Showing posts with label chłodnik. Show all posts
Showing posts with label chłodnik. Show all posts

August 18, 2026

Chłodnik jagodowy

Chyba nie ma lepszej opcji na dzień dzisiejszy niż chłodnik jagodowy. No bo jak może być inaczej w Dniu Jagód! Na upały jakie nadal panują jest idealny. A do tego pożywny, choć i delikatny zarazem, gdyż robi się go na bazie płynnego jogurtu, kefiru lub maślanki. Ja przygotowałam chłodnik z jagód leśnych, a dodatkowo podałam do niej zwykłe jagody (tzw. borówki amerykańskie). No i leniwe kluseczki. Można je podać osobno lub w samej zupie. W każdej wersji smakują świetnie.

Print Friendly and PDF

July 28, 2022

Chłodnik z maślanki i ogórków małosolnych

Przy takich upałach jakie panują, chłodnik to jedyne rozwiązanie by nie tylko się schłodzić, ale i przy okazji nasycić. Babcia, która miała swoje ustalone kombinacje smakowe zapewne by powiedziała, że po nim zrobi się atrament w brzuchu, jednak ja mogę powiedzieć, że nie zrobił się.  A za to spełnił swoja rolę. 

Taki chłodnik absolutnie bije na łeb na szyje wszelkie inne chłodniki pod względem prostoty wykonania. W dosłownie kilka chwil możemy popijać nim obiad lub po prostu zjeść jako zupę na lunch czy obiad. 

Print Friendly and PDF

May 20, 2021

Tarator, czyli bułgarski chłodnik

Może jeszcze nie upały, ale robi się coraz cieplej. I wtedy pojawiają się chłodniki. Najróżniejsze. Jedne znane - jak choćby ten tradycyjny z botwinki czy gazpacho, inne mniej znane - litewski ze szczawiem, wariacje na temat gazpacho czy z awokado. 

Ostatnio poznałam przepis na bułgarski chłodnik z ogórków i jogurtu. Jest dość podobny do chłodnika z ogórków, jaki wcześniej robiłam, ale ma jednak kilka dodatków, które sprawiają że jest ciutek inny. Robi się go w kilka minut. Dobrze jest zrobić go ciut wcześniej, by się nieco "przegryzł". Najlepszy z gruntowych, świeżych ogórków, ale i te szklarniane sprawdzą się. Zrobiony jest na bazie bułgarskiej maślanki, a jeśli jej nie ma, można ją zastąpić naturalnym greckim jogurtem. 

Print Friendly and PDF

August 23, 2020

Chłodnik ze świeżych ogórków

W tym roku testowałam różne chłodniki. Jakoś tak wyszło - pewnie przez to, że lato było dość gorące, a my mniej podróżowaliśmy. A co za tym idzie, nie jedliśmy poza domem tyle, ile zwykle latem. Chłodniki zwykle kojarzą się z botwinką, tymczasem można zrobić je z bardzo wielu warzyw. Zwłaszcza, jeśli się lub maślankę czy kefir. W upalne dni fantastycznie gasi pragnienie, a dodanie warzyw tylko dodaje uroku. Ten chłodnik to ogórki, koperek i maślanka. 
Print Friendly and PDF

August 22, 2020

Gazpacho truskawkowe

Kiedy wydawało się, że sezon truskawkowy mamy za sobą, niespodziewanie pojawiły się lokalne truskawki - prosto z farmy. Takie z gatunku owocujących wielokrotnie, co zupełnie mi nie przeszkadza, a wręcz przeciwnie. Może nie są tak aż tak pyszne jak te tradycyjne, sezonowe, lokalne, a nadal nieporównywalnie lepsze od tych z daleka, kupowanych cały rok. A że upały akurat były niemiłosierne, aż się prosiło, by wypróbować je w gazpacho. Zwłaszcza, że od kiedy przypadkowo trafiłam na stronę hiszpańskiego szefa kuchni i znalazłam tam całą masę odmian od oryginalnego gazpacho, które systematycznie testowałam. Przyznam, że truskawkowe gazpacho było bardzo smakowite. Truskawki nadały czerwonego koloru i ciekawego smaku. Na równi z pomidorami wyznaczają smak, podkreślany orzeźwiającym ogórkiem. Z owocowych gazpacho, które przetestowałam do tej pory, to chyba smakuje najlepiej. 
Print Friendly and PDF

August 16, 2020

Gazpacho malinowe

Są upały, są owoce sezonowe, jest więc i chłodnik. Tym razem kolejna próba z gazpacho - po czereśniowym, malinowe, korzystając z tego, że są jeszcze dostępne dobre maliny. Oryginalny przepis zaczerpnęłam z mojego ulubionego źródła kuchni hiszpańskiej, ale przyznam, że nie do końca mi przypadło do gustu w tej wersji. Maliny wydają się być zbyt delikatne, by przykrywać je tak mocno smakiem innych dodatków, takich choćby cebula. Ta wersja aż prosiła się o drobne modyfikacje. Stąd też zmieniłam nieco proporcje składników i według mnie gazpacho nabrało delikatności i wyczuwalnego smaku malin.
Print Friendly and PDF

August 14, 2020

Gazpacho czereśniowe

Nie wiadomo co bardziej kusi - warzywa czy owoce. Owoce mamy w tym roku wyjątkowe. Zawsze mieliśmy pyszne, bo w naszym stanie są i sady brzoskwiniowe i nektarynkowe, i jabłkowe, gruszkowe, i czereśniowe. Jednak w tym roku kilka razy udało się kupić owoce prosto w sadach - czy to przy okazji krótkich wyjazdów, czy to u dostawcy farmera. Kupowane były na pudła i nic nie miało szansy się zmarnować - znikały momentalnie. Nie ma bowiem nic pyszniejszego niż jedzenie takich owoców, które nie były zrywane za wcześnie, wymęczyły się w transporcie. Od razu widać różnicę, choć - przyznam uczciwie - te kupowane w moim sklepie też są świetne. Mając takie owoce, zaszalałam i popróbowaliśmy kilku różnych odmian gazpacho. Dzisiaj czereśniowe. To gazpacho robi się najdłużej gdyż drylowanie czereśni może chwilę zająć. Ale przyznam, że od czasu kupienia takiej drylownicy, nie jest mi wcale straszne. 
Print Friendly and PDF

August 10, 2020

Gazpacho raz jeszcze

Kiedy byliśmy w Hiszpanii, upały w Barcelonie przetrwałam w dużej mierze dzięki właśnie gazpacho. Nie było dnia, bym nie dożywiała się tą zupą. Była przepyszna - aromatyczna, chłodna, orzeźwiająca, a jednocześnie sycąca. Ale kiedy robiłam ją w domu, nie udawała mi się tak dobrze. Cały czas czegoś w niej brakowało. Niby była dobra, a jednak... Dopiero gdy trafiłam na przepis hiszpański, gazpacho wyszło tak, jak to w Hiszpanii. A może to kwestia pomidorów, które co prawda były małe i wzbudzały lekko mój niepokój z racji ilości skórki, ale za to przepyszne. 
Przy robieniu gazpacho nie należy się spieszyć. Pokrojone pomidory, paprykę i ogórka, należy posolić i zostawić nawet na dwie godziny, bo puściły sok. Warto też dodać zieloną paprykę, a nie czerwoną, gdyż daje ona inny smak. No i oczywiście ogórek, który nadaje gazpacho orzeźwiającą nutę. W niektórych przepisach można też zobaczyć i dodatek cebuli. Tej akurat mi nie potrzeba w gazpacho, ale odrobina czosnku jest potrzebna. No i dobrej jakości pozostałe składniki. Pestkami i skórką pomidorów nie należy się przejmować - dobre gazpacho o kremowej konsystencji musi być w czasie robienia przecedzone przez gęste sitko. 

Print Friendly and PDF

July 30, 2020

Chłodnik z awokado

Na gorące dni, kiedy szuka się czegoś dla ochłody, a je głównie przez rozum taki chłodnik jest idealny. Zaskoczył mnie smakiem - widziałam przepisy w różnych miejscach, ale nie do końca mi pasowały. Chłodnik okazywał się być mdły, mało wyrazisty, a nie taki jak ja lubię. Brakowało w nim kwaskowatości i zdecydowanie smaku kolendry. Ale od czego wyobraźnia?  Popuściłam wodze fantazji - dodałam więcej limonki, do mięty dołożyłam kolendrę i wyszło coś, co z przyjemnością piło lub jadło się na letni lunch z dodatkami warzywnymi. A jeśli lubi się czosnek, można i jego ciutek dorzucić. Dlatego warto potraktować ten przepis jako punkt wyjścia i poeksperymentować i popróbować pod swój gust i smak.
Print Friendly and PDF

May 10, 2020

Biały chłodnik

Pierwsze naprawdę gorące dni i już się chce jeść coś zimnego. Upał na dworzu nie nastraja do wielkiego gotowania, więc czemu nie ograniczyć się do chłodnika. W ogrodzie wyrósł szczaw - piękny, dorodny. Aż się prosi by go zerwać na zupę. Czemu więc nie spróbować chłodnika na bazie szczawiu - białego chłodnika z wileńszczyzny. Zaraz po kupnie książki "Wilno. Rodzinna historia smaków" wpadł mi w oko, ale nie było okazji go zrobić. Teraz nie ma już wymówki - nawet pomimo wszelkich ograniczeń w poruszaniu się, a co za tym idzie w zakupach, mamy wszystko pod ręką. Przepis jest bajecznie prosty. Przygotowanie chłodnika zabiera dosłownie kilkanaście minut. Najwięcej czasu zabiera jego chłodzenie. Podałam go z jajkiem posiekanym na drobno lub pokrojonym w ćwiartki. Dla chętnych dodatkowo rzodkiewka. Całość - wyborna! 

Print Friendly and PDF

August 30, 2019

Salmorejo

Kiedy byliśmy w upalnej Barcelonie, nie było żadnego problemu ze zjedzeniem gazpacho. W każdej restauracji czy bistro po prostu było. Ratowało nam życie, bo upały były niemiłosierne. Kiedy jednak przenieśliśmy się do Madrytu, okazało się, że znalezienie gazpacho wcale nie jest takie proste. Ale... Już pierwszego wieczoru, w małym bistro w kamienicy, w której mieszkaliśmy zaproponowano mi salmorejo, zupę przypominającą gazpacho. Okazało się bowiem, że w Hiszpanii, w zależności od rejonu serwowana jest inna zupa z rodziny chłodników pomidorowych. Różnią się nieco smakowo między sobą, ale są przepyszne. Salmorejo robione jest tylko z pomidorów. Nie ma tu innych warzyw. Za to sposób podania jest nieco bogatszy - podczas gdy gazpacho przybierane jest warzywami, salmorejo podaje się z jajkiem i szynką. Od pierwszego dnia ta zupa przypadła mi do gustu i okazała się być moim nowym odkryciem kulinarnym. W tym bistro była absolutnie rewelacyjna! Było to moje odkrycie smakowe tego lata! Z rozrzewnieniem wspominam małe bistro w naszej kamienicy w Madrycie, gdzie przemiła kelnerka nie mówiła po angielsku (jeśli nie liczyć kilku słów), ale zawsze bardzo starała się nas dobrze obsłużyć. Teraz kiedy mamy masę pomidorów z sentymentem robię salmorejo, mimo że upałów już nie ma. I chociaż nie jest takie jak to w Madrycie, w tym zatłoczonym gośćmi i masą rzeczy bistro, to nastraja mnie ono pozytywnie do wszystkiego wokoło. 
Print Friendly and PDF

August 20, 2018

Gazpacho

Po troszkę przez upały, a troszkę w ramach przygotowań do wyjazdu do Hiszpanii zawitała u nas zupa gazpacho. Nie da się ukryć, że jest ona nie tylko doskonała do jedzenia w upalne dni, ale i pożywna. A przy tym prosta do zrobienia i co najważniejsze, nie wymagająca gotowania. Słowem same zalety. Tego lata, kiedy pojechaliśmy do Hiszpanii, nie było dnia bym jej nie jadła. Najpierw, by sprawdzić jak smakuje oryginał i jak się ma w stosunku do mojej wersji. Później, już tylko dla smaku, bo naprawdę przypadła mi do gustu. 
W Hiszpanii gazpacho była często wymieniana w menu jako tapas, a nie jako zupa czy danie. Podawana była i bez niczego, i podpieczonym pieczywem posmarowanym pomidorami, i z dodatkiem pokrojonych drobniutko warzyw, z których jest zrobiona i grzanek. Jednym słowem, każdy może wybrać swoją wersję. 

Print Friendly and PDF

August 09, 2017

Ekspresowy chłodnik na upalne dni

W takie upały jak w tym roku panują w wielu zakątkach, myśl o włączeniu palnika i gotowaniu obiadu zniechęca nas całkowicie do działalności w kuchni. Tymczasem nawet w upały trzeba coś zjeść. I stąd pomysł na ekspresowy chłodnik, nie wymagający zbyt dużego nakładu pracy. Rzec by można idealny na takie upalne, leniwe. A że w chłodniku przeszkadzał mi zawsze nadmiar botwinki, to ten jest idealny. 

Print Friendly and PDF

June 08, 2015

Botwinkowe smoothie

Jako dorosła zjem chłodnik z botwinki, choć tylko wtedy gdy nie pływa w nim zbyt dużo farfocli, czyli liści botwinkowych. Buraczki i łodyżki nie przeszkadzają mi tak bardzo jak te farfocle. Ale jako dziecko uważałam jedzenie takiego chłodnika za torturę porównywalną z piciem kompotu rabarbarowego lub jedzeniem ryżu z cynamonem, tak chętnie serwowanego w skądinąd mile wspominanym przeze mnie przedszkolu. O ile ryżu z cynamonem nie znoszę do dzisiaj, o tyle kompot rabarbarowy i chłodnik wkradły się do łask, po tym jak się przekonałam, że można je zrobić tak, by były dobre. Postanowiłam również poeksperymentować i zrobić smoothie z chłodnika. Smoothie wszelakiej maści są bardzo modne, więc czemu nie spróbować, zwłaszcza, że nie brakuje przepisów na smoothie warzywne. I tak powstało moje botwinkowe smoothie. Wyszło całkiem nieźle i myślę, że nie raz je jeszcze wypiję.

Print Friendly and PDF

Chłodnik z botwinki

Kiedy przychodzą gorące dni chce mi się by nawet zupa była porządnie zimna. I wtedy smakuje chłodnik z botwinki. Taki dobrze schłodzony i w pięknym różowym kolorze, jak daje mieszanka buraczków i kefiru czy maślanki. Warunkiem jednak jest to, by nie pływało w niej zbyt dużo farfocli - czyli liści botwinki. Te zdecydowanie mi przeszkadzają i psują efekt. Listki zawsze drobniutko kroję - wtedy nie ciągną się niesmacznie. No i musi być dużo koperku - ten nadaje smak. Oczywiście najlepsze są ogóki gruntowe, ale i te szklarniane też się nadają. Tak zrobiony chłodnik znika nawet nie wiem kiedy. 

Print Friendly and PDF