Showing posts with label kasza cous-cous i komosa (quinoa). Show all posts
Showing posts with label kasza cous-cous i komosa (quinoa). Show all posts

July 09, 2025

Zupa pomidorowa z komosą ryżową

Świeże pomidory, młoda marchewka i dużo koperku to idealne składniki na tę dość lekką zupę, która świetnie smakuje, kiedy nie chce nam się jeść ciężko, bo jest gorąco, a z drugiej strony trzeba coś zjeść. Robiłam z niej już różne potrawy, w tym ekwadorską zupą z kurczaka. Komosa ryżowa jest uważana za superfood ze względu na swoje właściwości i potencjalne korzyści zdrowotne. Jest bardzo ceniona za swoje wartości odżywcze, w tym pełnowartościowe białko, błonnik, witaminy, szczególnie z grupy b, i minerały (magnez, cynk i żelazo). Tym razem, wykorzystując młode, lokalne warzywa, mające tony smaku lata zrobiłam zupę pomidorową. Wyszła przesmaczna, a do tego tak pożywna, że nie trzeba już wiele więcej na obiad. Zazwyczaj używam zwykłej komosy ryżowej, ale po robieniu jakiejś sałatki została mi czerwona komosa ryżowa, więc taką wykorzystałam. W tej zupie, oprócz komosy rządzi koperek. Dobrze jest go mieć sporą porcję, bo nadaje doskonały smak. 

Print Friendly and PDF

February 02, 2024

Czulent przygotowany w wolnowarze

"Stramer" Mikołaja Łozińskiego, to piękna książka o rodzinie Stramerów - Nathanie i Rywce oraz ich dzieciach - Rudku, Hesiu, Salku, Renie, Weli i Nusku, ich marzeniach, sekretach, a przede wszystkich ich dziejach. Bohaterowie wzruszają, zaskakują, wkurzają. Ich świat jest pełen szczegółów, kolorów, smaków i zapachów. Dzięki plastyczności książki i oddziaływaniu jej na wszystkie zmysły, można odnieść wrażenie, że weszliśmy do domu rodziny Stramerów, by ich obserwować;  że przenieśliśmy się do Tarnowa tamtych czasów, by poznać nie tylko rodzinę Stramerów, ale i inne rodziny żydowskie, inne rodziny żydowskie, miasto. To piękna książka, wciągająca od pierwszych przeczytanych zdań. I choć od samego jej początku wiemy, jak potoczy się historia świata, to jednak nie możemy tak naprawdę przewidzieć jej  końca i losów rodziny Stramerów.

Według ortodoksyjnej tradycji żydowskiej w szabas nie wolno gotować na ogniu. Dlatego czulent przygotowuje się jeszcze przed jego rozpoczęciem, a następnie pozostawia w rozgrzanym piecu, aby dogotował się i był gotowy na sobotni obiad. Stąd też specjalne miejsce w piecu kuchennym, służące właśnie do przechowywania ciepłych potraw na szabas, nazywa się szabaśnikiem. Dzisiaj, gdy nie mamy takich pieców, czulent świetnie wyjdzie robiony w piekarniku ustawionym na niską temperaturę lub w wolnowarze. Jest to także danie, które lubi być podgrzewane, dzięki czemu zyskuje na smaku.

Chociaż potrawy kuchni żydowskiej nie są eksponowane w książce, to jednak czytając książkę Stramer coraz bardziej miałam ochotę ich spróbować. Każdy pretekst jest dobry, by skosztować coś nowego. Oto więc i czulent. Nie był robiony tak tradycyjnie jak w rodzinach żydowskich, ale nie ominęło go długie gotowanie i dochodzenie w niskiej temperaturze do momentu, gdy nadawał się do jedzenia. 


Print Friendly and PDF

November 20, 2023

Gołąbki z kaszy gryczanej z tartymi kartoflami

Gołąbki z kaszą gryczaną i kartoflami to kolejna potrawa zainspirowana listą potraw i produktów regionalnych i tradycyjnych. Kiedyś już próbowałam zrobić takie właśnie gołąbki, ale skusiła mnie bardziej wersja wzbogacona o kapustę kiszoną. Tym razem jednak postanowiłam trzymać się oryginału. 😉
Te gołąbki są potrawą z rejonu podkarpacia, a dokładniej z rejonu leżajskiego. Tutaj można podziwiać nie tylko piękną przyrodę, ale i tradycyjną kuchnię wykorzystującą lokalne specjały - kasze. Jedną z takich potraw są gołąbki z kaszy gryczanej z tartymi ziemniakami polane sosem grzybowym. Jest to bardzo proste, choć bardzo sycące danie. Kiedyś gołąbki przygotowywano w tzw. żeleźniaku, który wstawiano do pieca chlebowego lub pieca kuchennego, czyli do tzw. brandury. Podawano je z sosem z grzybów suszonych lub świeżych. Kiedyś, z racji na pożywność gołąbków z kaszy z ziemniakami, podawano je w czasie ciężkich prac polowych. Dzisiaj to danie podawane na codzień i od święta. I oczywiście na festynach lokalnych, z racji tego, iż jest to potrawa regionalna. Podobnie jak w przypadku wcześniej już robionych potraw regionalnych, mój przepis jest połączeniem przepisów znalezionych w różnych miejscach, tak by jak najlepiej pasował do oryginalnego opisu gołąbków z kaszą gryczaną z kartoflami.

Print Friendly and PDF

October 26, 2023

Czernickie pierogi z mięsem i kaszą gryczaną

Czernickie pierogi z mięsem i kaszą gryczaną to kolejna propozycja kulinarna zainspirowana stroną Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, na której można znaleźć listę potraw i produktów regionalnych i tradycyjnych. I kolejne pierogi, które można przygotować zarówno jako samodzielne danie, jak i zagospodarowując resztki mięsa i ugotowanej kaszy. Tym razem to specjał z Czernic Borowych, które znajdują się w północnej części województwa mazowieckiego w zachodniej części powiatu przasnyskiego. Mazowsze zawsze słynęło z tego, że na jego terenach uprawiano najróżniejsze dobra, w tym zboża. Od przedwojnia był tu młyn, w którym przerabiano je na mąki. Ponieważ uprawiano tutaj także i grykę, stała się ona dość istotnym składnikiem potraw. Nic więc dziwnego, że trafiła w postaci kaszy do pierogów. Ten przepis jest nieco zmodyfikowaną wersją przepisu Koła Gospodyń Wiejskich, które działają w Czernicach i na wszelkie festyny i uroczystości lokalne lepią takie właśnie pierogi. 


Print Friendly and PDF

July 28, 2023

Pęczakowe kaszotto z warzywami

Tym daniem zajadałyśmy się w okresie zimowym, wykorzystując warzywa sprowadzane głównie z Meksyku oraz puszkowe. Co tu jednak dużo mówić - teraz latem, kiedy są świeże warzywa, jest ono jeszcze lepsze. Nic nie zastąpi smaku świeżych, lokalnych warzyw - zbieranych, gdy dojrzeją, a nie gdzieś w transporcie. Do tego kasza pęczak - nie jestem jej fanką, a wręcz jej unikałam, ale przyznam, że jedząc to właśnie danie zmieniłam podejście do pęczaku. W kombinacji z warzywami jest naprawdę dobry i w niczym nie przypomina  podawanego pęczaku podawanego w wersji gotowanej jako dodatek do mięs lub jako podstawę krupniku. 
Kaszotto może stanowić samodzielne danie a może być też dodatkiem do dań mięsnych - zamiast kasz podawanych bez żadnych dodatków, ryżu, makaronów czy ziemniaków. 

Print Friendly and PDF

May 11, 2023

Pierogi z kaszą gryczaną i białym serem (twarogiem)

Pierogi z kaszą gryczaną i serem niezmiennie cieszą się uznaniem i popularnością. Nic dziwnego, bo są ciekawe w smaku - moim zdaniem są znacznie smaczniejsze od tych z ziemniakami i serem. Z pewnością to zasługa kaszy gryczanej, która ma zdecydowany smak. Przez lata słyszałam o nich wiele razy i od wielu osób, ale nigdy nie miałam okazji ich spróbować. Kiedy więc pod wpływem i przeczytanych książek, i opowieści znajomych zaczęłam przygotowywać regionalne potrawy, te pierogi musiały znaleźć się na liście.
W 2013 roku pierogi z kaszą gryczaną i twarogiem zostały wpisane na listę produktów regionalnych i tradycyjnych w kategorii Gotowe dania i potrawy w woj. lubuskim. O tyle mnie to zaskoczyło, bo kojarzyły mi się z rejonem Lubelszczyzny. Wręcz zaczęłam podejrzewać literówkę. Ale gdy chwilę się zastanowić, to wszystko się zgadza. Czemu właśnie tam, w województwie lubuskim, pierogi te trafiły na listę produktów regionalnych i tradycyjnych? Historia powojenna wszystko wyjaśnia. Pierogi z kaszą gryczaną i twarogiem przyjechały na ziemie zachodnie wraz z przesiedleńcami z Ukrainy - przede wszystkim z okolic Stanisławowa, Lwowa i Tarnopola. Aż dziwne, że nie robiła ich Babcia Regina, która przecież pochodziła właśnie z okolic Stanisławowa - z Kołomyi. No ale w moim domu rodzinnym, poza uszkami, nie robiło się pierogów, więc czemu niby w tym przypadku miał być wyjątek. 😉 Wracając do historii, pierogi z kaszą gryczaną i serem cieszyły się po wojnie popularnością ze względu na niewielką ilość potrzebnych składników do przygotowania pożywnego posiłku. Potrzebne do ich wykonania produkty - mąka pszenna, kasza gryczana, ser twarogowy, cebula - 
pochodziły zazwyczaj własnego gospodarstwa. Pierogi z kaszą gryczaną i twarogiem podawane są na wiele sposobów – polane masłem, okraszone skwarkami, jak i też z dodatkiem kwaśnej śmietany. Mnie najbardziej  smakowały te podsmażone, z cebulą i skwarkami, popijane kwaskowatą maślanką. 

Print Friendly and PDF

May 09, 2023

Lubelski podcos

Nigdy nie przepadałam za pęczakiem, który dla mnie był najgorszą wersją kaszy i jednym z koszmarów dzieciństwa. Być może wynikało to z tego, jak był kiedyś serwowany i gotowany. A już najgorszym pomysłem było używanie go do krupniku, który według mnie powinien być zrobiony z drobną kaszą. Ale z czasem zaczęłam zmieniać nieco zdanie; nadal nie jestem wielką fanką pęczaku, ale przyznaję, że w niektórych daniach dobrze smakuje. Za to młodą kapustę mogę jeść na garnki. Uwielbiam ją i nie wyobrażam sobie lata bez niej. Kiedy więc moja psiapsiółka wspominała podcos, zainteresowałam się nim i zaczęłam wyszukiwać przepisy. Najpierw przekonałam się, że google, myli podcos z podcastem, więc od razu mu trzeba podpowiedzieć, że szukamy przepisu. A nie powinien, bo podcos jest daniem wpisanym na listę produktów regionalnych i tradycyjnych rejonu lubelskiego, a dokładnie z Woli Osowińskiej, położonej na  skraju Pradoliny Wieprza i Wysoczyzny Łukowskiej. Kiedy już się wciągnęłam w wyszukiwanie ciekawostek, to znalazłam ich więcej niż myślałam. Podcos (czy też podczas lub podczos, bo wszystkie te nazwy widziałam) nie jest oczywistą potrawą, nawet w rejonie lubelskim. Jak wynikło z badań kulturoznwaczych, nie w ostatnich latach nie kojarzył się z niczym młodemu pokoleniu, zaś to starsze od razu wiedziało co to jest "Podczas ‘potrawa z młodych liści kapusty’: Podczos to młoda kapusta krajana w paseczki i to sie robi jo z koperkiem, z boczkiem, i to je bardzo smaczne (Ossowa, pow. radzyński – K 80); Podcos to potrawa ze świeżych liści kapusty. Obrywa sie liście zewnętrzne z kapusty młody, daje jakieś kości, no i obowiązkowo pęczak lub kasza jęczmienna, szczypiorek, koperek, jakiś tłuszcz, smalec lub słonina, mąka, no i posolić, popieprzyć do smaku (Siedliska, pow. łukowski – K 70)", a także w literaturze ludowej Kazimierza Maurera "Kiejś, pamintom, przyślimy z dziadkiem z pola narobione takie, ze ledwie nos nogi niesły. A tu patrzymy kluchy na łobiod. Łod razu my poweselili. A juz najbarzy dziadek, bo tyngo te kluchy lubioł. No bo tyz to było jodło, a jesce sagan podcosu do tygo."  

Print Friendly and PDF

May 06, 2023

Kapusta z kaszą i grzybami

Babcia często mówiła o przednówku. Wracała z zakupów i mówiła, że na przednówku ciężko kupić dobre warzywa. Narzekała na przemrożone, słodkawe kartofle, na byle jaką kapustę kiszoną, pomarszczone ze starości jabłka czy cebulę, ale i tak jak nikt potrafiła o każdej porze roku zrobić najpyszniejsze na świecie obiady. To właśnie od niej nauczyłam się myśleć o przednówku, mimo że teraz nie ma to znaczenia. Dzisiaj nie myśli się takimi kategoriami. Teraz nietrudno przechować warzywa i owoce tak, że nawet na przednówku są dobre i nic nie brakuje; nie mówiąc już o tych przybywających z najróżniejszych miejsc na świecie, gdzie w danym momencie jest cieplej. Ale czy to oznacza, że nie warto skorzystać ze starych przepisów i zrobić przednówkowe danie? Przecież takie właśnie regionalne, stare przepisy, inspirują do zrobienia prostych dań. Takie danie to też okazja by przed wiosną i latem przeczyścić zamrażarkę, w której znalazły się zachowane na później potrawy, by zrobić miejsce na kolejne zapasy. 😉

Print Friendly and PDF

January 24, 2023

Krupnik z grzybami

Od kilku tygodni nie mamy naszego regularnego ogrzewania, bo mamy remont. Gaz został odcięty, jedziemy wyłącznie na prądzie. Nagle doceniło się jak  jest fajnie, gdy z grzewczych kratek wieje ciepłe powietrze. Co tu ukrywać - piecykami typu słynne peerelowskie farelki wiele się nie zdziała w kwestii ogrzewania. Bywa, że budzimy się w nieźle wychłodzonym domu, bo zaprogramowane grzejniki wyłączyły się i schłodziło się gwałtownie. Albo sami wyłączyliśmy piecyki, by dać im troszkę odpocząć. O ile niektóre pokoje i kuchnia są w miarę ciepłe, o tyle łazienka przypomina mi odwiedziny u cioci Zosi w Krakowie. Wyjście zimą do łazienki w jej mieszkaniu graniczyło z odwagą. Było tam tak strasznie zimno, że chodziłyśmy do niej w płaszczu. No ale to była stara kamienica, a łazienka znajdowała się w tej niedogrzanej części. Nikomu nie chciało się ani kupować węgla na jej ogrzewanie, ani dźwigać ekstra wiader z piwnicy. Pewnie gdyby ciocia i jej koleżanki współlokatorki gotowały, sprawy miałyby się inaczej. A tak - było jak było. Dobrze, że chociaż ciepła woda była w kranach. 
Takie wspomnienia i zimne pomieszczenia w chłodne dni nastrajają do jedzenia ciepłych zup, które po prostu super rozgrzewają. Tym razem krupnik z dodatkiem grzybów. Dawno go nie robiłam, a na stronie o ukraińskim gotowaniu znalazłam zdjęcia i przepis na taki właśnie smakołyk. Mój zrobiłam jak zawsze, ale inspiracją do przypomnienia były właśnie ukraińskie rozmowy. 

Print Friendly and PDF

December 21, 2021

Postne gołąbki z pęczakiem i grzybami suszonymi

W moim domu nie jadło się w święta gołąbków, ale gdy wyjechałam z Polski, dzięki znajomym z różnych rejonów Polski poznałam kuchnię regionalną. I tak właśnie dowiedziałam się o gołąbkach postnych, z grzybami, serwowanych na święta. Było to dla mnie duże odkrycie. To kolejna ich odsłona - tym razem z kaszą pęczak i kartoflami. W tej wersji, nawet pęczak, za którym nie przepadam jest smaczny. Można je serwować ze smażoną cebulką lub z sosem. Są delikatne i smakowite. Delikatność przyda się w wigilię, gdy trzeba spróbować różnych potraw i zwykle brakuje miejsca w żołądku na wszystkie. 😉 Oczywiście nie są to gołąbki do jedzenia tylko w święta - równie dobrze będą smakować w każdy inny dzień, gdy mamy ochotę zjeść coś postnego. 

Print Friendly and PDF

March 13, 2021

Pulpeciki grzybowe

Pulpeciki to nie nowość w naszym domu - w wersji z mięsa indyczego lubią je wszyscy.  Jednak pulpeciki grzybowe pojawiły się pierwszy raz, by urozmaicić naszą postną dietę. I zrobiły furorę, bo niewtajemniczeni nie zorientowali się od razu, że są to bezmięsne pulpeciki. Nawet konsystencją doskonale udało się im imitować te, do których jesteśmy przyzwyczajeni. Pulpeciki przed włożeniem do sosu podpieka się w piekarniku, choć można również i podsmażyć je. Wydaje mi się jednak, że podpieczone są smaczniejsze i nie pochłaniają tłuszczu w czasie smażenia. Całość obiadu dopełnił sos grzybowy i kopytka. Jak zdecydowały panny - rewelacja. Zamówienia na te pulpeciki co chwila powracają. 

Print Friendly and PDF

January 14, 2021

Gołąbki z kaszą gryczaną, kartoflami i kapustą kiszoną

W poszukiwaniu nowych smaków zrobiłam gołąbki, jakich wcześniej nie robiłam i nie jadłam. Do stracenia było troszkę produktów, do zyskania coś nowego. Takie gołąbki nadziewane kaszą gryczaną, kartoflami i kapustą kiszoną są popularne na terenach wschodniej Polski - i tej obecnej, i tej przedwojennej. Aż się dziwię, że u mnie w domu ich nie jedzono, biorąc pod uwagę rodzinne korzenie ukraińsko-litewskie. Są specyficzne, ale smaczne. Według mnie sporo uroku dodaje im sos grzybowy.

Print Friendly and PDF

March 27, 2020

Szyszki z kaszy jaglanej i krówek

Obok bloku czekoladowego, w domach w kryzysowej Polsce lat osiemdziesiątych pojawiały się jeszcze szyszki z ryżu dmuchanego. Właściwie to nie wiem jakim sposobem, bo gdy słodycze były na kartki, każdy kawałek czekolady czy cukierka był pod specjalną ochroną. Cukier też. Ale widać jakoś sobie radzono. Mnie te szyszki kojarzą się z super miłą mamą mojej koleżanki Klaudii, która poczęstowała nas nimi. Bardzo mi smakowały i żałowałam, że u mnie w domu nie ma takich luksusów. 😉  W domu miałam co prawda nie ryż preparowany, a kaszę jaglaną, ale w czasach pandemicznego nakazu siedzenia w domu nie ma co wybrzydzać, tylko gotować z tego co mamy pod ręką. Zupełnie jednak to nie przeszkadzało, by stworzyć takie oto kuleczki i szyszki na przekąski. Może nie były najzdrowsze, ale niewątpliwie smaczne. Do gorzkiej kawy czy herbaty idealne. 
Print Friendly and PDF

February 12, 2017

Zupa z soczewicy z kaszą jaglaną

Zupa z soczewicy to dla nas nie nowość. Jemy ją od jakiegoś czasu, a z racji dużej ilości błonnika, nazywamy ją szczoteczką. Jakiś czas temu usłyszałam zachwyty na temat zupy z soczewicą i z kaszą jaglaną. W domu, w którym krupnik jest jedną z bardziej lubianych zup, warto było spróbować taką kombinację smakową. A gdy za oknem zima, taka sycąca zupa jest idealna. Choć niektórzy dodatkowo wzmacniają to pajdą domowego chleba.
Taką zupę łatwo przygotować również i w wersji wegańskiej i jest naprawdę pyszna. Zastąpienie bulionu wodą zupełnie jej nie przeszkadza. 

Print Friendly and PDF

March 15, 2016

Gulasz z kaszą pęczak

Przyznam, że kasza pęczak to jeden z koszmarów mojego dzieciństwa. O ile lubiłam kaszki drobne oraz kaszę gryczaną, o tyle nie znosiłam pęczku. W sumie nie wiem czemu, ale go nie znosiłam i tyle! Do dzisiaj widzę krupnik zrobiony przez mamę, właśnie z pęczakiem. Ble! Toporny, koszmarny i nie mający nic wspólnego z takim, jaki lubiłam. Oczywiście więc były żale, czemu krupnik babci zjadam, a tego nie chcę. Kiedy więc sama zaczęłam gotować, pęczaku w mojej kuchni nie było. Po prostu nie było! Koniec kropka! Bo i po co, skoro jest taki niedobry. Wreszcie się można było od niego uwolnić raz na zawsze. Ostatnio jednak coraz częściej widziałam fotografie pysznie wyglądających potraw, na których królował właśnie pęczak. Aż się chciało je zjeść. Nawet ten "okropny pęczak". Ostatecznie do dania szansy pęczakowi przekonało mnie demo kulinarne w Trader Joe's. Co prawda nie serwowano tam pęczaku, ale mięso z warzywami i mieszanką kasz, w tym właśnie taką pęczakopodobną. Dałam więc tej wyklętej kaszy szansę. I okazało się, że nie taki pęczak zły jak go malują, a co ważniejsze, że rodzina podzieliła to zdanie. 


Print Friendly and PDF

February 24, 2016

Gołąbki z kaszą gryczaną

Tym razem przepis na gołąbki z mięsem, ale z inaczej robionym nadzieniem. Farsz wzbogacony jest o jajka, cebulę i serek kozi lub owczy. Zamiast ryżu została użyta kasza gryczana. Tak przygotowane gołąbki są zdecydowanie delikatniejsze i bardziej "puszyste".  Sama kasza zdaje się być mniej wyczuwalna niż ryż, choć oczywiście czuć jej smak. Dobra wersja gołąbków, dla odmiany od tradycyjnej z samym mięsem i ryżem

Print Friendly and PDF

February 07, 2016

Sałatka z tuńczyka z komosą ryżową (quinoa)

Jedna z prostszych do zrobienia i zarazem przepysznych sałatek. Uwielbiam ją na imprezach i jako dodatek do lunchu. Można ją zrobić również w wersji z kuskus. W zasadzie wersja z couscous jest wersją pierwotną. Z czasem kuskus zostało podmienione na komosę i na tyle dobrze się w tej roli spisało, że tak już zostało. Czasem też tuńczyk podmieniany jest na kurczaka z puszki lub gotowanego. W każdej wersji jest pyszna. 


Print Friendly and PDF

December 24, 2015

Gołąbki z kaszą gryczaną i grzybami

Co prawda w moim domu nie jadało się w Wigilię gołąbków, nawet tych postnych, ale zetknęłam się z tym kilkakrotnie. I przyznam, że są one naprawdę pyszne. A ponieważ w tym roku postanowiłam wzbogacić stół wigilijny, to siłą rzeczy przypomniały mi się właśnie te gołąbki. Oczywiście muszą być podane z aromatycznym sosem grzybowym. Zrobienie ich nie jest trudne i samemu można dobrać proporcje grzybów i kaszy, tak by gołąbki nam smakowały. Gołąbkom smak podnosi dodatek grzybów suszonych. Efekt ten można wzmocnić przez dodanie sproszkowanych prawdziwków. Farsz i sos nabierają wtedy doskonałego grzybowego smaku. 
Robiąc gołąbki warzywne, trzeba pamiętać, że farsz nie jest nigdy tak ścisły jak w mięsnych. Przez to nieco trudniej się je zwija. Ale warto jest się nieco potrudzić, bo efekt jest wart tego, a takie gołąbki z kaszą i i grzybami, przepyszne. 
Print Friendly and PDF

November 07, 2015

Krupnik na sercach

Zrobiło się mokro i zimno. Typowa jesień w okolicy Seattle. Nic dziwnego, że sycący i rozgrzewający krupnik ostatnio jest jedną z popularniejszych zup w naszym domu.Tym razem w wersji z sercami drobiowymi. Jak łatwo się domyśleć, dodatek podrobów sprawia, że ma nieco inny smak, co nie każdemu może odpowiadać. 


Print Friendly and PDF

January 20, 2015

Ekwadorska zupa z komosą (quinoa), czyli sopa de quinua con carne

Komosa ryżowa lub ryż peruwiański znana jest przede wszystkim pod nazwą quinoa. Jest to pseudozboże, czyli roślina, która wytwarza bogate w skrobię nasiona, lecz w rzeczywistości nie jest zbożem. Pochodzi  z Ameryki Południowej i jest tam bardzo ceniona, o czym świadczy nazywanie jej "świętym zbożem Inków”, "złotym ziarnem Inków" czy „matką zbóż”. A wszystko to dlatego, że quinoa jest źródłem pełnowartościowego białka, zdrowych kwasów tłuszczowych, wielu witamin i składników mineralnych. Spokrewniona jest z polską komosą białą, czyli lebiodą. 

Mnie najbardziej kojarzy się z kaszą, stąd też pomysł wykorzystania jej do zupy, inspirowanej ekwadorskim przepisem na zupę z komosą i wołowiną (sopa de quinua con carne). I tak powstała kolejna wersja krupniku, tyle że tak bogata, iż na drugie danie zabrakło miejsca. 

Zupę tę można gotować również z dodatkiem i innych warzyw, a także z kurczakiem i wołowiną. Oprócz mięsa można dodać również i kości rosołowe. 

Print Friendly and PDF