Przez wiele lat robiłam leniwe pierogi z serka Philadelphia. Tak było szybko i prosto. Ostatnio jednak wiele razy robiłam własny ser biały, więc stało się sprawą oczywistą, że wykorzystam go i do pierogów leniwych. I za każdym razem, kiedy korzystam z własnego sera do robienia leniwych, przyznam, że dochodzę do wniosku, iż chyba jednak już nie wrócę ani do Philadelphii, ani do żadnego innego kupnego sera. Dlaczego? Bo takie leniwe wychodzą po prostu doskonałe - są delikatne i przepyszne. A nadal trwający sezon truskawkowy sprawił, że po te właśnie owoce sięgnęłam. Kiedy bowiem pojawiają się lokalne truskawki mogłabym je jeść w każdej postaci. I ten rok nie jest wyjątkiem. Truskawki dodawałam już do leniwych pierogów, ale z sosem owocowym. Dzisiaj proponuję nieco lżejszą wersję - z samymi truskawkami. Obiad jest gotowy dosłownie w pół godziny i zasyci nasze apetyty.

