Showing posts with label zero waste. Show all posts
Showing posts with label zero waste. Show all posts

July 07, 2026

Ciasteczka bananowe z czekoladą

Dzisiaj jest Światowy Dzień Czekolady. Byłoby to niestosowną ignorancją nie zrobić jakiegoś deseru czekoladowego lub z dodatkiem czekolady. Ciasteczka bananowe z czekoladą, a dokładnie z drobinkami czekoladowymi (mini chocolate chips) z pewnością nie są najzdrowszą metodą na zagospodarowanie bardzo dojrzałych bananów. Jednak co tu dużo mówić - są niewątpliwie pyszne, szczególnie jeśli się ma słabość do takich ciasteczek. A u nas w domu długo nie trzeba szukać chętnych na ich jedzenie. Znam tylko jedną osobę, która jest w stanie się im oprzeć i nadal nie rozumiem jakim cudem. 🤷‍♀️ Podobno, ciasteczka te najlepiej smakują z zimnym mlekiem. I nie tylko Mikołajowi. Według mnie smakują świetnie z kawą czy herbatą. 

Print Friendly and PDF

April 06, 2026

Jajka faszerowane z tuńczykiem

Jeśli ugotowaliśmy zbyt dużo jajek i teraz zastanawiamy się co z nimi zrobić, jest prosty sposób - jajka faszerowane pastą tuńczykowo-jajeczną. Świetnie się przydadzą na śniadanie w drugi dzień świąt lub na przystawkę przed świątecznym obiadem. A i w zwykły dzień, niekoniecznie świąteczny, też będą smakować na śniadanie czy weekendowy brunch. Jest szansa, że mamy w domu wszystkie potrzebne składniki i możemy szybciutko zrobić  jajka faszerowane. 

Print Friendly and PDF

March 21, 2026

Odżywka ze skórek od bananów

Teraz wiosną wszystkie kwiaty potrzebują nieco wzmocnienia. Przesilenie wiosenne działa na wszystkich - nie tylko na ludzi. W naszych domach znajdują się produkty, które idealnie można wykorzystać jako odżywki dla roślin. Ot choćby skórki od bananów. Podobnie jak same owoce, są bogate w potas, który stymuluje kwitnienie roślin. I dlatego warto wykorzystać skórki i przygotować odżywkę/napar. Nie jest to trudne, a dzięki takiemu naparowi rośliny domowe, a także i ogrodowe zostaną wzmocnione. 

W internecie możemy znaleźć kilka sposobów wykorzystania skórek od bananów. Jedną z nich jest ich wysuszenie i sproszkowanie skórek, dzięki czemu można nim podsypać wszelkie rośliny. Opcja druga to zblendowanie skórek z wodą, a po jej przecedzeniu, podlewanie nią roślin. Ja z kolei najbardziej lubię metodę z naparem - czyli zalewaniem skórek i odstawianiem ich na kilka dni. 

Print Friendly and PDF

March 06, 2026

Pomarańcze w czekoladzie

Kandyzowane pomarańcze w czekoladzie, to nie tylko pyszny deser-przegryzka. To także i doskonały sposób na dekorację większych wyrobów deserowych, ciast i tortów. Można też je wykorzystać na oryginalny i efektowny prezent. I choć praktycznie można je przygotowywać cały rok, to jednak warto zrobić to teraz, gdy mamy tyle wspaniałych cytrusów  w miarę lokalnych i w pełni sezonu. W lodówce świetnie przetrwają kilka miesięcy, a nie jeden raz pozwolą nam stworzyć wspaniałości, które wzbudzą zachwyt. Ale ostrzegam - są pyszne, więc wymagają silnej woli lub dobrego schowka, bo może się okazać, że nie dotrwają.  😉 
Jak zawsze najlepsze są pomarańcze organiczne i do tego lokalne, bo wtedy mamy pewność, że skórka nie będzie zawierać dodatkowych składników. Z dostaniem takich może być jednak problem, zwłaszcza gdy nie mieszkamy blisko rejonów upraw pomarańczy i  nie mamy znajomych hodujących drzewka cytrusowe. Wtedy należy użyć pomarańczy organicznych. 

Print Friendly and PDF

February 07, 2026

Skórka pomarańczowa w czekoladzie

Skórki pomarańczowe robię co roku, bo zwyczajnie mi szkoda ich wyrzucać w "sezonie cytrusowym". Zazwyczaj były to takie w syropie, używane potem jako dodatek do ciast i ciasteczek. Były te skórki obtaczane w cukrze. Te przenoszą nas ciutek dalej. A wszystko za sprawą prezentu jaki dostałam - właśnie takiego smakołyku. 
Kandyzowane skórki  w czekoladzie są uzależniające. Smakowały nawet sceptykom skórkowym i pierwsze porcje znikały momentalnie! Szczerze pisząc to nawet te "niedokończone", kiedy obsychały, były podjadane. Przygotowanie skórek nie wymaga specjalnych umiejętności, a tylko cierpliwości, ponieważ skórki trzeba przesuszać i dać im czas, by stały się gotowe. Kandyzowane skórki w czekoladzie to elegancki deser jaki można też dać jako prezent czy to już w słoiczku czy ozdobnej torebeczce lub pudełku. Na zbliżające się Walentynki wręcz idealne.  

Print Friendly and PDF

November 28, 2025

Indyk deptany

Jeszcze się nie zdarzyło, bo w czasie wieczerzy na Święto Dziękczynienia zniknął cały indyk. Zawsze ileś go zostaje, pomimo, iż kupuję indyka raczej małego. Od wielu lat w ramach wykańczania resztek jemy kanapkę Rossa z serialu Friends, ale nadchodzi taki moment, że już nawet na kanapkę nikt nie ma ochoty. Nie dziwi to ani trochę, bo dwa dni jedzenia mięsa indyka może być lekko męczące. Wpadłam więc na pomysł by zrobić zupę, dzięki której zagospodarowane są całkowicie wszelkie resztki. Jest ona wzorowana na naszym słynnym kurczaku deptanym, lubianym przez wszystkich w domu, zwłaszcza w zimowym sezonie, kiedy zupy tak fantastycznie rozgrzewają.  Print Friendly and PDF

August 25, 2025

Suszenie ziół

Mamy właśnie najlepszy moment by ususzyć zioła. Kiedyś była to powszechna praktyka, a teraz mało kto to robi. Nie nazwałabym siebie znawczynią ziół, ale i bez tego lubię ich mieć troszkę pod ręką i wykorzystać do różnych celów. Najczęściej oczywiście przydają się w kuchni, ale nie tylko. Oregano, lawenda, lubczyk, szałwia, tymianek, mięta rozmaryn rosną sobie w doniczkach na balkonie i służą mi całe lato jako dodatki do potraw, napojów, sałatek czy do ozdoby i ładnego wyglądu domu. O zapachu nie wspomnę. Ale po czasie letniej rozpusty, kiedy wszystko jest ładniejsze, bujniejsze, świeże na wyciągnięcie ręki, nadchodzą mniej bujne miesiące. I choć suszonych ziół nie wykorzystam do napojów (za wyjątkiem mięty), to idealnie nadają się do wielu potraw. Dlatego suszę zioła, których rośnie u mnie wystarczająco dużo, by pozwolić mi zrobić zapas na - umownie mówiąc - miesiące zimowe. 

Print Friendly and PDF

May 23, 2025

Makaron z sosem bazyliowym

Oops! I znowu prawie ukatrupiłam awokado! Kupiłam je ze szczerym postanowieniem używania go, a właściwie ich, do przygotowywania zdrowych śniadań. I na postanowieniu się skończyło. Awokado najpierw dojrzało stojąc obok pomidorów, następnie powędrowało do lodówki w celu opóźnienia dojrzewania, a dzisiaj spojrzało na mnie smutnym wzrokiem. Wylądowało więc na blacie, by już o nim nie zapomnieć. A potem w blenderze. A potem w towarzystwie pomidorów i makaronu na talerzu, obok ryby w sofrito i okazało się, że taka kombinacja jest super pod każdym względem! Cieszyła i wzrok, i kubki smakowe! 

Print Friendly and PDF

December 31, 2024

Przecier żurawinowo-pomarańczowy (cranberry-orange relish)

Kiedy przyleciałam do USA w 1991 r., znalazłam się w Kentucky.  Do pierwszego indyka pieczonego na Święto Dziękczynienia podałam żurawinę z puszki. Czemu? Tak bowiem nauczyłam się na spotkaniach międzynarodowych dla pań, głównie żon zaproszonych pracowników University of KY, na które przez jakiś czas chodziłam, by mieć kontakt z ludźmi. Niestety był to koszmarny niewypał i przez wiele lat uważałam, że żurawina nie ma miejsca na moim stole. Były to czasy, kiedy jeszcze nie było łatwego dostępu do przepisów, blogów kulinarnych itd., więc nie za bardzo miałam źródła wiedzy alternatywnej i nie miałam skąd się nauczyć, że żurawina może być podana w różny i przepyszny sposób. Przełom nastąpił po przeprowadzce do Waszyngtonu. Tu u znajomych spróbowałam cranberry relish z dodatkiem pomarańczy i od tej pory zawsze już go podawałam na Święto Dziękczynienia. Potem z kolei znajoma bibliotekarka podzieliła się przepisem na sos żurawinowy swojej mamy i ten jest zawsze absolutnym hitem. 
Przecier żurawinowy zwykle kupuję w Trader Joe's bo mają naprawdę rewelacyjny. Jednak ma jedną wadę - jest to produkt sezonowy i w styczniu znika z półek. Dlatego czasem warto zrobić go samemu, zwłaszcza, jeśli chce się zagospodarować nadmiar kupionych żurawin lub po prostu mieć nieco na zapas. No a przy tym, przepis na przecier żurawinowo-pomarańczowy jest bajecznie prosty i - w przeciwieństwie do sosu - nie wymaga gotowania. 

Print Friendly and PDF

December 04, 2024

Skórka pomarańczowa kandyzowana

Przyznam, że zawsze jest mi szkoda wyrzucać dorodne skórki pomarańczowe, które świetnie się nadają na przerobienie na skórki kandyzowane, które - co pokazałam w różnych przepisach - nadają się na dodawanie do ciast i deserów, a także do dekorowania ciasteczek, rogalików, itd. 
Tę metodą szykowania skórki stosuję od pewnego czasu i uważam, że jest lepsza od poprzedniej, gdyż łatwiej się pozbyć nadmiaru białej warstwy i dostosować jej ilość do preferencji. Dzięki wygotowywaniu skórek tą metodą pozbywamy się wszelkich chemikaliów, którymi spryskiwano pomarańcze przed transportowaniem ich z różnych miejsc. Lubię też wygodę jaką dają pokrojone przed kandyzowaniem skórki. Aż prosi się ich używać! No a wiadomo, że i pączki, i rogaliki, i serniki zupełnie inaczej (czytaj lepiej 😉) smakują kiedy są ze skórkami pomarańczowymi.

Print Friendly and PDF

August 12, 2024

Leniwe pierogi z owocami i nie tylko

Kiedy latem jemy leniwe pierogi, przypominają mi się kolonijne i obiady na których serwowano leniwe. Zawsze były to najlepsze obiady, a kolejka po dokładki nie miała końca! A były serwowane wyłącznie z cukrem i z omastą z masła. Lato i dostatek owoców sezonowych sprawia, że częściej sięgamy po delikatniejsze potrawy, nie wymagające wielkiego szykowania, a przede wszystkim gotowania. Owoce sezonowe mają jeszcze tę właściwość, że pożeramy je oczami i czasem zdarza się, że mamy ich za dużo, i trzeba je zamrozić lub przerobić na sos owocowy. I taki właśnie zrobiłam tym razem. Ale to nie jest jedyna opcja, bo wersja z sosem kurkowym była tak pyszna, że zanim zdołałam zrobić zdjęcie, to już ich nie było. 😉


Print Friendly and PDF

July 18, 2024

Kotleciki serowo-ziemniaczane

Takie kotleciki to proste danie bezmięsne, z wykorzystaniem kartofli i sera białego. Troszkę jak nadzienie do pierogów ruskich, tyle że w postaci kotlecików. Najlepiej smakują dobrze wysmażone i z dodatkiem sosu - np. pieczarkowego. Choć nie tylko bo i potrawka z pomidorów i papryki, typu peperonata sprawdzi się idealnie jako uzupełnienie. 
Kotleciki nadają się również i jako dodatek do dania mięsnego - zamiast kartofli czy klusek. Z gulaszem mięsnym idealnie się skomponują, zwłaszcza w towarzystwie warzyw. 
Nie muszę też chyba wspominać, że danie to jest idealnym sposobem na wykorzystanie resztek kartofli i białego sera. 😉

Print Friendly and PDF

May 10, 2024

Omlet z kalafiorem

Kiedy przeglądałam pierwszy raz książkę Fani Lewando "Dietojarska kuchnia żydowska", ten przepis od razu wpadł mi w oko. Nic dziwnego - kalafior jest jednym z moich ulubionych warzyw, a i omletami nie gardzę. 😉Niejednokrotnie jadłam smażonego kalafiora i jest on naprawdę smaczny. Nigdy jednak nie wpadło mi do głowy, by połączyć go z omletem, a przecież tyle razy jadłam omlet z najróżniejszymi warzywami. Taki omlet jest świetną okazją do wykorzystania resztek kalafiora pozostałego z obiadu i zrobienia z niego lekkiego, acz pożywnego lunchu czy nawet śniadania. 

Print Friendly and PDF

May 09, 2024

Dietojarska kuchnia żydowska

Długo zabierałam się do napisania tej recenzji, bo "Dietojarska kuchnia żydowska" (w oryginale  װעגעטאריש דיעטישער קאכבוך: 400 שפייזן געמאכט אויסשליסלעך פון גרינסן /Ṿegeṭarish-dieṭisher kokhbukh: 400 shpayzn gemakht oysshlishlekh fun grinsnto książka o bardzo ciekawej, choć smutnej historii. Jej autorka, Fania Lewando była osobą bardzo ciekawą i zdecydowanie wyprzedzającą swoją epokę. Trzeba bowiem pamiętać, że w tamtych czasach nie mówiło się zbyt wiele o zdrowym odżywianiu, a odkrycie witamin dopiero zaczynało mu przecierać drogę do zrozumienia ich znaczenia i wpływu na nasze zdrowie. Lewando była prekursorką zachęcając do kuchni opartej na warzywach i owocach. Była też prekursorką kuchni przemyślanej i oszczędnej, którą dzisiaj znamy pod nazwą zero-waste. Była również restauratorką, szefem kuchni i edukatorką. Ale zacznijmy po kolei. 
Print Friendly and PDF

April 19, 2024

Karczmiskie pierogi z bobru (bobu)

Podróży kulinarnej po regionalnych polskich potrawach ciąg dalszy. Tym razem krótka wizyta w Karczmiskach, w południowo-zachodniej części województwa lubelskiego, w powiecie Opole Lubelskie. Najprawdopodobniej, choć nie jest to pewne,  nazwa miejscowości pochodzi od sporej liczby karczm na jej terenie. Przed wiekami, Karczmiska były miejscem postoju dla odpoczynku w podróży po często uczęszczanym szlaku handlowym. Ot, taki ówczesny zjazd na autostradzie. 😉

Karczmiska znane są, podobnie jak i cały rejon lubelski, z upraw, a co za tym idzie i wykorzystania bobu do celów kulinarnych. „U nas na to warzywo mówi się bober, a my sami mamy ksywkę bobry, bo bober uprawiany był u nas z dziada pradziada. Zawsze sadziło się go na wiosnę w ziemniakach. Matka sadziła ziemniaki, ojciec przyorywał je ziemią, a dziecko co dwa kroki rzucało ziarno bobru – wspomina Niezgoda. I tak było w każdym gospodarstwie. Teraz takie widoki są rzadkością. A bób najczęściej rośnie w przydomowych grzędach.”* Bób kojarzy mi się z latem i kupowaniem go na kilogramy na bazarach w plastikowych torebkach. Latami najpopularniejszy zdawał się być bób gotowany - młody nie wymagał nawet łuskania ze skórek. Z czasem zaczęłam robić i inne dania z bobu. W karczmiskach sztandarową potrawą są pierogi z bobru (bobu). I to właśnie one trafiły na listę produktów tradycyjnych i regionalnych. Tradycja przyrządzania pierogów z bobem jest długa. Dzisiaj nadal się je robi - zwłaszcza na festyny i imprezy promujące lokalną tradycję ludową. Ich oryginalność sprawia, że są nie tylko cenione, ale często i wyróżnianie za smak i propagowanie tradycji kulinarnej.

Print Friendly and PDF

April 08, 2024

Kapusta z pieczarkami

Zazwyczaj jako dodatek do obiadu przygotowuję zasmażaną kapustę kiszoną. Jednak taka właśnie prosta kapusta z pieczarkami, przygotowana w ramach wykorzystania resztek bardzo dobrze sprawdza się i jako  dodatek do obiadu, i jako farsz do pasztecików, pierogów czy krokietów. Stąd też od pewnego czasu dość często pojawia się, zwłaszcza jako danie po zrobieniu gołąbków. Jest wręcz idealnym sposobem na wykorzystaniem resztek kapusty jakie zostają - tych małych liści, które niespecjalnie nadają się do gołąbków, a szkoda się ich pozbyć. Tak na dobrą sprawę, jest to przepis z gatunku "na oko", bo w pierwszej wersji powstał dokładnie tak, by zagospodarować resztki. Dopiero z czasem, zaczęłam ustalać proporcje. Można samemu poeksperymentować i dobrać proporcje takie, jak nam odpowiadają. 

Print Friendly and PDF

February 25, 2024

Bezy wegańskie

Aquafaba jest znana wśród wegan i stosowana jako zamiennik jajek. Za przerabianie aquafaby brało się wiele osób, ale tak naprawdę odkrycie tego, że można z niej zrobić pianę białkową odkrył Joël Roessel. I to on pierwszy odkrył, że płyn z puszki ciecierzycy daje się ubić z cukrem na pianę, która stanowi bazę dla bezy. Dzięki temu weganie mogli robić desery typu mus. Sama zresztą kiedyś taki pomagałam robić, ale zniknął tak szybko, że nie trafił na blog. Ale bezowy przełom nastąpił wtedy gdy Goose Wohlt, amerykański programista, weganin i pasjonat gotowania, wykorzystując jedynie aquafabę i cukier zrobił wegańską bezę, a następnie pokazał ją na swoim blogu oraz na grupie
What Fat Vegans Eat. Z czasem powstała facebookowa grupa Aquafaba (Vegan Meringue - Hits and Misses), a najróżniejsze przepisy z użyciem aquafaby pojawiły się we wszystkich książkach czy blogach kulinarnych wegan. Aquafaba, która przez wielu jest po prostu wylewana do zlewu, stała się świetnym wegańskim zamiennikiem jajek. 

Print Friendly and PDF

February 21, 2024

Kotleciki kartoflane z pieczarkami

Te kotleciki to nieco wzbogacona wersja kotletów kartoflanych, które robiłam w przeszłości. Zamiast samych kartofli, wykorzystałam również usmażone pieczarki, którymi je nadziałam. Danie proste, smaczne i pożywne. Do tak przygotowanych kotlecików, można podać ulubioną surówkę - czy to z kapusty kiszonej, czy z marchewki z dodatkami lub dowolną inną, która nam pasuje. Można też na boku dodatkowo podać duszone pieczarki lub nawet sos pieczarkowy. Można też je potraktować jako dodatek do dania z mięsem, najlepiej przygotowywanego z jakimś sosem - np. pulpetami lub wieprzowiną z warzywami.

Print Friendly and PDF

November 27, 2023

Sos spaghetti z pieczonych warzyw

Każdemu z nas zdarza się kupić więcej warzyw niż jesteśmy w stanie zjeść. A takie podwiędnięte i po przejściach lodówkowych, choć nadal spokojnie nadają się do konsumpcji, to niekoniecznie zachęcają nas do ich jedzenia. Najlepszym sposobem wykorzystania takich właśnie warzyw i dania im szansy na oczarowanie nas smakowo, jest podpieczenie ich i przerobienie na sos do spaghetti. Oczywiście na sos nie musimy brać takich warzyw - można użyć i te świeżo kupione, właśnie do wykorzystania w sosie 😉
Sos ten można podawać w wersji wegańskiej, w wersji bezmięsnej, a nawet z mięsem. Kolejną zaletą jest to, że nie ma on ścisłego przepisu - po prostu można wykorzystać różne warzywa, w różnych proporcjach. Efekt - zwłaszcza po domieszaniu świeżej bazylii - jest rewelacyjny. Sos jest bogaty smakowo, a bazylia nadaje mu świeżości i "włoskości" smaku. 

Print Friendly and PDF

June 07, 2023

Paszteciki z białą kapustą i grzybami

Paszteciki z kapustą i grzybami to żadna nowość w naszym domu. Tyle że zawsze była to kiszona, a nie słodka kapusta. 
Może to dziwne, ale zaskoczyły mnie smakiem - słodka kapusta wydawała mi się nieco zbyt mdła do takiej kombinacji. O jakże się myliłam. 😉  Jednym słowem,  warto czasem zrobić coś inaczej. I to właśnie było to czasem - rzec by można podwójnie warte. Czemu podwójnie? Poza odkryciem świetnej kombinacji smakowej - nieco późno, ale lepiej późno niż wcale, to jeszcze uwolniłam nas od sztampy kulinarnej. Zazwyczaj mamy w domu taki kulinarny tandem - najpierw są  gołąbki, a potem łazanki zrobione na bazie resztek kapusty, czyli tych niewykorzystanych liści, które były zbyt małe by stać się gołąbkami. Ostatnio, kiedy gołąbki pojawiły się z różnych względów dość często, nie miałam już ochoty na kolejną porcję łazanek. A do zagospodarowania zostały resztki kapusty. Były też w domu pieczarki. I tak powstał farsz. Był tak pyszny, że trzeba było się powstrzymywać przed wyjadaniem go bez niczego. W pasztecikach ten farsz był strzałem w dziesiątkę i świetną odmianą od łazanek, zawsze towarzyszącym gołąbkom. 

Print Friendly and PDF