Showing posts with label restauracje na Eastside. Show all posts
Showing posts with label restauracje na Eastside. Show all posts

January 06, 2026

#48 Kulinarnie po Seattle i okolicy - Cactus

Cactus wbrew pozorom i przekonaniu wielu, nie jest restauracją meksykańską. Jak z łatwością można zobaczyć na witrynie restauracji, to restauracja serwująca kuchnię południowo-zachodnią (Southwest), a do tego Cactus przyznaje "we are not authentic, we are uniquely Cactus". I wszystko jest jasne! Co nie zmienia faktu, że dominują tu dania powszechnie znane z kuchni meksykańskiej. Stąd też i przekonanie, że jest to meksykańska restauracje.  

W Cactusie bywaliśmy kilka razy, dzięki czemu mogliśmy wyrobić sobie zdanie na temat wielu serwowanych tam potraw. Od razu dodam, że menu zmienia się, więc jest szansa, że to co było dostępne w jednym momencie, niekoniecznie musi być dostępne przy następnej wizycie, zwłaszcza takiej po jakimś czasie. 

Print Friendly and PDF

March 11, 2025

#44 Kulinarnie po Seattle i okolicy: Japonesa w Bellevue

Nie jestem wielbicielką sushi, więc od razu można by zapytać, co robię w restauracji specjalizującej się w sushi. Po pierwsze, sushi lubi moja rodzina, a po drugie, Japonessa Suchi Cocina oferuje nie tylko sushi, ale i inne dania, wśród których zawsze jestem w stanie znaleźć coś dla siebie. Stąd też bywamy tu relatywnie często, bo każdemu coś podpasuje. 
Japonessa jest miejscem cieszącym się dużą popularnością - zarówno w Bellevue, jak i Seattle dobrze mieć rezerwację, zwłaszcza w weekendy. 
Japonessa offeruje dość bogate menu najróżniejszych rodzajów sushi i sashimi, a także kilkanaście dań typowych dla kuchni azjatyckiej, nie będących sushi. Ma też dość dobrą ofertę alkoholi, w tym drinków, jeśli ktoś ma na nie ochotę, a także napojów bezalkoholowych.  
Z opisu Japonessy dowiadujemy się, iż menu stanowi fuzję smaków japońskich z latynoskimi. Wiele sosów opartych jest na dodatkach takich jak kolendra czy ostre papryczki jalapeño czy habanero. Często pojawia się dodatek sosu aioli. Jest to ciekawa kombinacja smakowa, napewno ciekawie uzupełniająca smak ryb i owoców morza, które oczywiście dominują. Bardzo japońskie są z kolei nie tylko smaki, ale super estetyczny i artystyczny sposób podania. Oprócz ozdobnych kwiatów, warzywa często są tak pokrojone i ułożone że stanowią piękne tło dla reszty dania. Natychmiast nasuwają skojarzenie ze słowem kawaii, czyli cute lub fajniutkie, śliczne czy urocze, tak dobrze objaśnionym przez Joannę Bator w jej książce "Japoński wachlarz" czy też opowieściami o japońskich mamach, które szykowały dzieciom do szkoły tak ślicznie ułożone w pudełkach lunche, że zasługiwały codziennie na obfotografowanie.

Print Friendly and PDF

March 19, 2024

#39 Kulinarnie po Seattle i okolicy: Kati Vegan Thai w Kirkland

Kati Vegan Thai to mała i przytulna restauracja  wegańska, a właściwie bistro w Kirkland w Totem Lake Village. Jest zdecydowanie mniejsza od znanej od lat Araya's Place, ale oferuje ciekawe dania - i te tradycyjne, i takie jakich nie znajdziemy w innych restauracjach tajskich, co dodatkowo ją uatrakcyjnia. 
Odwiedziliśmy Kati Vegan Thai w poszukiwaniu nowych smaków wegańskich. Nie zależało nam na tym z powodu zmiany diety, ale czasem warto popróbować czegoś nowego. I właśnie te nietypowe dania w tej restauracji zwróciły moją uwagę i zachęciły do wizyty tutaj. Nie pomyliłam się - jest to ciekawa smakowo restauracja, a przy okazji - jak już wspomniałam - bardzo przytulna. Czuć się tu można swojsko - niemal po domowemu. 

Print Friendly and PDF

March 09, 2024

#38 Kulinarnie po Seattle i okolicy: Araya's Place

Araya's Place to  najstarsza wegańska restauracja w naszym rejonie. Powstała w 1987 roku i od tego czasu rozrosła się z małej, wręcz rodzinnej restauracji do trzech sporych miejsc w Seattle i Bellevue. Araya's Place serwuje dania tajskie w wersji wegańskiej. Ma spore menu - przystawki, zupy i dania zasadnicze. Odwiedziliśmy Araya's Place wielokrotnie - i sami, gdy mieliśmy ochotę na wegańską kuchnię tajską, i z gośćmi niejedzącymi mięsa. Podliczając wszystkie wizyty, spróbowaliśmy chyba wszystkich dań jakie można zjeść. A jeśli nie wszystkich, to na pewno większości. 😉

Print Friendly and PDF

February 23, 2024

#37 Kulinarnie po Seattle i okolicy - Cedar + Elm w The Lodge at St. Edward State Park

Do Cedar+Elm w The Lodge at St. Edward State Park trafiliśmy dość przypadkowo. Wcale nie planowaliśmy wizyty w tej restauracji, ale zostaliśmy zaproszeni. Zasadniczo od lat stosujemy zasadę, że w hotelach się śpi, a nie je i to miejsce jest według mnie przykładem tego. Nie było źle, ale brakuje mu czegoś co nazwałabym duszą i charakterem. W restauracji praktycznie nikogo nie było oprócz nas, a echo się niosło po korytarzach przy każdym postawionym kroku. Wszystko zdawało się być sterylne i puste. Również i jedzenie, które nie wyróżniało się niczym i zdecydowanie potrzebowało dodania mu przypraw, które podkreśliłyby unikalność serwowanych potraw, jak i wydobyło ich naturalny smak.
Print Friendly and PDF

January 20, 2024

#36 Kulinarnie po Seattle i okolicy - Dolce & Chianti Pasticceria w Kirkland

To chyba najbardziej różowe miejsce, jakie kiedykolwiek odwiedziłam. Ale jak może być inaczej, jeśli Dolce & Chianti na swojej witrynie podkreśla, że "
Pink is the new Black". Ta masowa różowość zupełnie mi nie przeszkodziła docenić tę kawiarnię  i czuć się w niej bardzo dobrze. Dolce & Chianti odkryłam, kiedy ktoś na stronie sąsiedzkiej na FB zamieścił informację o jej otwarciu i tym co oferuje. Zwróciło to moją uwagę i postanowiłam przy najbliższej możliwej okazji odwiedzić Dolce Chianti. I wiem, że nie jest to ostatnia wizyta i z pewnością tu wrócę.

Dolce Chianti jako relatywnie nowe miejsce w Kirkland nie jest jeszcze zbyt znane, przynajmniej to w Kirkland, ale niewątpliwie w pewnym momencie stanie się bardziej popularne i wtedy już konieczne bedą rezerwacje, zwłaszcza na high tea, które cieszą się coraz większą popularnością i w wielu innych miejscach są znacznie droższe. 


Print Friendly and PDF

December 30, 2023

#34 Kulinarnie po Seattle i okolicy - Pressed w Kirkland

Po świątecznych szaleństwach, a już na pewno w okolicach Nowego Roku, nierzadko postanawiamy, że będziemy się lepiej odżywiać. Wiadomo - w okresie  świątecznym impreza goni imprezę, a na każdej podjada się zapominając mniej lub bardziej o swoich zdrowych nawykach. No bo czyż można się oprzeć pysznym ciastom i ciasteczkom lub twardo się trzymać swojego okienka jedzeniowego, gdy impreza zaczyna się już po jego zamknięciu? Nie znam nikogo, kto by się oparł tym pokusom! I właśnie tak przechodzimy przez listopad i grudzień, obiecując sobie, że już niedługo odrobimy wszelkie straty, a właściwie to zyski, jakie się zbierają w tym czasie. 😉

Print Friendly and PDF

August 01, 2022

#27 Kulinarnie po Seattle i okolicy - Twin Peaks

W połowie lat osiemdziesiątych zawitała do Polski "Niewolnica Isaura" - brazylijski serial. We wtorkowe wieczory, po dzienniku telewizyjnym, ulice wyludniały się, a Polska śledziła losy niewolnicy doświadczanej przez okropnego Leoncia. Serial był tak popularny, że dodatkowo telewizja wprowadziła poranną emisję, by pracownicy drugiej zmiany, mogli go oglądać rano. Inaczej groziło przestojami i opuszczeniem stanowisk pracy! A były to w czasach, gdy nagrywanie, nawet na kasetach VHS, nie wchodziło w rachubę. Mało który serial pobił to szaleństwo. Na początku lat dziewięćdziesiątych znalazł się konkurent - serial Twin Peaks. Z zapartym tchem śledziliśmy jak agent Cooper usiłuje dojść do tego, kto zabił Laurę Palmer. Serial miał przepiękną muzykę, nieprzewidziane zwroty akcji, a tu i ówdzie pokazywały się widoczki ze stanu Washington, a dokładnie okolic Snoqualmie i North Bend. Seattle było wspominane w kontekście zakupów. W najśmielszych marzeniach tamtego okresu nie wymyśliłabym, że w relatywnie niedługiej przyszłości zamieszkam w pokazywanym rejonie. Pokazywanym, bo z rozmów wynikała nieco inna lokalizacja geograficzna, ale całość była nakręcona właśnie niedaleko wodospadu Snoqualmie. 

Print Friendly and PDF

October 23, 2021

#23 Kulinarnie po Seattle i okolicy - The Original Pancake House w Redmond

Powiem od razu i bez ogródek - nie jest to miejsce, które bym polecała. Nie jest tu najgorzej, ale nie oszukujmy się - jest to typowa sieciówka oferująca placki i naleśniki przeciętnej jakości. Z pewnością nie jest to fast food - nie je się tutaj z pudełka, plastikowymi sztućcami. Na zamówione pancake'i i naleśniki trzeba poczekać. Jednak jest zasadnicza różnica pomiędzy tym, co widać w menu, a tym co dostajemy na talerzu. 

Być może mam wygórowane oczekiwania, zwłaszcza po odwiedzeniu naleśnikarni w innych miejscach, w tym Manekina w Polsce. Tam wybór naleśników i pancake'ów jest imponujący, a sposób ich podania jest naprawdę zachęcający do jedzenia i bardzo atrakcyjny kulinarnie, choć bez jakichś udziwnień. 

Print Friendly and PDF

September 26, 2021

#22 Kulinarnie po Seattle i okolicy - George's w Kirkland

Wielokrotnie na stronie sąsiedzkiej Kirkland na Facebooku czytałam rekomendacje tej właśnie restauracji. Stąd też postanowiłam w końcu sprawdzić sama. 

George's ma doskonałą lokalizację, w samym centrum Kirkland. Jeśli nie znajdzie się miejsca do parkowania na ulicy, można zaparkować samochód na parkingu przy bibliotece i przejść się kawałeczek. Stąd, po zjedzeniu można pójść na krótki spacer nad jezioro, do Kirkland Marina. Niestety restauracje nie wykorzystuje w pełni tego potencjału. I chociaż reklamuje się długą tradycją, to jednak jedzenie w niej jest przeciętne. Być może po pochwałach, ochach i achach na Facebooku, moje oczekiwania były zawyżone, ale ... Kiedy powiedziałam Oli, że chciałabym tu przyjść właśnie ze względu na te rekomendacje, z lekka się zdziwiła. A więc nie tylko ja miałam takie odczucie. 

Print Friendly and PDF

February 10, 2020

#18 Kulinarnie po Seattle i okolicy: Daniel's Broiler

Daniel's Broiler słynie ze steków. I z cen. Dlatego nie jest to miejsce, do którego chodzimy często. Według mnie ceny te są snobistycznie wysokie, bo dobre steki można zjeść i w innych miejscach za znacząco niższą cenę. Ale... są klienci skłonni zapłacić tyle, ile winszuje sobie Daniel's Broiler, więc nie mnie to oceniać. 

Pierwszy raz poszliśmy do Daniel's Broiler w South Lake Union, by uczcić specjalną okazję. Jedzenie było rewelacyjne. Był i stek, i cielęcina, i lobster bisque, który na długie tygodnie pozostał w pamięci jako przepyszna zupa. Do tego dobrze dobrane dodatki. Obsługa sympatyczna, szybka. W sumie wieczór był udany - dobrze zjedliśmy, mile spędziliśmy czas. Kiedy więc dostaliśmy w prezencie karty do Daniel's Broiler, to przyznam, że ucieszyłam się, bo nadarzała się okazja na powtórkę. A że chadzamy do opery czy filharmonii, to była składało się wręcz idealnie. Tym bardziej, że otworzono nową lokalizację bliżej centrum Seattle. Reklamy zachęcały do jej odwiedzenia, a widok jaki się na nich rozpościerał z okien restauracji był zapierający dech w piersiach. Niestety to by było na tyle. 
Print Friendly and PDF

July 30, 2019

#15 Kulinarnie po Seattle i okolicy: Smaki śródziemnomorskie

Kuchnia śródziemnomorska to jedna z moich ulubionych kuchni. Bogata w warzywa, oferująca ciekawy smak i różnorodność potraw. Stąd mogę siebie nazwać stałym bywalcem śródziemnomorskich restauracji czy bistro. A w Seattle ich nie brakuje - od zwykłych barków sprzedających gyros, jak choćby ten przy Pike Place Market, a skończywszy na Petrze czy Mamnoon Station. Ileś z nich odwiedziłam; niektóre wielokrotnie. Każdy bowiem oferował dobre jedzenie, dość szybko podane. A poza tym, kuchnia śródziemnomorska uchodzi za tę najzdrowszą - a więc była dla mnie najlepszą i najsmaczniejszą opcją na lunch - jeśli nie liczyć tego zrobionego w domu.


Print Friendly and PDF

June 19, 2019

#14 Kulinarnie po Seattle i okolicy: Blu Sardinia w Redmond

Blu Sardinię w Bella Bottega w Redmond odkryłam przypadkowo. Jakoś tak się złożyło, że nikt mi jej nie polecał, a nie do końca była na naszej trasie. Kiedy jednak ją odkryłam, to jestem jej wielką zwolenniczką. Nie zdarzyło się, aby cokolwiek mi tu nie smakowało. Dlatego chętnie tu wracam i chętnie zamawiam i to, co już znam, i to czego jeszcze nie próbowałam.

Choć budynek, w którym mieści się Blu Sardinia wygląda niepozornie, a "starzy" bywalcy tych okolic Redmond pamiętają, że kiedyś tu była niewielka kawiarnia Tully's, to w środku zaskakuje wielkością. Przestronne, jasne sale znajdują się na dwóch poziomach; jest sporo stolików i zrobienie rezerwacji nawet na większą grupę osób, nie stanowi żadnego problemu. Dodatkowo, można urządzić tu imprezę dla naprawdę dużej grupy, choć akurat z tego nie korzystałam. Ale podoba mi się taka opcja, zwłaszcza, że ma się do dyspozycji menu grupowe, a w nim spory wybór dań przy zafiksowanej cenie. 

Print Friendly and PDF

May 21, 2019

#13 Kulinarnie po Seattle i okolicy - Royal India w Kirkland

Idąc niejako za ciosem, po Kanishce postanowiliśmy odwiedzić kolejną hinduską restaurację - Royal India w Kirkland. Wśród mieszkańców Kirkland i okolic cieszy się popularnością, ma dobre notowania na Google, a co najważniejsze, polecana była przez hinduskich znajomych. A poza tym. tyle razy obok niej przejeżdżałam, z obietnicą, że "muszę tu zajrzeć", że w końcu należało to zrobić. 




Print Friendly and PDF

March 20, 2019

#12 Kulinarnie po Seattle i okolicy: Kanishka Cusine of India w Redmond

Kanishka... Zapachy z tego miejsca wabiły mnie przez dłuższy czas. Obok jest bowiem Mills Music, gdzie latami Ala miała lekcje. Czekając na nią napawałam się zapachami dobiegającymi z Kanishki. Ale jakoś nigdy nie było okazji by tam zajrzeć. Potem z kolei miejsce to zachwalała Khushi, hinduska koleżanka Oli - według niej to restauracja serwująca autentyczne dania kuchni hinduskiej. Czyż trzeba lepszej zachęty niż takie słowa usłyszane od kogoś, kto wie o czym mówi. To co nas powstrzymywało przed Kanishką, to przede wszystkim nie do końca najlepsze recenzje - przede wszystkim i niezbyt przyjemnej obsłudze. Z drugiej jednak strony, by być fair, ta restauracja ma też i całą masę, by nie powiedzieć przeważająca liczbę świetnych recenzji jedzenia. Wiadomo - wszędzie znajdą się i nieprzychylne opinie, ale w końcu nie wszystko wszystkim smakuje. A obsługa? No cóż, chyba nie będzie jakoś strasznie źle. A więc .. ryzyk fizyk; idziemy i zobaczymy.
Print Friendly and PDF

May 30, 2016

#8 Kulinarnie po Seattle i okolicy: Tropea w Redmond

Kiedyś słyszałam, że w Redmond jest doskonała restauracja włoska. Jednak nie zapamiętałam ani jej lokalizacji, ani nazwy. Tropea wybrałam więc nieco na chybił-trafił. Jak się okazało bardziej na trafił, gdyż jest to jedna z najlepszych restauracji włoskich jakie odwiedziłam w ostatnich latach. Jedzenie było absolutnie rewelacyjne. Praktycznie kończąc jedzenie tego, co się zamówiło, już się planuje kolejną wizytę w Tropea. 


Print Friendly and PDF

January 17, 2016

#6 Kulinarnie po Seattle i okolicy: La Bu La w Bellevue

Chińska restauracja La bu la w Bellevue, serwująca kuchnię seczuańską, ma bardzo dobre notowania na Yelpie i wśród znajomych. Dlatego postanowiliśmy ją wypróbować. I warto było, bo jedzenie bardzo mi smakowało. Spróbowaliśmy sporo potraw, dzięki czemu nabraliśmy niezłego rozeznania. Przede wszystkim skoncentrowaliśmy się na potrawach znanych nam z innych chińskich restauracji, a także oznakowanych w menu La Bu La jako najpopularniejsze. 

Naszą ucztę zaczęliśmy od bardzo udanych przystawek - pierożków gotowanych na parze (steamed dumplings), smażonych pierożków (handmade pot stickers) i pikantnych skrzydełek kurczaczych (spicy chicken wings). Każda z wymienionych przystawek była pyszna i jedynie świadomość, że mamy zamówiony obiad sprawiły, że nie domówiliśmy ich więcej. Szczególnie do gustu przypadły nam pot stickers - lekko obsmażone i chrupiące. 

Print Friendly and PDF

July 20, 2015

#5 Kulinarnie po Seattle i okolicy: Dwie siostry - Chantanee w Bellevue i Pen Thai w Bothell

Tom Kha
Zbliżały się urodziny Ali - 8 lub 9, już nawet nie pamiętam. Rodzinnym zwyczajem planowaliśmy wyjście do restauracji wybranej przez dostojnego jubilata. Zastanawialiśmy się po cichu co zrobimy, gdy Ala wybierze jakiś fast-food, typu McDonald's. Tymczasem ona bez wahania wybrała Chantanee. Już wtedy bowiem była to nasza ulubiona tajska restauracja. Co prawda od czasu kiedy zmieniła lokalizację w Bellevue, korzystamy z jej siostrzanej restauracji Pen Thai w Bothell, jednak nie ma to większego znaczenia, gdyż pod względem jedzenia są one nierozróżnialne. Jedzenie w nich obu jest absolutnie rewelacyjne. Nie można stąd wyjść głodnym czy niezadowolonym, bo ogromne menu sprawi, że spokojnie coś sobie znajdziemy. Przez lata niektóre rodzaje jedzenia przerobiłam dość systematycznie - np. curry. Spróbowałam wszystkich i dzięki temu mam swoje zdanie na ich temat. 

Print Friendly and PDF

June 26, 2015

#4 Kulinarnie po Seattle i okolicy: Shanghai Cafe w Bellevue

Hand-shaven noodles
Shanghai Cafe w Bellevue to bezspornie nasza ulubiona restauracja chińska na Eastside. Od lat doskonała; nigdy nas nie zawiodła. Być może osoby pochodzenia chińskiego mogłyby mieć zastrzeżenia co do autentyczności serwowanych dań, ale przyznam, że mnie to nie przeszkadza. Wnioskując jednak z liczby chińskich gości przy stołach, restauracja ta serwuje naprawdę dobre chińskie jedzenie. 

Print Friendly and PDF

May 11, 2015

#2 Kulinarnie po Seattle i okolicy: Mayuri Indian Cuisine w Bellevue

Do kuchni hinduskiej przemierzałam się kilka razy, ale tak naprawdę przekonałam się do niej dopiero po latach pod wpływem mojej sąsiadki i Mayuri. Próbując restauracji hinduskich w Lexington, uznałam, że kuchnia hinduska nie jest dla mnie - ostra i bez wyrazu, a wiele potraw je się na zimno. Jakież więc było moje zdziwienie, gdy w naszym budynku w Bellevue zamieszkała Hinduska i niemal natychmiast zaczęły rozchodzić się z jej mieszkania kuszące zapachy. Gdy zaczynała gotować, człowiek robił się momentalnie głodny niezależnie od tego czy właśnie zjadł obiad czy też był przed posiłkiem. Kilka razy rozpatrywałam czy - wzorem Aurelii Jedwabińskiej z "Opium w rosole" - nie wprosić się na obiadek. Uznałam jednak, że co uchodzi młodocianej postaci rodem z książek Musierowicz, niekoniecznie przystoi dorosłej osobie z krwi i kości. Ponadto, jakaż bowiem była gwarancja, że moja sąsiadka czytała tę książkę i na moje "dzień dobry, przyszłam na obiadek" zareaguje jak mama Borejko, czyli z uśmiechem zaprosi do stołu? No, dość niska. W tej sytuacji postanowiłam dać jeszcze jedną szansę hinduskiej restauracji. Najbliżej domu była restauracja Mayuri, więc tam też się udałam. To co wyróżniało ją od poprzednio odwiedzanych restauracji to to, że w czasie lunchu oferowano bufet, co oznaczało możliwość skosztowania różnych potraw i dobrania sobie tego, co nam najbardziej smakuje. Ponadto, w godzinach lunchowych  z restauracji nierzadko wychodziła kolejka microsoftowców, wśród których wielu było Hindusami. To stanowiło dla mnie dowód autentyczności Mayuri. 
Print Friendly and PDF