsze będą mi się kojarzyć z Zafonem i Labiryntem duchów, jego ostatnią książką z cyklu o Cmentarzu Zapomnianych Książek. Alicja Gris, główna bohaterka, właśnie nimi się delektuje. W rozmowie z Vargasem, jej szefem, którego fascynuje, że w Barcelonie wciera się pomidory w chleb, odpowiada, że dziwi ją "czemu nikt na świecie tak nie robi".
W gorący dzień, kiedy tak na dobrą sprawę nic nam specjalnie nie pasowało na obiad poza gazpacho i czymś lekkim do niego, właśnie te grzanki stały się tym czymś lekkim. Wystarczy kilka kromek chleba, nawet takiego lekko czerstwego, pomidory, oliwa i czosnek. Chwila moment i jest świetna przekąska.
July 01, 2023
Paszteciki z kapustą i grzybami z ciasta francuskiego
Prostsza i szybsza w wykonaniu wersja pasztecików z kapustą i grzybami, zrobiona z gotowego ciasta francuskiego. Zawsze mam kilka arkuszy ciasta francuskiego, by móc szybko zrobić czy to właśnie takie paszteciki, czy ciastka ze śliwkami, łódeczki z tryskawkami, ciasteczka z kremem migdałowymi i owocami, ciastka z morelami czy rożki francuskie z jabłkami , rożki z rabarbarem czy rożki z wiśniami. I wiele, wiele innych ciasteczek. Według mnie ciasto francuskie pozwala zrobić delikatne, pyszne i elegancko prezentujące się wytrawne i słodkie wypieki bez wysiłku.
June 07, 2023
Paszteciki z białą kapustą i grzybami
Paszteciki z kapustą i grzybami to żadna nowość w naszym domu. Tyle że zawsze była to kiszona, a nie słodka kapusta. Może to dziwne, ale zaskoczyły mnie smakiem - słodka kapusta wydawała mi się nieco zbyt mdła do takiej kombinacji. O jakże się myliłam. 😉 Jednym słowem, warto czasem zrobić coś inaczej. I to właśnie było to czasem - rzec by można podwójnie warte. Czemu podwójnie? Poza odkryciem świetnej kombinacji smakowej - nieco późno, ale lepiej późno niż wcale, to jeszcze uwolniłam nas od sztampy kulinarnej. Zazwyczaj mamy w domu taki kulinarny tandem - najpierw są gołąbki, a potem łazanki zrobione na bazie resztek kapusty, czyli tych niewykorzystanych liści, które były zbyt małe by stać się gołąbkami. Ostatnio, kiedy gołąbki pojawiły się z różnych względów dość często, nie miałam już ochoty na kolejną porcję łazanek. A do zagospodarowania zostały resztki kapusty. Były też w domu pieczarki. I tak powstał farsz. Był tak pyszny, że trzeba było się powstrzymywać przed wyjadaniem go bez niczego. W pasztecikach ten farsz był strzałem w dziesiątkę i świetną odmianą od łazanek, zawsze towarzyszącym gołąbkom.
April 15, 2023
Tyrosalata czyli grecka pasta z fety
Tyrosalata lub też tirosalata, bo i taki zapis widziałam, to grecki sos czy też dip z fety. Grecy są bardzo dumni ze swojej fety. Uważają ją za najlepszą na świecie. Nic więc dziwnego, że wykorzystują ją w różnych potrawach. Tyrosalata może nie jest tak powszechnie znana jak tzatziki, ale jest równie pyszna. Konsystencją i smakiem przypomina naszą swojską bryndzę.
Tradycyjnie, tyrosalata to proste wiejskie jedzenie, mające tę zaletę, że przygotowuje się je raptem w kilka minut, z kilku składników, która zawsze są w greckim domu. Grecy zasadniczo wykorzystują tyrosalatę jako dip podawany z różnymi grillowanymi mięsami. Ale tyrosalatę można też jeść po prostu na pieczywie, jako przystawkę czy przekąskę. Można też potraktować trysalatę jako dip i rozłożyć na talerzu, a na nim ułożyć warzywa - ogórki, pomidory, oliwki, paprykę. Podane ze świeżą fetą jest naprawdę przepysznym, choć super prostym daniem.
Wielbiciele ostrych smaków mogą się pokusić o przyrządzenie odmiany tyrosalaty - tyrokafteri, co znaczy ostry ser. Ja jednak wolę wersję delikatniejszą. 😉
April 11, 2023
Paszteciki z pieczarkami i bobem
Paszteciki smakują niemal z każdym nadzieniem. Kombinacja bobu z pieczarkami nie jest oczywista, choć bardzo ciekawa smakowo. Dzięki bobowi, farsz nabrał konsystencji pasty, ale nie takiej całkowicie gładkiej, a z wyraźnie wyczuwalnymi w niej grzybami.
Bób to moja wielka słabość letnia - od dziecka go uwielbiałam, choć w Polsce oczywiście jadłam wyłącznie latem i wyłącznie bez żadnych dodatków. W USA kiedyś był marzeniem ściętej głowy - z czasem odkryłam go w sklepach etnicznych - suszony, mrożony, a latem i ten świeży, kupowany w strąkach. Poznanie kuchni śródziemnomorskiej i bliskowschodniej sprawiło, że zaczęłam go wykorzystywać w inny sposób niż dotychczas - w pastach, hummusie czy warzywnych potrawkach.
April 19, 2022
Pieczony czosnek
Grunt to mieć kalendarz "Przekroju". Z niego wszystkiego się można dowiedzieć, w tym, że 19 kwietnia przypada dzień czosnku. A że bardzo dawno nie piekłam czosnku, to należało wykorzystać tę okazję. Zwłaszcza, że po świętach warto zrobić sobie dzień bez obiadu, tylko z samą przekąską.
Kiedyś robiliśmy taki czosnek bardzo często. Zaczęło się od włoskiej restauracji, w której podano go z pysznym ciepłym chlebem jako przystawkę. Proste, super proste danie, a jakie pyszne. Czosnek nie miał swego typowego ostrego zapachu, był lekko przybrązowiony i rozsmarowywał się na chlebie niczym pasta. Kelner, a może i szef kuchni, podał nam przepis na zrobienie takiego czosnku. Czym prędzej kupiliśmy naczynko gliniane do pieczenia i przez pewien czas, właśnie to danie stało się typową przystawką przy spotkaniach ze znajomymi. Z czasem przekonaliśmy do tej metody wiele osób w rodzinie i obdarowaliśmy ich takimi glinianymi naczynkami.
February 17, 2022
Coquille St. Jacques, czyli małże św. Jakuba
Są książki wybitnie pobudzające zmysły, gdyż opisują wydarzenia w bardzo plastyczny sposób. Niektóre z nich pobudzają zmysł smaku,
a właściwie głodu, gdyż opisują posiłki, którymi raczyli się bohaterowie. Czasem jest to nazwa dania, innym razem jest to detaliczny opis tego, co
znalazło się na talerzu. „Spóźnieni kochankowie” Whartona to jedna z takich książek. Mirabelle i John (Jacques) żyją w Paryżu, i miasto to staje nam niemalże przed
oczami. W zasadzie czytając tę książkę, chce się pojechać do Paryża i pójść ich tropem – zasiąść w kafejkach przez nich odwiedzanych, zjeść to co oni jedli - i w kafejce, i w domu Mirabelle, przejść się tymi samymi uliczkami, zobaczyć gołębie, którymi opiekowała się Mirabelle.
Coquille St. Jacques, czyli małże (przegrzebki) św. Jakuba, to jedno z
dań, które pojawia się w tej książce. Mirabelle gotuje je dla Johna (Jacques'a) na jej pierwszy wspólny obiad. John właśnie opisał dla niej gołębie, którymi ona opiekowała się na niewielkim placyku przylegającym do bulwaru Saint-Germain, naprzeciwko kościoła Saint-Germain-des-Prés. Mirabelle, jako malarka, chciała je uwiecznić na
swoim obrazie. Jednak nie mogła, gdyż ich nie widziała. Pomógł jej w tym John (Jacques). W zamian za tę pomoc, Mirabelle zaprosiła go na obiad, który sama przygotowała. Ale jak to bywa w takich książkach, nie jest podany przepis jak przygotować przegrzebki. I tu zaczyna się problem. Szukając przepisu na nie, można natknąć się na wiele, bardzo różniących się od siebie sposobów przygotowania małż. Te które pierwszy raz robiłam, były dość ciężkie - z dodatkiem śmietany, grzybów i sera. Nie były złe - naprawdę nam smakowały. Z czasem zaczęłam jednak cenić lżejszą wersję przegrzebków. Dla uczciwości w tym wpisie zostawię oryginalny przepis, który nie wiem nawet skąd wzięłam. Ten nowszy przepis, jest praktycznie własną wersją lub też kombinacją innych przepisów.
December 30, 2021
Mini-caprese
Kiedyś uważałam sałatkę caprese za mocno przereklamowaną. Ale z czasem doceniłam jej prostotę. Latem, kiedy są najsmaczniejsze pomidory, mogłabym ją jeść codziennie. Zimą też smakuje, zwłaszcza, gdy uda się kupić dobre pomidory. Ta wersja to caprese z dodatkowym twistem - podana w babeczkach-muszelkach z ciast filo. Dzięki temu powstała efektowna przekąska, bardzo łatwa w wykonaniu. Idealna na wszelkie spotkania w większym gronie. Różnokolorowe pomidorki koktailowe, sprawią, że nawet w najbardziej ponury dzień zrobi się wesoło.
April 16, 2019
Przekąski z wędzonym łososiem
April 20, 2018
Quiche łososiowy
January 24, 2017
Sałatka z grzybami, prażonymi orzechami i szpinakiem
Dawno temu chcąc sprawdzić jakiś przepis, który pojawił się na ekranie mojego komputera, zapisałam się nieco przymuszona na listę mailową przepisów. Od tej pory co kilka dni dostaję porcję przepisów, z których jedne wyglądają mało ciekawie i nie zachęcają do zrobienia potrawy, a inne prezentują się tak, że natychmiast chce się je spróbować. I do tych ostatnich należał przepis na tę sałatkę. Prosta w zrobieniu, a przede wszystkim bardzo smaczna. Kiedy zaniosłam ją na jakąś imprezę, to zanim zdążyłam do niej dotrzeć, już jej prawie nie było, zaś gdy wychodziłam do domu, żegnały mnie okrzyki "a to ty zrobiłaś tę pyszną sałatkę!" Czyż nie jest to najlepsza rekomendacja?
August 14, 2016
Sashimi z łososia z imbirem i gorącym olejem sezamowym
Kolejna propozycja sashimi - tym razem z łososia. Jak w przypadku innych ryb, łosoś powinien być dobrej jakości i bardzo świeży. Inaczej będziemy ryzykować nie do końca pożądane efekty smakowe. Dlatego, najlepiej więc kupić go w sklepie azjatyckim, gdzie będzie odpowiednio sfiletowany i dobrej jakości. To przy okazji zaoszczędzi nam czasu na przygotowanie sashimi, gdyż będzie on odpowiednio sprawiony i pozbawiony wszelkich niepożądanych części.
Tim Cushman, uważany za mistrza w przygotowaniu surowych ryb, najpierw doprawia sashimi z łososia wszelkimi przyprawami, a na końcu polewa go gorącym olejem sezamowym. Dzięki temu zewnętrzna jego warstwa jest lekko "podgotowana", a cała reszta surowa. Nadaje to sashimi doskonałego smaku.
Tim Cushman, uważany za mistrza w przygotowaniu surowych ryb, najpierw doprawia sashimi z łososia wszelkimi przyprawami, a na końcu polewa go gorącym olejem sezamowym. Dzięki temu zewnętrzna jego warstwa jest lekko "podgotowana", a cała reszta surowa. Nadaje to sashimi doskonałego smaku.
August 11, 2016
Tatar z łososia
August 03, 2016
Sashimi z tuńczyka
July 04, 2016
Parówki zapiekane z serem i boczkiem
April 22, 2016
Ser camambert zapiekany w cieście francuskim
March 22, 2016
Sałatka jajeczno-pieczarkowa
March 16, 2016
Skagenröra, czyli szwedzka sałatka z krewetek
March 07, 2016
Zawijaski azjatyckie (Asian wraps)
Ostatnio w czasie uczelnianej imprezie demonstrującej różnorodność kultur naszych studentów miałam okazję spróbować właśnie takich zawijasków przygotowanych przez studenta z Filipin. Były przepyszne i przyznam, że aż ciężko było mi uwierzyć, że on sam je przygotował. Nie był to pierwszy raz, kiedy jadłam takie zawijaski, ale te szczególnie przypadły mi do gustu. Stąd też postanowiłam spróbować własnych sił i przygotować je w domu. Nie jest to trudne, ale trzeba mieć wszystko naszykowane do szybkiego nakładania, gdyż papier ryżowy, namoczony w wodzie robi się kleisty i ciężko się go zwija, jeśli zbyt długo leży. Zawijaski najczęściej jadłam w wersji z krewetkami - niektóre dodatkowo miały również i kawałek mięsa. Ale można je przygotować w wersji wegetariańskiej bez mięsa i bez owoców morza. Zamiast klusek można również wykorzystać ryż.
Zawijaski muszą być maczane w sosie z orzeszków ziemnych. I tu zaczyna się zabawa, gdyż niemal każda nacja azjatycka ma swój sposób na przygotowanie go. Ja wykorzystałam przepis tajski, choć wiem już, że następnym razem pewnie zrobię go nieco inaczej, by był rzadszy. Nie znaczy, że ten był niedobry - wręcz przeciwnie. Był bardzo smaczny i można go wyjadać łyżką z miseczki. ;)
Zawijaski muszą być maczane w sosie z orzeszków ziemnych. I tu zaczyna się zabawa, gdyż niemal każda nacja azjatycka ma swój sposób na przygotowanie go. Ja wykorzystałam przepis tajski, choć wiem już, że następnym razem pewnie zrobię go nieco inaczej, by był rzadszy. Nie znaczy, że ten był niedobry - wręcz przeciwnie. Był bardzo smaczny i można go wyjadać łyżką z miseczki. ;)
Subscribe to:
Posts (Atom)

