Showing posts with label kalafior i brokuły. Show all posts
Showing posts with label kalafior i brokuły. Show all posts

May 10, 2024

Omlet z kalafiorem

Kiedy przeglądałam pierwszy raz książkę Fani Lewando "Dietojarska kuchnia żydowska", ten przepis od razu wpadł mi w oko. Nic dziwnego - kalafior jest jednym z moich ulubionych warzyw, a i omletami nie gardzę. 😉Niejednokrotnie jadłam smażonego kalafiora i jest on naprawdę smaczny. Nigdy jednak nie wpadło mi do głowy, by połączyć go z omletem, a przecież tyle razy jadłam omlet z najróżniejszymi warzywami. Taki omlet jest świetną okazją do wykorzystania resztek kalafiora pozostałego z obiadu i zrobienia z niego lekkiego, acz pożywnego lunchu czy nawet śniadania. 

Print Friendly and PDF

November 03, 2023

Gołąbki bez zawijania i bez ryżu

Nie będę kryć, że gołąbki bez zawijania przywołują skojarzenia z memami, które pojawiają się czasem w mediach społecznościowych - lodów czy ciastek bez jajek, cukru, laktozy, glutenu, kalorii itd. Ale w sumie mamy przecież leniwe pierogi, więc czemu i nie leniwe gołąbki? Choć akurat takie obskubane gołąbki bez zawijania bardziej przypominają oryginalne niż leniwe pierogi przypominają pierogi z serem. Kiedyś takie gołąbki były sposobem na przemycenie kapusty, pracowicie zdejmowanej z gołąbków przez dzieci. Wmieszana w masę gołąbkową zupełnie im nie przeszkadzała! Wcinały je ze smakiem, nie zdając sobie sprawy, że jedzą i kapustę. 😉 Z czasem panny dorosły i do kapusty, i teraz takie obskubane gołąbki bez zawijania są robione dla smaku. Te są wybitnie delikatne. Zrobione zostały wykorzystując resztki kapusty z gołąbków z kaszą i kartoflami. Zawsze powstaje dylemat jak ją zużyć - zwykle gołąbkom towarzyszą łazanki. Ostatnio robiłam kapustę z grzybami, a to kolejny sposób. Na delikatność wpłynęło także dodanie tartego kalafiora  zamiast ryżu. Tradycyjnie też były zrobione z mielonego mięsa z indyka, co już samo w sobie wpływa na ich delikatność, a tu dodatkowo pozwoliło się wybić smakom warzyw. Przyznam, że ostateczny efekt mnie bardzo pozytywnie zaskoczył. 

Print Friendly and PDF

February 10, 2022

Couscous z kalafiora

Kalafior to jedno z moich ulubionych warzyw. Couscous z kolei, to jeden z tych dodatków, który zawsze mi bardzo smakował. Połączenie tych dwóch okazało się hitem rodzinnym. No może nie do końca połączenie, bo w tym couscous nie ma pszenicznego couscous, ale jest to danie zbliżone do oryginału. Zioła i cytryna nadają całości lekko orzeźwiającego smaku. Kumin z kardamonem nadają smak śródziemnomorski. Rodzynki dodają lekkiej słodyczy, a migdały chrupkości. Wiele razy robiłam takie couscous i znikało co do ziarenka. Czasem robiłam z pomidorami, tak jak to, które jadałam zrobione z "kaszki".  Couscous idealnie pasuje do pieczonego łososia, gdy chcemy zjeść nieco lżej lub też jako samodzielne danie np. lunchowe. Oczywiście najlepiej jest gdy postoi kilka godzin w lodówce by wszystkie smaki się przegryzły, choć nie zawsze się to udaje. 😉 

Print Friendly and PDF

February 09, 2022

Smażone tofu z brokułami

Dawno temu jeden z naszych znajomych stracił mocno na wadze - jak twierdził dzięki tofu. Ponieważ tofu nie należało do moich ulubionych produktów czy też dań skomentowałam ten wyczyn, mówiąc, że to zapewne, dlatego, iż wolał nic nie jeść niż jeść  tofu. Nawet wymawiałam wtedy tofu jako "to fu". Od tamtych dni minęło wiele czasu i choć nadal nie przepadam za tofu, to zaczęłam je uważać za jadalne, zwłaszcza, jeśli się je dobrze przygotuje. Niewątpliwie kluczem do smaku jest przysmażenie tofu tak, by było chrupiące i dobrze doprawione. Wtedy można je jeść w każdej postaci. Przekonałam się o tym robiąc wegańskie bolognese, kiedy tofu okazało się tak pyszne po usmażeniu, że ciężko było nie podjadać. Tofu smażone z brokułami w lekko ostrym sosie jest ulubieńcem w rodzinie i był okres, gdy mogłam robić je dowolnie często. Co zresztą nie było problemem, biorąc pod uwagę i to, że robi się je szybko, i to że zjadane były wraz z nim warzywa.

Print Friendly and PDF

February 26, 2021

Makaron z tuńczykiem i brokułami

Jest to danie, które może zrobić każdy. Nawet ten, kto nie umie gotować. Jak to powiedziała Ola, danie dla studentów. Zaczęło się od tego, że znalazła ona gdzieś "przepis" - jeśli tak to można nazwać na makaron z brokułami. I któregoś dnia zrobiła. Ale już od pierwszego razu uznałyśmy, że trzeba to poprawić, bo w wersji oryginalnej jest zbyt jednostajne. Poszedł więc w ruch parmezan. A potem wpadł mi do głowy pomysł, by dodać jeszcze parę innych dodatków, ale prostych, by nie komplikować tego, co miało być super prostym przepisem. Stąd właśnie znalazł się w nim tuńczyk. A potem i kilka pomidorków. Dla koloru i dla smaku. I tak powoli zrobiło się całkiem niezłe i pożywne, a przy tym bardzo proste danie, które może zrobić każdy, nawet mając tylko jeden garnek i jeden palnik. 

Print Friendly and PDF

October 10, 2020

Pieczone kotlety kalafiorowe

Tym razem uproszczona wersja steków kalafiorowych Ottolenghiego. Nie żeby nam się znudziły tamte. A skądże. Stoją one super wysoko w naszej skali dań wegetariańskich i wegańskich. Ten kalafior, zrobiony również na nutkę śródziemnomorską, jest super prosty w wykonaniu i - co tu dużo mówić - nie wymaga tyle pracy. Doskonale nadaje się na samodzielny obiad lub jako dodatek do innych potraw. Smakuje doskonale sam lub podany z sosem jogurtowo-czosnkowym czy też z sosem z tahini. 
Print Friendly and PDF

September 27, 2020

Dal z kalafiorem

Dal tak bardzo typowy dla kuchni hinduskiej jest mi dość dobrze znany w różnych lokalnych restauracji. Ale ten spodobał mi się na blogu Jadłonomia. W sumie, ten przepis stał się dla mnie jedynie zachętą do zrobienia dalu, gdyż podobną potrawkę robiłam w przeszłości, tyle że z wykorzystaniem cukinii lub małych patisonów. Kalafior jednak jest absolutnie rewelacyjny w tej kombinacji i smakowo pobił wszelkie inne dodatki. Danie to zasmakowało nawet naszym rodzinnym sceptykom potraw warzywnych. Kiedy usłyszałam pytanie "czy zostało jeszcze to coś dobre z kalafiorem", wiedziałam, że będzie ono często gościło w naszym domu, by w ten sposób przemycić nieco zdrowych składników. 😉
Print Friendly and PDF

May 07, 2020

Steki z kalafiora

Uwielbiam kalafiora chyba w każdej postaci - gotowanego, smażonego, pieczonego, doprawionego na sposób śródziemnomorski. Ten wpadł w moje oko nawet nie wiem kiedy i jak. Po prostu znalazłam go przypadkiem na stronie Ottolenghiego, szefa kuchni i autora książek kucharskich. Propaguje on dość prostą kuchnię i to jest jeden z przykładów. Ten kalafior był rewelacyjnym dodatkiem warzywnym do obiadu bezmięsnego, choć z pewnością pasowałby i do mięsa. Albo też jako samodzielne danie. Steki świetnie uzupełnia purée z obrzynków kalafiora z tahini. To puree można jeść samo i to dużą łyżką. Ponieważ nie miałam w domu przyprawy zahter, ale miałam wszystkie jej składniki - tymianek, nasiona sezamowe i sumac -  zrobiłam mieszankę sama. 
Na pierwszy rzut oka, przepis wydaje się skomplikowany. Ale de facto nie jest. Na pewno zaś jest wart wypróbowania, bo tak przygotowany kalafior jest rewelacyjny.

Print Friendly and PDF

March 06, 2020

Kalafior à la kung pao

Kalafior był zawsze jednym z moich ulubionych warzyw. Lubiłam go gotowanego, przygotowanego na parze, pieczonego w wersji bliskowschodniej. Uwielbiałam też smażonego kalafiora, w czasach gdy mało komu przyszło do głowy tak go robić. Ale Babcia tak czasem zagospodarowywała jego resztki. Pamiętam jak kiedyś dała mi naleśnika z podsmażonym kalafiorem, lekko skropionym sosem maggi, który nieco przypominał sos sojowy. Oj ta moja Babcia!!!! Ona była niezastąpiona. Idąc jej śladami, postanowiłam - dla odmiany od mięsnych dań - spróbować kalafiora à la kung pao. Warto eksperymentować, bo wyszedł fenomenalnie. Najlepszy jest jedzony od razu, bo jest jędrny i lekko twardawy. Należy więc tyle go zrobić ile damy radę zjeść w czasie jednego posiłku. Odgrzewany oczywiście nie jest zły, ale nie jest już taki jędrny jak świeżo przygotowany.
Print Friendly and PDF

February 22, 2018

Zupa kalafiorowa lekko kremowa

Dzień po ślubie cywilnym wróciliśmy z moim świeżo poślubionym mężem i moim tatą wymarźnięci i głodni po załatwianiu całej masy spraw. Było zimno - jak to w styczniu. W domu mieliśmy ugotowaną przeze mnie zupę jarzynową. Taką jaką zawsze robiła. Mój mąż odmówił jej jedzenia, aby po chwili, kiedy mu ona zapachniała z naszych talerzy, poprosić jednak o jej nalanie. Nie była to bowiem taka zupa jaką znał  i jaką określał mianem postrachu przedszkoli i stołówek. Kiedyś bowiem kupowało się w Polsce mrożone warzywa na zupę jarzynową. Nazywało się to mieszanka warzywna mrożona. Jedna była z kalafiorem, druga bez. I tak właśnie powstawała zupa jarzynowa z kalafiorem. Nie było go w takiej zupie zbyt dużo - w zasadzie ledwie można było go wyczuć, szczególnie kiedy już kawałki kalafiora zniknęły. To co najbardziej zniechęcało do jedzenia tej zupy to miękkość składników - zwłaszcza kalafiora, a co za tym idzie ich konsystencja. Kalafior musiał bowiem być porządnie ugotowany. W praktyce oznaczało to, że był rozgotowany. Nie tylko w zupie królował rozgotowany kalafior. Kalafiora do podania na obiad jako warzywo nastawiało się do gotowania jeszcze przed ziemniakami, by gotował się do miękkości. Puree z tak ugotowanego kalafiora można było zrobić bez wysiłku. Pamiętam też jak babcia Irena dziwiła się, że w Stanach je się surowego kalafiora. Dla niej było to nie do pomyślenia. 
Dzisiaj wiele się zmieniło w Polsce pod względem potraw  - jedzenie kalafiora na surowo nie jest już takim ewenementem jak dawniej i nie wzbudza już sensacji. Jednak nadal kalafior gotowany jest bardzo miękki, czego doświadczam niemal za każdym razem jedząc obiad w Polsce. A nawet jak mi się uda samej ugotować i odlać odpowiednio wcześniej, to potem bywa zostawiany przez gospodarzy w garnku pod pokrywką i "dochodzi", czyli mięknie. 


Print Friendly and PDF

March 14, 2016

Smażony ryż kalafiorowy z warzywami

Zanim nadejdą święta, a z nimi mnóstwo okazji do podjadania i pojadania smakołyków, warto zjeść coś lekkiego. Tym razem danie oparte na samych warzywach, czyli kalafiorowy ryż. Nie ma w nim nic oprócz warzyw, bo nawet ten "ryż" to po prostu zmielony kalafior. Doprawiony sosem sojowym, sprawia wrażenie, że się je smażony ryż. Tak przygotowany "ryż" można jeść bez niczego, ale też i świetnie nadaje się do wielu potraw azjatyckich, choć nie tylko - pasuje do pieczonej ryby czy potraw z owoców morza. 
Print Friendly and PDF

January 07, 2015

Pieczony kalafior

Rzec by można miłość od pierwszego wejrzenia. Rzecz jasna kulinarna. Spojrzałam na zdjęcie, przeczytałam przepis i wiedziałam, że to będzie hit kulinarny. I był. Potrawa niewyobrażalnie prosta w przygotowaniu, ale za to pozostawiająca trwały efekt smakowy. Wygląd ma mocno przeciętny i raczej niezbyt inspirujący czy zachęcający. Ale smakowo jest rewelacyjna. Kombinacja czosnkowo-kminowo-cytrynowa sprawiają, że zwykły kalafior staje się niezwykłym daniem. 
Kiedyś pójdziemy do restauracji w Vancouver, gdzie jest specialite de la maison. 
Print Friendly and PDF