Szparagi z makaronem to super obiad bezmięsny. Oczywiście można go wzbogacić o jakiś dodatek typu pieczona ryba, ale i same są doskonałe i sycące.
Jakiś czas temu była moda na focaccie tak udekorowane, że wyglądały jak obrazki. Nawet kiedyś się skusiłam, ale przyznam, że ładniej wyglądała przed pieczeniem, gdy warzywa były śliczne kolorowe, a nie przypieczone i wyglądające jakby zwiędły. Kiedy po szufladzie lodówkowej przewalała się resztka szparagów, postanowiłam je zużyć w postacie tarty. Ale po wyłożeniu ich na ciasto, całość wyglądała bardzo smutno. Czym prędzej dołożyłam kilka plasterków pomidorów, dzięki czemu tarta zmieniła się w obrazek. Nic więc dziwnego, że kiedy wysłałam przyjaciółce jej zdjęcia, to błyskawicznie mi odpisała "Nie wolno jeść obrazka ze ściany przedstawiającego kwitnące maki!!!!" Nie da się ukryć że szparagi z pomidorami stworzyły pejzaż z makami. Dodatek pomidorów był trafiony nie tylko z racji wizualnej. Pomidory nadały wyrazu tarcie, która bez nich byłaby dość mdła.