Przepisy potraw, które lubię przygotowywać. I nie tylko.
Poszukując na lekcję geografii dania typowego dla kuchni śląskiej, które nie byłoby kluskami śląskimi tak uwielbianymi przez moich uczniów, odkryłam szpajzę, czyli deser bardzo dla tej kuchni charakterystyczny i bardzo popularny na Śląsku. Znany jest w niej prawdopodobnie od końca XIX wieku, a odnotowany w książkach kucharskich jeden z pierwszych przepisów na szpajzę cytrynową można znaleźć w wydanej w 1911 r. Kochbuch für Schule und Haus autorstwa Marii Wurst z 1911 roku. Szpajza znana jest też pod nazwami: ajerszpajza, szpajzy, szpajze. Najpopularniejsze smaki to cytrynowy oraz czekoladowy. Inne wersje smakowe to szpajza truskawkowa, wiśniowa, agrestowa czy waniliową.
Szpajza jest deserem na Górnym Śląsku, tradycyjnie podawanym po obiedzie podczas ważnych uroczystości rodzinnych, takich jak pierwsza komunia, wesele, jubileusze, a także podczas świąt np. Wielkanocych czy dorocznych wydarzeń, takich jak odpust parafialny. Najczęściej podaje się ją w dużych salaterkach, z których następnie nakłada się porcje do mniejszych miseczek. Ale bywa też serwowana w osobnych pucharkach.
Polubiliśmy tę sałatkę od pierwszego wejrzenia, a właściwie spróbowania. Nawet nie pamiętam skąd wpadł mi do głowy pomysł by ją zrobić - pewnie przypadkowo, bo mixy typu coleslaw mam w domu dość często, a dla odmiany postanowiłam pójść w azjatyckie smaki. No i tak trafiła na stałe do naszego repertuaru kulinarnego. I jest błyskawiczna do zrobienia - mieszamy miks coleslaw z sosem, którego od razu można zrobić więcej. Orzechy prażone są u nas niemal non-stop, właśnie dlatego, że często je dodaję do różnych dań dla ekstra dodatkowego efektu chrupania. Sałatka pasuje do wszelkich dań - i tych z kuchni azjatyckiej, i tych nieazjatyckich.
Przepyszna sałatko-pasta do kanapek. Wykorzystanie do sałatek czy past pstrąga wędzonego to żadna nowość u nas - lubimy tę rybę i w wersji solo, jak i właśnie w sałatkach czy pastach. Ta pasta jest błyskawiczna w zrobieniu, gdyż wykorzystujemy do niej dwa składniki z puszek - wędzonego pstrąga w oliwie i kukurydzę. Kukurydza tu rządzi, bo nie tylko nadaje paście smaku, ale i chrupkości. Całość świetnie uzupełnia szczypiorek. Pasta świetnie się przechowuje w lodówce, choć przyznam szczerze, że za każdym razem znikała dosłownie następnego dnia po zrobieniu. A najbardziej nam smakuje z żytnim chlebem razowym z dużą ilością ziarenek.