Showing posts with label grillowanie i wędzenie. Show all posts
Showing posts with label grillowanie i wędzenie. Show all posts

August 04, 2018

Satay

Kuchnia tajska jest od dawna jedną z naszych ulubionych. Satay to stała w niej pozycją, która niemal zawsze zamawiamy na przystawki. Jest przepyszne - sos z orzeszków ziemnych dopełnia smaku, a słodkawa sałatka z ogórków i papryki jest przysłowiową wisienką na torcie. Satay z Pen Thai smakuje nam najbardziej, a podany do mięsa sos z ziemnych orzeszków jest absolutnie nie do pobicia. Można by jeść go łyżką. Za każdym razem, gdy zamawiamy z Pen Thai na wynos, zostaje nam spora porcja sosu. I to właśnie skłoniło mnie by samej zrobić satay w domu. Zaprawę do satay robiłam w wersji z mleczkiem kokosowym lub bez i przyznam, że nie miało to większego wpływu na smak, który przede wszystkim nadają pozostałe przyprawy. 
Print Friendly and PDF

April 16, 2016

Grillowanie - wołowina

Grillowanie zawsze lubiłam. Przez wiele lat, kiedy mieszkaliśmy w Lexington, organizowaliśmy grilla w dniu 4 lipca, po którym z grupą znajomych szliśmy podziwiać pokazy fajerwerków. Robiliśmy też - zwykle na rozpoczęcie sezonu - grilla z okazji Kentucky Derby. Po przeprowadzce do Bellevue, a potem do Kirkland, nie czuło się już tak bardzo atmosfery Kentucky Derby, więc zaprzestaliśmy grillowania w tym dniu. Ale dalej lubimy letnie obiady z grilla - z mięsem, pieczonymi kartoflami, kukurydzą. Co roku więc imieniny Pawła wiążą się z grillem dla znajomych. Zasadniczo, wołowina nie jest moim ulubionym mięsem - zdecydowanie wolę wieprzowinę. Jednak na grillu sprawdza się, zwłaszcza, gdy jest odpowiednio dobrana i gdy towarzyszą jej inne dodatki - grecki sos czosnkowy czy upieczone lub ugrillowane warzywa. Taką wołowinę, można doskonale wykorzystać również później szykując świetne dania z pieczarkami czy sosami. Dobre steki wołowe z grilla wcale nie muszą być super kosztowne - między polędwicą (filet mignon) a zwykłą wołowiną gulaszową jest wystarczająca różnorodność części wołowiny by wybrać mięso nadające się na grilla. Lubię też, gdy wołowina jest najpierw zamrożona -według mnie nabiera kruchości. No i oczywiście liczy się marynata. Najczęściej używam sosu Worcestershire z dodatkiem sosu steakowego typu A1 i czosnku. 


Print Friendly and PDF

April 12, 2016

Wędzony łosoś

Pojechaliśmy na kilka dni na półwysep Olympic, w okolic Forks i La Push. Mieliśmy nadzieję, że znowu uda się nam kupić u Indian wędzonego łososia. Ale niestety nie był to dobry moment - trwała właśnie krótka przerwa w połowach i Indianie nie mieli łososia. A nie ma nic gorszego niż się nastawić na coś, by potem się przekonać, że to się nie uda. W tej sytuacji, nasze zaostrzone na wędzonego łososia apetyty należało zaspokoić czymś równie satysfakcjonującym. Ponieważ nasz grill ma funkcję wędzenia, postanowiliśmy spróbować uwędzić łososia samemu. Efekt przeszedł moje wszelkie oczekiwania. Był to zupełnie inny łosoś niż te, które do tej pory jadaliśmy - mocno brązowy z wierzchu, ale nie spalony, z delikatnie słodkawą skórką, soczysty w środku, wręcz rozpływający się w ustach. Wędzony był na drewnianej deseczce cedrowej (cedar grilling plank). Krótko po zdjęciu go z grilla, został jeden mały kawałek, mimo iż wszyscy byliśmy już po obiedzie. W przygotowaniu naszego łososia pomogły te dwa filmiki: Film 1 i Film 2. 


Print Friendly and PDF

July 15, 2014

Żeberka z grilla

Największą miłośniczką i mistrzynią jedzenia żeberek u nas w domu jest Julcia. Ogryza je tak, że na kostce nie zostaje nawet najmniejszy wiórek mięsa. Kiedykolwiek pada propozycja zrobienia żeberek, ona zawsze jest chętna by je zjeść. Również i w restauracjach Julcia często zamawia sobie żeberka. Nic więc dziwnego, że żeberka z grilla są lubianym przez nią daniem na letni obiad. Choć przyznam, że najbardziej zaskoczyła mnie Ala, zamawiając żeberka z grilla na swoją imprezę po zakończeniu liceum. 
Print Friendly and PDF

July 01, 2014

Grillowe to i owo

Zawsze mam dylemat ile zrobić mięsa na grilla. I nigdy nie trafiam. Ale nie tylko ja. Po ostatnim grillu, na którym królowała wołowina, zostało całkiem sporo ugrillowanego mięsa. Nie bardzo było wiadomo co z tym zrobić, więc wpadłam na pomysł by je przerobić na dodatki do kartofli smażonych czy tortilli. I tak, niedojedzone mięsko, na które nikt nie miał już ochoty, okazało się pyszne chętnie jedzone przez wszystkich. 

Print Friendly and PDF