Showing posts with label dieta low carb. Show all posts
Showing posts with label dieta low carb. Show all posts

April 14, 2024

Green goddess salad, czyli sałatka bardzo zielonej boginki

Ciężko sobie wyobrazić bardziej zieloną sałatkę. Składa się bowiem ona nie tylko z zielonych składników, ale i ma bardzo zielony sos. Końska dawka zieleniny, rzec by można.😉 Ale za to jaka zdrowa! 
Sałatka ta zdobyła popularność dzięki TikTokowi i rozpowszechniła się w oka mgnieniu. Można ją jeść w wersji podstawowej, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by zarówno sałatkę, jak i sos nieco zmodyfikować i przygotować na swój sposób. Oryginalna sałatka, dzięki składnikom sosu, takim jak czosnek czy bazylia ma wyrazisty smak. Z kolei orzechy nadają kremową konsystencję. 
Print Friendly and PDF

October 29, 2022

Peperonata

Kończy się niestety sezon na papryki. Jeszcze tu i tam można kupić te najpyszniejsze  - lokalne, różnych gatunków i w różnych kolorach. Jedne, te małe czerwone nazywam dyniowatymi, bo mają kształt małych dyń. Kolejne, w mojej nomenklaturze, to węgierskie (tu zwane banana lub Hungarian peppers). Te kojarzą mi się z sałatkami, jakie z nich robiliśmy w czasie naszego pierwszego pobytu na Węgrzech. No i Gypsy peppers. Są też i te zwykłe, duże papryki, które teraz najlepiej smakują.  

Przy takim bogactwie papryk warto zrobić peperonatę. To danie - o czym długo nie wiedziałam - wywodzi się z południowych Włoch. Dla mnie była to wegańska wersja leczo. A że lubię papryki w każdej postaci, to nawet się nie zastanawiałam skąd pochodzi, tylko je robiłam na tzw. oko i własne wyczucie. Peperonata jest  świetnym dodatkiem do innych dań lub też samodzielnym wegańskim daniem. Jeśli poda się ją z grzankami lub świeżo upieczonym chlebem to jest prawdziwym przysmakiem jesiennym. I nie tylko jesiennym. 

Print Friendly and PDF

July 21, 2022

Cloud bread, czyli pieczywo kanapkowe niczym chmurki

Nie jest to do końca chleb, chociaż zdecydowanie jest formą pieczywa. A właściwie alternatywą dla tradycyjnego pieczywa - nieco zdrowszą, bo mniej kaloryczną i zawierającą mniej węglowodanów. I choć nie jestem wyznawczynią diety keto, to chętnie czasem sięgam po takie pieczywo.  Świetnie nadaje się na kanapki, zwłaszcza takie delikatniejsze. Nie ma w nim ani grama mąki. Ma bardzo delikatną konsystencję. Jest rewelacyjnym uzupełnieniem bogatych w składniki past, jak choćby wszelkie pasty i sałatki tuńczykowe, makrelowe czy inne rybne czy sałatka z kurczaka. Takie pieczywo, niczym pita czy inne jej podobne wypieki, można podawać z mięsami, sałatkami, dipami i maczałkami, hummusami czy zupami. 

Print Friendly and PDF

September 21, 2021

Sałatka nicejska

Pierwszy przepis na sałatkę nicejską (Salade Niçoise) znajdował się w moim zeszycie z przepisami. Znalazłam go w jakiejś gazecie i przypadł on do gustu mamie i mnie. Nie pamiętam tylko zupełnie czego używałyśmy zamiast anchois lub tuńczyka, bo jedno i drugie było nieosiągalne w Polsce drugiej połowy lat osiemdziesiątych. Może sardynek lub innych rybek z puszki? Pamiętam, że w sałatce były gotowane kartofle - coś, czego jak po latach się dowiedziałam, prawdziwi znawcy kuchni nicejskiej, Mireille Johnston i Jacques Médecin, cytowani przez Davida Lebovitza, odradzają. Kolejna wersja sałatki nicejskiej, którą robiłam, była znacznie bardziej zbliżona do tej autentycznej. Pojawiła się w książce "Kuchnia francuska" wydanej w serii Encyklopedia Kulinarna wydawnictwa Ten. Do dzisiaj sięgam po przepisy w niej opublikowane, bo są naprawdę dobre. W tej sałatce nie było już gotowanych kartofli, a zamiast fasolki bób, co mnie bardzo odpowiadało. I wyłącznie surowe warzywa. W zasadzie tylko bób nieco podważał autentyczność tego przepisu, ale przymknijmy oko na to małe niedopatrzenie. Wszak autentyczność - jak pisze David Lebovitz - jest kwestią dyskusyjną, o czym świadczą różne wersje przepisów na wiele klasyków, w tym właśnie na Salade Niçoise. W przepisie Davida Lebovitza znajduje się rzodkiewka, za którą ja akurat nie przepadam, a nie ma papryki, która jest w innych wersjach przepisu. A że sezon paprykowy w pełni, to nie sposób było ją pominąć. Musiała się znaleźć. Do sałatki oczywiście idealnie pasują bagietki - świeże, chrrrrupiące i jeszcze lekko ciepłe. 

Print Friendly and PDF

April 09, 2021

Łosoś z warzywami

Już dawno łosoś nie smakował mi tak bardzo jak ten. Ze względu na dodatek imbiru, sosu sojowego i sriracha, ma przyjemny smak azjatyckich potraw. Robi się go błyskawicznie, więc idealnie nadaje się na szybki obiad po pracy, zrobiony bez żadnych wstępnych przygotowań. Zaczynając jego robienie, nie miałam w głowie jakiegokolwiek specjalnego planu co i jak zrobić. Ot, po prostu mając gotowego do zrobienia jakoś łososia, nie do końca chciałam sztampowo naszykować po raz kolejny pieczonego łososia, który nieco mi się przejadł. Potrzebowałam czegoś zdecydowanego, zwłaszcza, że pierwszy raz zrobiłam go w okresie gdy całkowicie zdaliśmy się na dietę bezmięsną. Jak to często bywa u nas w domu, do łososia przewidziany był ryż, a przy okazji sałatka azjatycka z gotowej mieszanki. W lodówce była odrobina niewykorzystanego sosu, który zrobiłam szykując poke, więc by go wykorzystać, dodałam go do łososia. I tak krok po kroku, składnik po składniku powstał ten przepis.
Print Friendly and PDF

December 01, 2020

Sałatka z pieczonych udek kurczaka, selera i orzechów

Ta sałatka jest naprawdę świetna. Dość szybka w przygotowaniu i sycąca. Rzec by można idealna na lunch. Można ją jeść z chlebem, a można i w postaci zawijanych kanapek (wraps). Pierwszy raz użyłam kokosowe, ale przyznam, że nie zachwyciły mnie. Można spokojnie użyć innych. No a przede wszystkim można użyć zwykłego chleba na dopełnienie lunchu. Ta sałatka ze świeżo upieczonym chlebem nie ma szans stać zbyt długo. 

Choć zwykle kupuję udka kurczaka bez skóry, to w tym wypadku, należy jednak użyć takich ze skórą. W czasie pieczenia w wysokiej temperaturze chroni ona mięso i sprawia, że pozostaje ono soczyste i pełne smaku. Rzec by można idealne. A same skórki? Można schrupać - po takim pieczeniu, nie ma na nich grama tłuszczu. 

Print Friendly and PDF

September 01, 2020

Caprese z brzoskwiniami

Kiedy odwiedziliśmy winiarnię Ani Che, podano nam do jedzenia koszyk przekąsek. Jedną z nich była sałatka caprese, ale wzbogacona brzoskwiniami. Nic dziwnego - byliśmy tam w sezonie owocowym i gdzie nie spojrzeć tam brzoskwinie dojrzewały na drzewach. Aż prosiło się by wykorzystać je we wszelkich możliwych kombinacjach smakowych - od jedzenia na surowo po wszelkiego rodzaju sałatki, ciasta i dodatki do deserów. Zwykłe caprese bardzo zyskało na dodaniu brzoskwiń - nie żebym nie lubiła tego tradycyjnego, ale efekt kolorystyczny był wspaniały. A i smakowo bardzo nam przypadła do gustu, więc niejednokrotnie gościła na stole praktycznie przez cały sezon brzoskwiniowy.  Print Friendly and PDF

August 25, 2020

Sałatka z bobu i truskawek

Bób w Polsce jadało się przede wszystkim, jeśli nie wyłącznie, ugotowany w całości i bez żadnych dodatków. No prawie -bez żadnych, jeśli nie liczyć soli i masła. Ale niemal w ogóle nie jadło się bobu w innej postaci. Tymczasem bób jest przepyszny i w innych wcieleniach, takich jak choćby w zupach, dodatkach do mięsa czy pastach. Ta sałatka, jest nie tylko kolorowa i letnia, ale przede wszystkim smaczna i orzeźwiająca. Z pewnością warta spróbowania - a nuż zasmakuje? 

Zasadniczo sałatkę należy zrobić według własnego uznania co do ilości składników. Można więc użyć więcej sałaty lub mnie. Podobnie bobu i truskawek. Wszystko zależy od naszego apetytu. Proporcje tu pokazane to przykład, ale jak to bywa z takimi sałatkami, warto wypracować swoje własne. 
Print Friendly and PDF

August 19, 2020

Sałatka caprese z cebulkowym twistem

Nie pamiętam takiego sezonu pomidorowego jak w tym roku. Bez wysiłku można kupić tak pyszne pomidory, że je się je niczym cukierki. Trudno przejść obok miski z pomidorami nie podjadłszy kilku - zwłaszcza tych małych. Nic więc dziwnego, że co chwila u nas jest coś pomidorowego - a to sałatka, a to gazpacho, a to sos.... 
Kiedy przyjechaliśmy do USA, dokładnie 29 lat temu, 19 sierpnia 1991 roku, po długiej podróży wylądowaliśmy w Lexington, KY. Było to typowo uniwersyteckie miasteczko, położone ni to na południu, ni to na tzw. Midweście. Pamiętam szok jaki przeżyłam, gdy wyszłam ze schłodzonego klimatyzacją lotniska. Od blisko doby przebywaliśmy w podróży, a więc w zamkniętych, klimatyzowanych pomieszczeniach. Aż tu nagle, wychodzimy .... do piekła. Pomimo tego, iż była prawie północ, sierpniowa lexingtońska noc powitała nas żarem i koszmarną wilgocią. Przez następnych siedem lat przyszło mi w niej żyć. Z czasem się przyzwyczaiłam, ale nigdy nie polubiłam. Cierpiałam, gdy w kwietniu włączało się klimatyzację, by wyłączyć ją mniej więcej w październiku. Jednak wtedy, upały były wyjątkowe, wilgoć też i nigdy nie zapomnę tego wrażenia wejścia do piekieł. Jak tu żyć? 
Print Friendly and PDF

July 20, 2020

Sałatka z pomidorów i ogórków

Lato, słońce, ciepło na dworze. Coraz częściej warzywa dominują na obiadowych talerzach. Nigdy ich za dużo. Przynajmniej dla mnie. 

Przy oknie kuchennym od jakiegoś czasu króluje gar z ogórkami kiszonymi. Chrupią je wszyscy. Same i na kanapkach. Obok stoi micha przepysznych pomidorków. Te też korcą i  kuszą co chwila do podjadania. Kiedy więc nadchodzi obiad, powstaje sałatka kompromisowa z ogórków i pomidorków - szybka i prosta w przygotowaniu. Jeszcze kilka gałązek zielonej cebulki, listek czy dwa świeżej bazylii, szczypta oregano i gotowe! Pasuje do każdego praktycznie obiadu. 
Print Friendly and PDF

June 23, 2020

Surówka z białej kapusty

Doskonała sałatka, a właściwie surówka z kapusty włoskiej. Można by rzec last minute, bo nie wymaga ani specjalnych przygotowań, ani stania przed podaniem. Nadaje się świetnie jako dodatek do wielu dań, w tym na przykład i meksykańskich, gdyż przyprawia się ją limonką i natką kolendry. 
W surówce ważnie jest bardzo cieniutkie poszatkowanie kapusty. Ponieważ ostatnio sporo jemy sałatek z kapusty, rozważałam nawet kupno specjalnej szatkownicy by ułatwić sobie zadanie. I znalazłam jedną z doskonałymi notowaniami, ale i przy okazji z serią makabrycznych opisów okraszonych krwawymi obrazkami, ukazującymi jak jest ostra i skuteczna w szatkowaniu. Odechciało mi się natychmiast, pomimo iż wszyscy zachwalali szatkownicę, nawet jeśli uszkodziła im palce. Uznałam, że tradycyjna metoda szatkowania nożem jest wystarczająco dobra i skuteczna. A na pewno dużo bardziej bezpieczna niż przy pomocy tych doskonałych szatkownic. 
Print Friendly and PDF

August 13, 2019

Trójkolorowe spaghetti warzywno-makaronowe

Lato w pełni... A przy okazji masa świeżych warzyw i owoców. Dla mnie to najlepszy okres - warzywa i owoce mają smak taki jak nigdy.  Czas więc  na lżejsze wersje sprawdzonych dań, zwłaszcza, że nie zawsze się chce jeść tak zimą, gdy trzeba się rozgrzać. Spaghetti zawsze się sprawdza. A więc tym razem niech będzie w wersji modnej - z małą ilością makaronu (czytaj węglowodanów - low carb)*, a z większą ilością warzyw. Ha! Wcale nie jest złe i co najważniejsze, można się przyjemnie nim najeść. Warzywa można samemu naszykować przy użyciu krajalnicy do warzyw lub kupić gotowe. Za to sos warto zrobić samemu, gdyż wtedy jest najlepszy. 
Print Friendly and PDF

June 19, 2018

Tęczowa sałatka z mango i truskawkami

Kiedyś powstała piosenka o pomidorach i żalu, że już się kończą. Latem dochodzę do wniosku, że mogłabym taką piosenkę śpiewać o niemal wszystkich warzywach i owocach. Dlatego w sezonie truskawkowym wykorzystuje je ile się da i do wszystkiego, w tym również i do wytrawnych sałatek. Truskawki, co już niejednokrotnie sprawdziłam, pasują idealnie z do sałaty i serów, a także do sosów, typu vinegret. Podobnie rzecz ma się z mango, szczególnie to ataulfo, które dojrzewa mniej więcej w tym samym momencie co truskawki. Jest to wybitnie uniwersalny owoc, który można spożywać i na słodko, i w wytrawnych potrawach. Co prawda nie mamy go lokalnie, ale te pochodzące z Meksyku są wspaniałe. We wspólnej kombinacji z truskawkami i innymi dodatkami powstaje wspaniała sałatka, która oddziaływuje na wszelkie zmysły. 😉
Print Friendly and PDF

June 16, 2016

Sałatka z wędzonym kurczakiem i ogórkami kiszonymi

Ile razy kupię kurczaka wędzonego, tyle razy powstaje dylemat co do konsumpcji piersi, która zdecydowanie jest mniej lubiana. Nóżki i udka znikają błyskawicznie, ale piersi nie kuszą nikogo. I stąd lądują jako dodatek w zupach, w których wędzonka jest mile widziana. Ale gdy zrobi się ciepło, nikomu się już nie chce wcinać grochówek czy fasolówek i robi się drobny problem. Ostatnio rozwiązał się on przy pomocy tej sałatki, która była naprawdę dobra i zniknęła momentalnie. 
Print Friendly and PDF

March 16, 2016

Skagenröra, czyli szwedzka sałatka z krewetek

Kiedy byłam w Szwecji, nie miałam okazji spróbować skagenröra. A to dlatego, że byłam biedną studentką na saksach - jak to się wtedy mówiło. Każdą zarobioną koronę skrzętnie chowałam, a zanim wydałam, trzy razy zastanowiłam się czy na pewno ta rzecz jest mi potrzebna. W efekcie, Szwecja kojarzy mi się z risotto i paprykarzem szczecińskim. Te bowiem jedliśmy na okrągło. Risotto było bidne - ryż, parówki, pieczarki z puszki i groszek. Od tamtych dni minęło sporo czasu. I choć nigdy później nie byłam już w Szwecji, to sentyment do tego kraju pozostał, awersja do paprykarza szczecińskiego też, zaś chęć powrotu zdecydowanie wzrosła. Ostatnio wpadła mi w oko ta sałatka - oczywiście na zdjęciach w internecie. A że wydawała się być apetyczna i mniej udziwniona niż śledzie przywiezione ze Szwecji przez rodziców, to postanowiłam zrobić. Zwłaszcza, że jest obłędnie prosta w wykonaniu. 


Print Friendly and PDF

December 27, 2015

Śledzie z rodzynkami i śliwkami suszonymi

Kiedy w 1986 roku rodzice pojechali do Szwecji, kupili tam, między innymi, puszkę ze śledziami. Z matiasami, tak bardzo zachwalanymi nam przez naszego rodzinnego przyjaciela.  Nie wiem czy mieli ją zjeść na miejscu czy zamierzali dowieźć do Polski, tak czy siak puszka ta dojechała do domu. W czasie powrotnego rejsu promem przez Bałtyk, mama przeczytała w gazecie wydawanej dla imigrantów artykuł o ich trudnościach aklimatyzacyjnych. Jedną z przyczyn była oczywiście kuchnia szwedzka. Jako przykład podawano śledzie serwowane na słodko. Już wtedy mamę tknęło, że ta puszka śledzi, którą wiozą może mieć "ciekawą" zawartość. Komisyjne otwarcie nastąpiło w domu, w towarzystwie powiększonym o przyjaciół. Z napisów na puszce za nic nie można było zorientować się co jest w środku, a lekko różowawa barwa puszki wróżyła jedynie "interesujące" doświadczenia smakowe. Jak się okazało po jej otwarciu, kawałki śledzia pływały w zalewie o jeszcze intensywniejszym kolorze różowym, a w ich smaku dominowała owocowa słodycz. Były to najgorsze śledzie jakie kiedykolwiek jedliśmy. Gdzież im było do naszych polskich śledzi z cebulką czy w śmietanie!!!!!! A że czasy były przedgooglowe, to do dzisiaj nie wiemy jaka była zalewa - obstawialiśmy na truskawkowo-waniliową. 😉


Wiele lat później, niejako za sprawą mojej teściowej, postanowiłam sprawdzić czy śledź podawany w towarzystwie słodkawych owoców może smakować. Jak się okazało może i wcale ta kombinacja nie jest zła. Sałatka przygotowana z dodatkiem rodzynek, śliwek suszonych, papryki i pieczarek jest delikatnie słodko-kwaskowa. Najlepiej przygotować ją na kilka godzin przed podaniem, tak by wszystkie smaki "przegryzły" się. 

Print Friendly and PDF

November 19, 2015

Sałatka z sosem ceasar

Nie pierwszy to raz polecam sałatkę typu Ceasar, robioną z rzymskiej sałaty. Jednak ta różni się od innych, przede wszystkim sosem jakiego użyłam - nie kupny, a samodzielnie zrobiony. Różni się nieco w smaku od gotowych, ale jest tak pyszny, że ciężko się opanować przed podjadaniem. W kombinacji z sałatą, jabłkiem i orzechami nie ma sobie równych. 



Print Friendly and PDF

September 30, 2015

Sałatka Teresy

Zimą brakuje mi letnich smaków. Cóż z tego, że nawet zimą w sklepach można kupić owoce i warzywa znane kiedyś jako sezonowe. Ani truskawki, maliny, jeżyny, ani ogórki, pomidory czy papryka nie mają już tego smaku lata i dojrzewania na krzaczkach czy drzewach, bo zrywane są znacznie wcześniej, by nie padły w transporcie. Lokalne warzywa i owoce sezonowe mają zupełnie inny smak - dojrzewały tak jak powinny i kuszą już swoją wonią; smak zaś to magia - jak określiła Julcia. I ma rację. Kiedy pojawiają się lokalne owoce, nikt nie chce już nawet spojrzeć w stronę tych długodystansowych. Próbuję więc zachować ten smak lata w słoikach. Tym razem sałatka, z przepisu Teresy, ogromnie zachwalana i polecana mi podczas pobytu w Polsce.
Print Friendly and PDF

March 18, 2015

Przepis z lamusa, czyli nowalijki

Mało kto już pamięta jak kiedyś się czekało na nowalijki. Po długiej zimie, wypełnionej surówkami na bazie kapusty kiszonej, marchewki czy ogórków  kiszonych, perspektywa zjedzenia świeżego ogórka, rzodkiewki czy chrupiącej sałaty była nader kusząca. Takie nowalijki zupełnie inaczej smakowały - cieszyły oko swoimi żywymi wiosennymi kolorami i podniebienie swoim smakiem, niemal zapomnianym przez zimowe miesiące. Zawsze się bardzo cieszyłam, gdy pewnego wczesnowiosennego dnia w domu pojawiały się pomidory czy rzodkiewki. Dzisiaj, w czasach gdy praktycznie nie ma już pojęcia nowalijek, może się to wydać śmieszne, bo pomidory, rzodkiewki, sałatę czy ogórki można kupować cały rok. Oczywiście te lokalne są smaczniejsze i nikt chyba temu nie zaprzeczy, ale i te całoroczne są dobre i chętnie się je zjada przez cały rok. Choć przyznam, że sentyment został. I być może właśnie przez sentyment na wiosnę robię taką nowalijkową sałatkę. 

Sałatka zrobiona z sałaty, rzodkiewek, szczypiorku i ogórków, doprawiona nie sosem sałatkowym, ale najzwyklejszą śmietaną, jak kiedyś się doprawiało w czasach, gdy w Polsce nikt nie słyszał o sosach sałatkowych typu Tysiąc wysp czy Ranch. Proste, ale jakie smaczne!
Print Friendly and PDF