Showing posts with label knedle i pierogi i kołduny makarony kluski. Show all posts
Showing posts with label knedle i pierogi i kołduny makarony kluski. Show all posts

August 18, 2026

Chłodnik jagodowy

Chyba nie ma lepszej opcji na dzień dzisiejszy niż chłodnik jagodowy. No bo jak może być inaczej w Dniu Jagód! Na upały jakie nadal panują jest idealny. A do tego pożywny, choć i delikatny zarazem, gdyż robi się go na bazie płynnego jogurtu, kefiru lub maślanki. Ja przygotowałam chłodnik z jagód leśnych, a dodatkowo podałam do niej zwykłe jagody (tzw. borówki amerykańskie). No i leniwe kluseczki. Można je podać osobno lub w samej zupie. W każdej wersji smakują świetnie.

Print Friendly and PDF

June 27, 2026

Leniwe pierogi z truskawkami

Przez wiele lat robiłam leniwe pierogi z serka Philadelphia. Tak było szybko i prosto. Ostatnio jednak wiele razy robiłam własny ser biały, więc stało się sprawą oczywistą, że wykorzystam go i do pierogów leniwych. I za każdym razem, kiedy korzystam z własnego sera do robienia leniwych, przyznam, że dochodzę do wniosku, iż chyba jednak już nie wrócę ani do Philadelphii, ani do żadnego innego kupnego sera. Dlaczego? Bo takie leniwe wychodzą po prostu doskonałe - są delikatne i przepyszne. A nadal trwający sezon truskawkowy sprawił, że po te właśnie owoce sięgnęłam. Kiedy bowiem pojawiają się lokalne truskawki mogłabym je jeść w każdej postaci. I ten rok nie jest wyjątkiem. Truskawki dodawałam już do leniwych pierogów, ale z sosem owocowym. Dzisiaj proponuję nieco lżejszą wersję - z samymi truskawkami. Obiad jest gotowy dosłownie w pół godziny i zasyci nasze apetyty. 

Print Friendly and PDF

October 24, 2025

Leniwe pierogi z karmelizowanymi śliwkami

Są u Was jeszcze śliwki? U mnie tak - specjalnie zachowane, może nie na czarną godzinę, ale przechowane w lodówce na przedłużenie lata. W jesienne deszczowe dni rozgrzewają serce i żołądek. 😉 W wersji z leniwymi kluskami, stały się przepysznym obiadem - takim comfort food na październikowe czy nawet listopadowe czasy. Już same karmelizowane śliwki to moja słabość - mogłabym je jeść codziennie i dodawać do niemal wszystkiego. Moje ulubione leniwe to takie delikatne, leciutkie, z jak najmniejszą ilością mąki. Po ugotowaniu ich, od razu okładam je ze śliwkami - czy to na patelni, na której je karmelizowałam czy to na talerzu. Kluski są dosłownie obtoczone w sosie śliwkowym. Całość kolorowa i lekka, a przede wszystkim przepyszna. 

Print Friendly and PDF

June 20, 2025

Knedle serowe z truskawkami

Wiele lat temu, uważałam, że najlepsze knedle są ze śliwkami, ale od tego czasu zmieniłam zdanie. Knedle z truskawkami są równie pyszne. Dla mnie stanowią smak początku lub zbliżającego się lata! Nigdy potem tak nie smakują, jak ze świeżymi truskawkami od lokalnych dostawców - takimi ciemnymi, aromatycznymi i pełnymi smaku. 

Austriacki przepis na knedle (marillenknödel) jest delikatniejszy niż nasz polski. Sięgam po niego przy robieniu knedli z różnymi owocami - sprawdził się nie tylko w przypadku moreli, ale także i śliwek. Były tak smaczne, że trudno było przestać je jeść. 😉 Te delikatne ciasto aż się prosi do delikatnych truskawek. Stąd też dzisiejszy obiad - serowe knedle z truskawkami podawane ze śmietaną lub sosem truskawkowym, lub jednym i drugim! Idealne na pierwszy dzień lata. 


Print Friendly and PDF

May 23, 2025

Makaron z sosem bazyliowym

Oops! I znowu prawie ukatrupiłam awokado! Kupiłam je ze szczerym postanowieniem używania go, a właściwie ich, do przygotowywania zdrowych śniadań. I na postanowieniu się skończyło. Awokado najpierw dojrzało stojąc obok pomidorów, następnie powędrowało do lodówki w celu opóźnienia dojrzewania, a dzisiaj spojrzało na mnie smutnym wzrokiem. Wylądowało więc na blacie, by już o nim nie zapomnieć. A potem w blenderze. A potem w towarzystwie pomidorów i makaronu na talerzu, obok ryby w sofrito i okazało się, że taka kombinacja jest super pod każdym względem! Cieszyła i wzrok, i kubki smakowe! 

Print Friendly and PDF

April 14, 2025

Pierogi łemkowskie

Jest to jeden z przepisów z opisanej niedawno przeze mnie książki "Kuchnia łemkowska z Ropek. Częstujcie się!". Przypominają nieco pierogi ukraińskie, ale nie do końca. Odróżnia je użycie dwóch różnych serów, a nie tylko zwykłego twarogu, a także dodatek mięty do sera. Ciekawe w smaku i idealne na bezmięsny obiad z dodatkiem wielu warzyw serwowanych w różnej postaci. Można też je podać jako dodatek do dania mięsnego - tak jedli moi mięsożerni goście i domownicy. Dla mnie najsmaczniejsza i najbardziej wyrazista była wersja podsmażana z zarumienioną cebulą. 

Print Friendly and PDF

February 19, 2025

Serowe kopytka

Wbrew pozorom, nie są to zwyczajne kopytka, a kluski, które można formować w najróżniejsze kształty. Ja wybrałam akurat kształt kopytek, bo dzięki temu robi się je błyskawicznie, ale można je zrobić i w formie większych lub mniejszych kuleczek. Niektórzy nazywają je pierogami ruskimi lub ukraińskimi bez lepienia, gdyż ich głównymi składnikami są ser, kartofle i przesmażona cebula. Moją wersję tych klusek zrobiłam nie ze zwykłym białym serem, ale z włoskim serem crescenza-stracchino, dzięki czemu nabrały one super smaku. Ser ten jest lekko pikanty i kwaskowaty, i to faktycznie podkręciło smak kluseczek. Same kopytka wyszły świetnie, nieporównywalnie pyszniejsze niż najlepsze ruskie pierogi, których - co tu dużo mówić - fanką nigdy nie byłam. Doskonale komponowały się i z mięsem w sosie, i ze skwarkami, i z cebulową okrasą, a nawet z dalem! Podobnie jak wiele innych klusek i pierogów, były również bardzo smaczne w wersji podsmażanej - delikatnie chrupiące na zewnątrz i miękkie w środku. Proste danie, a pyszne w każdej postaci! 

Print Friendly and PDF

January 29, 2025

Bieszczadzkie pierogi z jabłkami

Choć w Polsce to okolice Grójca pod Warszawą kojarzą się z sadami jabłkowymi, również i Bieszczady należące do Beskidów Wschodnich uznawane są za zagłębie jabłkowe. Z kolei przebiegający przez ziemie Krosna szlak handlowy oraz przenikanie się w tym regionie różnych nacji, spowodowało powstanie jedynej i niepowtarzalnej kuchni regionu, przynależącej do kuchni karpackiej. Proste, a jednocześnie bardzo smaczne potrawy tego rejonu oparte są na ziemniakach, kapuście, kaszach, produktach mącznych i przetworach mlecznych. Jednym z tradycyjnych dań są bieszczadzkie pierogi przygotowywane z różnymi farszami – z serem na słodko,  oraz z ziemniakami i serem, a także właśnie z jabłkami, których tu jest pod dostatkiem. Podobnie jak w przypadku innych przepisów regionalnych, tak i ten nie jest zbyt precyzyjny. Wykorzystałam więc mój przepis na ciasto na pierogi, a nadzienie przygotowałam według uznania, zwłaszcza, że nadzienia są różnie szykowane i można znaleźć wiele przepisów na nadzienie - od tartych jabłek wymieszanych z dodatkiem cynamonu (lub bez) poprzez jabłka pokrojone w drobną kostkę, a skończywszy na jabłkach w plasterkach. Słowem robimy tak, jak nam najbardziej pasuje. 

Print Friendly and PDF

August 17, 2024

Pierogi św. Jacka

Czego jak czego, ale przepisu na pierogi nie wiązałam nigdy ze świętymi. A jednak! Przeglądając listę produktów regionalnych i tradycyjnych, natknęłam się na pierogi św. Jacka, z których pochodzeniem związana jest taka legenda. Dawno, dawno temu, bo na początku XIII w., Jacek Odrowąż idąc na misję na Ruś Kijowską zatrzymał się we wsi Nockowej, aby podkuć konia, a kiedy to zrobił wyruszył w dalszą drogę. Niestety, jadąc już wkrótce, na bagnach stracił konia. Głodny i spragniony postanowił zawrócić do wsi. Po chwili, na wzgórzu zobaczył idących chłopów. Poprosił ich o wodę i jedzenie. Napoili św. Jacka, jednak nie mieli nic do jedzenia. Ten poprosił, aby zabrali z pola do domu snop pszenicy, wykruszyli ziarna i zmielili je. Chłopi tak zrobili, ale mąki było mało. Św. Jacek rozejrzał się po izbie i zobaczył odcedzający się twaróg. Kazał więc dołożyć go do mąki i zagnieść ciasto. Następnie powiedział, by przynieść z pola liście kapusty,  posiekać je i ugotować. Niestety okazało się, że farszu było za mało. Wtedy św. Jacek poprosił, aby nazbierać białej simby, czyli pieczarek, które w tym czasie rosły na dziko na ugorach. Nieufni chłopi uważali, że pieczarki są grzybami trującymi i nie zgodzili się. Wtedy św. Jacek zjadł surową pieczarkę, by pokazać, że wcale nie jest trująca. Widząc to i chłopi nazbierali pieczarek, posiekali je, ugotowali i dodali do farszu. Z ciasta i farszu zrobili pierogi - połowę ugotowano, a połowę upieczono i ułożono w misce św. Jacka. Na ucztę zostali zaproszeni wszyscy mieszkańcy wsi. Uznano to za cud, a miska po tych pierogach znajduje się do dnia dzisiejszego w Będziemyślu. Do dzisiaj jest też znana modlitwa, którą odmawiano przed jedzeniem pierogów „Św. Jacku z pierogami, módl się do Boga za nami, żeby te pierogi cały rok na stole były i nas od głodu broniły”.  

Pierogi św. Jacka, niezależnie od tego czy faktycznie od niego pochodzą czy nie, z czasem zyskały na uznaniu i popularności, przez co stały się przysmakiem województwa podkarpackiego. 

Print Friendly and PDF

August 14, 2024

Zupa owocowa z wiśni lub czereśni

Zupy owocowe to dla jednych smakołyk, kwintesencja lata i coś co musi się pojawić w letnie gorące dni, a dla innych niejadalne paskudztwo, kompot z rozmemłanymi kluskami. Ja nie mam tak zdecydowanej opinii, ale sięgając po kolonijne smaczki, nie mogłam pominąć tego. Oczywiście w epoce moich kolonii nikt się nie przejmował tym, by kluski były odpowiednio ugotowane, zupa doprawiona i faktycznie mogło to być mało jadalne danie. Ale kiedy się robi taką zupę samemu, to smak jest zupełnie inny. I może to być coś, co w gorący letni dzień da nam trochę ochłody i energii. Z pewnością nie jest to mój ulubiony przysmak, ale na pewno nigdy zupa owocowa nie była paskudztwem. Co ciekawe, zupy owocowe gościły na stołach bogatych domów przed wielu, wielu laty. Nie był to wymysł bida-kuchni stołówkowej czasów komunizmu. Przepisy na zupy owocowe można znaleźć w książkach Disslowej, Ćwierciakiewiczowej, czy Ochorowicz-Monatowej, nie mówiąc już o przekazywanych ustnie starych przepisach regionalnych i ludowych. Ostatnio zaś miałam okazję obserwować dyskusję na temat zupy wiśniowej serwowanej z kartoflami. Sam przepis mnie zaskoczył, gdyż nigdy o takiej wersji nie słyszałam, ale to nie znaczy, że jest ona dziwna czy niedobra. Poznając od lat kuchnię regionalną, poznałam wiele przepisów i kombinacji smakowych jakich sama bym nie wymyśliła. Dyskusja nie zawsze była parlamentarna (a może była, zwłaszcza w kontekście wyczynów niektórych naszych parlamentarzystów😉 ), a przede wszystkim pokazała brak zrozumienia dla różnorodności smaków i potraw regionalnych. Ta zupa, nawiązuje do bardziej tradycyjnych wersji zupy owocowej, choć też oczywiście można ją skrytykować, jeśli się tylko zechce. Tylko po co? Zanim więc odkryję inne wersje zupy owocowej, w tym przewrotnie tej z kartoflami, spróbujmy tej najprostszej. Zwłaszcza teraz gdy czereśni mamy pod dostatkiem, a na dworzu jest tak ciepło. 

Print Friendly and PDF

August 12, 2024

Leniwe pierogi z owocami i nie tylko

Kiedy latem jemy leniwe pierogi, przypominają mi się kolonijne i obiady na których serwowano leniwe. Zawsze były to najlepsze obiady, a kolejka po dokładki nie miała końca! A były serwowane wyłącznie z cukrem i z omastą z masła. Lato i dostatek owoców sezonowych sprawia, że częściej sięgamy po delikatniejsze potrawy, nie wymagające wielkiego szykowania, a przede wszystkim gotowania. Owoce sezonowe mają jeszcze tę właściwość, że pożeramy je oczami i czasem zdarza się, że mamy ich za dużo, i trzeba je zamrozić lub przerobić na sos owocowy. I taki właśnie zrobiłam tym razem. Ale to nie jest jedyna opcja, bo wersja z sosem kurkowym była tak pyszna, że zanim zdołałam zrobić zdjęcie, to już ich nie było. 😉


Print Friendly and PDF

August 08, 2024

Rigatoni z wędzonym łososiem w sosie pomidorowym

Dawno temu podzieliłam się przepisem Fr. Basso na kremowy sos pomidorowo-łososiowy. W pewnym okresie, było to jedno z naszych ulubionych dań włoskich i do dzisiaj pozostał nam do niego sentyment, również ze względu na wspomnienie Fr. Basso i podawanych przez niego przepisów w tak niesamowity sposób. Ostatnio polubiłam innego mistrza podawania przepisów, Matteo Brunetti. Podobnie jak Fr. Basso, wypracował on swój niepowtarzalny i bardzo fajny styl, któremu trudno się oprzeć, a dania są ciekawe i oryginalne. A przy tym dość proste w wykonaniu. Ten przepis, to swoiste wariacje na temat przepisu Fr. Basso, z tą różnicą, że dominuje tu łosoś wędzony, który nadaje sosowi niesamowitego, głębszego smaku, a pomidory są tylko delikatnym tłem smakowym, a nie równym dodatkiem. Matteo Brunetti również dopuszcza wersję z surowym łososiem, choć według mnie, ten wędzony jest znacznie lepszy i podkręca sos. Smak skórki z limonki doskonale podkreśla smak dania, które jest tak dobre, że znika od razu, a jeśli przypadkiem cokolwiek zostanie, to i tak zostanie zjedzone "na deser", zanim schowam resztki do lodówki. 😉

Print Friendly and PDF

April 19, 2024

Karczmiskie pierogi z bobru (bobu)

Podróży kulinarnej po regionalnych polskich potrawach ciąg dalszy. Tym razem krótka wizyta w Karczmiskach, w południowo-zachodniej części województwa lubelskiego, w powiecie Opole Lubelskie. Najprawdopodobniej, choć nie jest to pewne,  nazwa miejscowości pochodzi od sporej liczby karczm na jej terenie. Przed wiekami, Karczmiska były miejscem postoju dla odpoczynku w podróży po często uczęszczanym szlaku handlowym. Ot, taki ówczesny zjazd na autostradzie. 😉

Karczmiska znane są, podobnie jak i cały rejon lubelski, z upraw, a co za tym idzie i wykorzystania bobu do celów kulinarnych. „U nas na to warzywo mówi się bober, a my sami mamy ksywkę bobry, bo bober uprawiany był u nas z dziada pradziada. Zawsze sadziło się go na wiosnę w ziemniakach. Matka sadziła ziemniaki, ojciec przyorywał je ziemią, a dziecko co dwa kroki rzucało ziarno bobru – wspomina Niezgoda. I tak było w każdym gospodarstwie. Teraz takie widoki są rzadkością. A bób najczęściej rośnie w przydomowych grzędach.”* Bób kojarzy mi się z latem i kupowaniem go na kilogramy na bazarach w plastikowych torebkach. Latami najpopularniejszy zdawał się być bób gotowany - młody nie wymagał nawet łuskania ze skórek. Z czasem zaczęłam robić i inne dania z bobu. W karczmiskach sztandarową potrawą są pierogi z bobru (bobu). I to właśnie one trafiły na listę produktów tradycyjnych i regionalnych. Tradycja przyrządzania pierogów z bobem jest długa. Dzisiaj nadal się je robi - zwłaszcza na festyny i imprezy promujące lokalną tradycję ludową. Ich oryginalność sprawia, że są nie tylko cenione, ale często i wyróżnianie za smak i propagowanie tradycji kulinarnej.

Print Friendly and PDF

March 24, 2024

Wegetariańskie ramen lasagna

Ramen lasagna zrobione w tradycyjnej TikTokowej wersji zasmakowały nam na tyle, by co jakiś czas sięgać do tego przepisu. Idąc nieco dalej próbujemy wersji wegetariańskiej z wegańskim sosem (bez)mięsnym.  Ten przepis wymaga nieco więcej zachodu, ze względu na przygotowanie "mięsa" i sosu na jego bazie, ale jest to ciekawa alternatywa - nawet dla osób, które nie przepadają za tofu. W tej wersji jest ono zupełnie inne smakowo i zadziwiło wiele osób, które jadły taką właśnie lasagnę. Dodane dodatkowo grzyby wzbogacają smak. Może nie jest to najbardzej wykwintna smakowo kuchnia, ale niewątpliwie proste danie bezmięsne, które łatwo się przygotowuje. 

Print Friendly and PDF

March 04, 2024

Pyzy z kapustą i grzybami

Nie do końca pyzy, bo nie były robione z dodatkiem surowych kartofli, ale przez swój kształt kojarzą się właśnie z pyzami. Albo knedlami, tyle że te z kolei bardziej kojarzą się z morelami lub śliwkami. Pozostańmy więc przy nazwie pyzy, nawet jeśli są nieco oszukane. 😉 Nie zmienia to jednak faktu, że są pyszne i na pewno przypadną do gustu wielu smakoszom dobrego jedzenia. 

Do zrobienia ich zdecydowałam się użyć mąkę ziemniaczaną i pszenną - dzięki czemu pyzy bardziej przypominały smakiem te robione z surowych kartofli niż knedle czy kopytka. I o to właśnie chodziło. 


Print Friendly and PDF

January 02, 2024

Pierogi z grzybami

Kiedy na wigilię robimy uszka, zawsze nam zostaje nieco ciasta, z którego na szybko robimy nieco pierogów. Są to najczęściej pierogi z kapustą i grzybami. W tym roku uszka wybitnie nam smakowały, więc krótko po świętach w ruch poszło robienie pierogów z grzybami - tak przyprawionymi jak do uszek. Zniknęły błyskawicznie, co zupełnie mnie nie zdziwiło, biorąc pod uwagę prędkość z jaką znikają uszka i narzekania, że znowu było ich za mało. 😉 Wniosek z tego prosty - ile by nie zrobić pierogów i uszek, zawsze będzie mało, mimo iż powstaje ich w naszym domu więcej niż kiedykolwiek wcześniej robiłam. Pierogi z grzybami, to świetny dodatek na veganuary, który znowu u nas zawitał. Może nie do końca veganuary, ale zdecydowanie miesiąc bez mięsa, by zregenerować się po świątecznych szaleństwach. 

Print Friendly and PDF

November 27, 2023

Sos spaghetti z pieczonych warzyw

Każdemu z nas zdarza się kupić więcej warzyw niż jesteśmy w stanie zjeść. A takie podwiędnięte i po przejściach lodówkowych, choć nadal spokojnie nadają się do konsumpcji, to niekoniecznie zachęcają nas do ich jedzenia. Najlepszym sposobem wykorzystania takich właśnie warzyw i dania im szansy na oczarowanie nas smakowo, jest podpieczenie ich i przerobienie na sos do spaghetti. Oczywiście na sos nie musimy brać takich warzyw - można użyć i te świeżo kupione, właśnie do wykorzystania w sosie 😉
Sos ten można podawać w wersji wegańskiej, w wersji bezmięsnej, a nawet z mięsem. Kolejną zaletą jest to, że nie ma on ścisłego przepisu - po prostu można wykorzystać różne warzywa, w różnych proporcjach. Efekt - zwłaszcza po domieszaniu świeżej bazylii - jest rewelacyjny. Sos jest bogaty smakowo, a bazylia nadaje mu świeżości i "włoskości" smaku. 

Print Friendly and PDF

November 10, 2023

Makaron z kurkami w sosie marsala

Zaczęło się niewinnie od zdjęcia na Facebook'u - jedna z restauracji warszawskich zapraszała na swój specjał - tagliatelle z kurkami w sosie marsala. Zdjęcie wyglądało tak ładnie i zachęcająco, że postanowiłam dogodzić sobie i odwiedzić restaurację. A że byłam akurat w Warszawie, to nawet nie musiałam specjalnie długo czekać. Co tu będę kryć - danie mi smakowało, więc po powrocie do domu postanowiłam je odtworzyć. I też przypadło do gustu kolejnym smakoszom. Nagle się okazało, że nasze zapasy kurek są zbyt małe, bo co rusz ktoś miał ochotę na to kurkowe danie. 

Print Friendly and PDF

October 26, 2023

Czernickie pierogi z mięsem i kaszą gryczaną

Czernickie pierogi z mięsem i kaszą gryczaną to kolejna propozycja kulinarna zainspirowana stroną Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, na której można znaleźć listę potraw i produktów regionalnych i tradycyjnych. I kolejne pierogi, które można przygotować zarówno jako samodzielne danie, jak i zagospodarowując resztki mięsa i ugotowanej kaszy. Tym razem to specjał z Czernic Borowych, które znajdują się w północnej części województwa mazowieckiego w zachodniej części powiatu przasnyskiego. Mazowsze zawsze słynęło z tego, że na jego terenach uprawiano najróżniejsze dobra, w tym zboża. Od przedwojnia był tu młyn, w którym przerabiano je na mąki. Ponieważ uprawiano tutaj także i grykę, stała się ona dość istotnym składnikiem potraw. Nic więc dziwnego, że trafiła w postaci kaszy do pierogów. Ten przepis jest nieco zmodyfikowaną wersją przepisu Koła Gospodyń Wiejskich, które działają w Czernicach i na wszelkie festyny i uroczystości lokalne lepią takie właśnie pierogi. 


Print Friendly and PDF

September 11, 2023

Pierogi z bobem i mięsem z Dobryniowa

Kuchnia regionalna, zarówno polska, jak i innych krajów zawsze mnie fascynowała. Podróżując zawsze staram się skosztować specjałów lokalnych - może nie wszystkich, ale jednak wielu. No i oczywiście najlepiej w wersji tradycyjnej, a nie hotelowej, przerobionej na potrzeby turystów. Będąc w Meksyku, wbrew wszelkim ostrzeżeniom, jadałam tzw. uliczne jedzenie i było rewelacyjne. Takich taco nie można było wtedy zjeść nigdzie ani w USA, ani w innych krajach. Dzisiaj nikogo taco z rybą czy krewetkami nie zaskakują, ale wtedy były nieznane. Nie zdołałam zjeść tylko taco z móżdżkiem, na które namówił mnie kolega z pracy, Benito. To akurat mnie nie zdziwiło, bo móżdżek nigdy nie był czymś co mi smakuje. Jedynym wyjątkiem była kanapka z tymże, jaką podzieliła się ze mną kiedyś Edyta. No, ale jej mama świetnie gotowała, więc nic dziwnego, że i móżdżek umiała tak zrobić, że był dobry. Wracając do lokalnych specjałów, to z kolei taco z ozorkami były naprawdę zaskakująco niezłe. Gdybym wtedy nie zaryzykowała, nigdy nie poznałabym smaku prawdziwej kuchni meksykańskiej, a nie tej przygotowanej dla turystów. I choć wcześniej już lubiłam próbować lokalnych potraw, to utwierdziłam się w przekonaniu, że jest to naprawdę warte - zarówno gdy się podróżuje i ma ku temu okazję, jak i gotując samemu. 

Print Friendly and PDF