Showing posts with label mięso mielone. Show all posts
Showing posts with label mięso mielone. Show all posts

November 03, 2023

Gołąbki bez zawijania i bez ryżu

Nie będę kryć, że gołąbki bez zawijania przywołują skojarzenia z memami, które pojawiają się czasem w mediach społecznościowych - lodów czy ciastek bez jajek, cukru, laktozy, glutenu, kalorii itd. Ale w sumie mamy przecież leniwe pierogi, więc czemu i nie leniwe gołąbki? Choć akurat takie obskubane gołąbki bez zawijania bardziej przypominają oryginalne niż leniwe pierogi przypominają pierogi z serem. Kiedyś takie gołąbki były sposobem na przemycenie kapusty, pracowicie zdejmowanej z gołąbków przez dzieci. Wmieszana w masę gołąbkową zupełnie im nie przeszkadzała! Wcinały je ze smakiem, nie zdając sobie sprawy, że jedzą i kapustę. 😉 Z czasem panny dorosły i do kapusty, i teraz takie obskubane gołąbki bez zawijania są robione dla smaku. Te są wybitnie delikatne. Zrobione zostały wykorzystując resztki kapusty z gołąbków z kaszą i kartoflami. Zawsze powstaje dylemat jak ją zużyć - zwykle gołąbkom towarzyszą łazanki. Ostatnio robiłam kapustę z grzybami, a to kolejny sposób. Na delikatność wpłynęło także dodanie tartego kalafiora  zamiast ryżu. Tradycyjnie też były zrobione z mielonego mięsa z indyka, co już samo w sobie wpływa na ich delikatność, a tu dodatkowo pozwoliło się wybić smakom warzyw. Przyznam, że ostateczny efekt mnie bardzo pozytywnie zaskoczył. 

Print Friendly and PDF

September 07, 2020

Pulpeciki à la Babcia Regina

Babcia Regina robiła najpyszniejsze na świecie pulpety, zwane przez kulkami. Nawet w najgłębszym kryzysie, Babcia karmiła nas takimi pulpetami. Babcia nie miała oporukupować mięso z Chin, którymi inni gardzili. Dzięki temu, nawet na kartki mięsa z kością dostawała mięso bez kości. Podobnie było z koniną. I choć w Polsce podzielone są opinie na temat spożywania koniny, Babcia zawsze mówiła, że to najlepsze, najczystsze mięso, bo koń jest czystym zwierzęciem. I robiła z koniny przepyszne bitki, kotlety i kulki. Nie miała sobie równych. U niej wszystko było najsmaczniejsze - nawet herbata parzona w staromodny spob, w imbryczku, umieszczonym na czajniku. Nikt Babci nie dorównał i nie dorówna pod względem gotowania. Print Friendly and PDF

February 25, 2020

Zrazy wileńskie

Kiedy przeglądałam książkę o kuchni wileńskiej "Wilno. Rodzinna historia smaków", wpadł mi w oczy ten oto przepis. Zrazy do tej pory zawsze jadałam wołowe. Czemu więc nie spróbować innych. I rzeczywiście warto było, bo danie jest - jakby to powiedziała ciocia Jagoda - wyborne. Zmieniłam nieco ilość przypraw - dla mnie oryginalnie było ich nieco za dużo - dużo lepiej się komponuje smakowo, gdy przyprawimy je według smaku. Do sosu wykorzystałam nie tylko bulion, ale i powstały w wyniku moczenia grzybów wywar i kilka grzybków. Dzięki temu, stał się on moim zdaniem bardziej wyrazisty. Jak już wcześniej pisałam, książka ta jest napisana lekko i z przymrużeniem oka. Nic więc dziwnego, że znalazłam w niej taką oto uwagę: "Jeśli czytając przepisy kuchni litewskiej czytelnik będzie się zastanawiać, ileprocentową śmietanę lub śmietankę wybrać, zawsze powinien kierować się zasadą: im tłustsze, tym smaczniejsze". Bez wyrzutów użyłam więc śmietany 40%. I z pewnością nie zaszkodziło to daniu, choć nie do końca zgadzam się z zasadą, że im tłustsze, tym smaczniejsze. No ale za pierwszym razem trzeba gotować zgodnie z przepisem. Potem można improwizować. 😉
Print Friendly and PDF

October 23, 2019

Salisbury steak (steki Salisbury)

Na pierwszy rzut oka, te steki to bliscy "kuzyni" hamburgera. Jednak różnią się nieco i przygotowaniem, i formą podania. Ponoć ten stek został opracowany jako jeden z elementów diety wysokobiałkowej, dla żołnierzy w czasie wojny secesyjnej. A przy okazji jest bardzo szybki do przygotowania. Zasadniczo podaje się go z brązowym sosem; w mojej wersji sos ten został wzbogacony brązowymi pieczarkami. Całość pasuje idealnie i do kopytek, i do klusek śląskich z dziurką, i do tradycyjnego puree ziemniaczanego (mashed potatoes). Podobno, obecnie steki Salisbury to jedno z popularniejszych dań typu TV dinner. 😉
Print Friendly and PDF

June 08, 2019

Kotlety mielone

Kiedy po kilku nieudanych próbach z pieczeniem ciast zaczęłam odnosić pierwsze sukcesy w kuchni, mama wmówiła mi, że robię najlepsze kotlety mielone na świecie. Wątpię. Wręcz nawet jestem przekonana, że była to nieprawda. Myślę, że po prostu tak było wygodnie, bo która nastolatka, i to jeszcze ta młodsza nastolatka, w wieku 12-13 lat, nie poczuje się dumna i pełna zapału do pracy, gdy usłyszy coś takiego? Oczywiście więc rwałam się do ich robienia. Ale bez dwóch zdań, najlepsze na świecie kotlety robiła Babcia Regina. To mój niedościgły wzór do dzisiaj. Niezależnie od tego czy były one z mięsa przez nią zmielonego czy mielonego kupnego, o którym chodziły najróżniejsze opowieści, zawsze były one pyszne. Chrupiące i smakowite, bo Babcia doskonale je doprawiała. 
Print Friendly and PDF

March 18, 2019

Zapiekanka pasterska czyli shepherd's pie

Zapiekanka pasterska, czyli shepherd's pie, znana też jest jako cottage pie, czyli zapiekanka wiejska. Choć używa się tych nazw wymiennie, zasadniczo ta pierwsza nazwa powinna być nadawana zapiekankom z mięsem jagnięcym/baranim. Zapiekanki tego typu są jedzeniem mało wymyślnym, ale dobrym i sycącym. Jak to bywa w przypadku zapiekanek, są sposobem na zagospodarowanie resztek jedzenia, tak by nic się nie zmarnowało. Wiele jest odmian takiej zapiekanki w zależności od rejonu, chociaż zwykle kojarzy się ją z kuchnią irlandzką, która nie jest ani bogata, ani wymyślna - wręcz przeciwnie. To kuchnia prostych, niezamożnych ludzi, oparta na tanich produktach. W okolicach dnia św. Patryka, warto więc zrobić taką zapiekankę. 
Print Friendly and PDF

August 29, 2017

Pulpeciki z indyka w sosie pomidorowym

Dawno temu odeszłam od używania mięsa mielonego z wołowiny czy wieprzowiny gdyż coraz bardziej smakowało mi lekkie mięso z indyka. Pulpeciki czy kotlety z niego zrobione są delikatne i bardzo smaczne. Z kolei latem i jesienią, kiedy pomidorów w bród, aż chce się szykować dania z pomidorami. Na ciepłe dni, kiedy chce się jeść lekkie potrawy, to właśnie danie jest idealne. Oczywiście będzie pyszne również i wtedy, gdy za oknem zrobi się szaroburo, a do sosu użyjemy pomidorów puszkowych. Sos ten można doprawić w najróżniejszy sposób - papryką, oregano czy bazylią.  Albo też i wszystkimi przyprawami. Można też dodać papryczkę jalapeno. Zależy na co mamy w danym momencie smak. 
Print Friendly and PDF

October 25, 2016

Papryka faszerowana

Choć obecnie, gdy pojęcie owoców i warzyw sezonowych mocno się zatarło można paprykę robić cały rok, ja najbardziej lubię ją jesienią, gdy na targu można dostać lokalne pomidory i papryki. Szczególnie te ostatnie są sprzedawane w takim wyborze, o jakim ciężko nawet marzyć poza sezonem. Kolorowe, w różnym kształcie i smaku, aż proszą się o to by je kupić i wykorzystać w kuchni. A i pomidory mają taki smak i zapach, jakiego nigdy nie mają te, kupowane przez cały rok. Dzięki temu to proste danie staje się wyjątkowo aromatyczne i pełne smaku. 
Papryka faszerowana jest jednym z tych dań, które lepiej smakują niż się prezentują wizualnie. W tej wersji smakowo nieco przypomina gołąbki - farsz jest praktycznie taki sam. W przeciwieństwie do gołąbków, papryka znacznie bardziej mi smakuje z delikatniejszym sosem pomidorowym, zrobionym ze świeżych pomidorów i w którym od początku ta papryka się dusi. 

Print Friendly and PDF

September 12, 2016

Kotlety mielone z łososia i dorsza (lub innej białej ryby)

Czasem nachodzi nas ochota na rybę podaną w inny sposób niż dotychczas; albo znajdujemy w lodówce kawałek ryby zbyt mały by użyć go na obiad dla rodziny, ale idealny by - w połączeniu z innymi składnikami - zrobić z niego danie. I tak właśnie było w przypadku powstania tych kotlecików. Każdej ryby było zbyt mało na "samodzielne danie", ale razem w odpowiedniej ilości na kotleciki, które świetnie się sprawdziły na obiad. 

Print Friendly and PDF

June 27, 2016

Gołąbki z młodej kapusty

Młodą kapustę można wykorzystać nie tylko na kapustę duszoną, ale i na gołąbki. Takie gołąbki robi się byłyskawicznie, gdyż kapusta nie wymaga długiego duszenia. Niemal w ciągu 30-40 minut nasze gołąbki są gotowe. 
W przeciwieństwie do gołąbków robionych ze zwykłej białej czy włoskiej kapusty, do tych wkładam już w pełni ugotowany ryż - głównie właśnie ze względu na krótki czas gotowania. 


Print Friendly and PDF

April 25, 2016

Pulpeciki z indyka w sosie koperkowym

W poszukiwaniu nowych i lżejszych smaków, eksperymentalnie przygotowałam delikatne pulpeciki w sosie koperkowym. Do tej pory pulpety robiłam dusząc je, a nie gotując. Kilka razy jednak jadłam pulpety przygotowane właśnie przez gotowanie ich. Zmodyfikowałam nieco sposób gotowania, tak by nie tracić naturalnego smaku pulpetów - gotowałam je w małej, a nie w dużej ilości wody oraz z odrobiną tartych warzyw i koperku. 


Print Friendly and PDF

February 24, 2016

Gołąbki z kaszą gryczaną

Tym razem przepis na gołąbki z mięsem, ale z inaczej robionym nadzieniem. Farsz wzbogacony jest o jajka, cebulę i serek kozi lub owczy. Zamiast ryżu została użyta kasza gryczana. Tak przygotowane gołąbki są zdecydowanie delikatniejsze i bardziej "puszyste".  Sama kasza zdaje się być mniej wyczuwalna niż ryż, choć oczywiście czuć jej smak. Dobra wersja gołąbków, dla odmiany od tradycyjnej z samym mięsem i ryżem

Print Friendly and PDF

February 18, 2016

Zupa gołąbkowa

Wiele razy widziałam przepisy na zupę gołąbkową. Każdy był nieco inny, co dla mnie stanowiło wielki plus, bowiem oznacza to, że można ją zrobić jak się tylko nam podoba i jak nam fantazja kulinarnia podszepnie. Aby zupa ta była dobra, musi być mocno pomidorowa. Dlatego też w moim wydaniu ma duuuuuużo najróżniejszych produktów pomidorowych - i przecier, i sos, i pomidory. Każdy z nich na swój sposób dodał jej smaku. Gołąbki u nas w domu mają swoich wielbicieli, co zwiększało szanse na powodzenie tejże zupy. A przy okazji stwarzało możliwość spróbowania czegoś nowego. Nie mówiąc już o tym, że w takiej zupie, kapusta ma szansę zostać skonsumowana, a nie odrzucona, jak to często robią dzieci jedząc tradycyjne gołąbki zawinięte w kaspustę. No i nie pomyliłam się. Zupa smakowała -  również i mnie, choć nadal zdecydowanie wolę gołąbki tradycyjne, takie zawinięte w kapustę i suto polane sosem pomidorowym. 

Print Friendly and PDF

April 17, 2014

Pieczeń rzymska

Robi się ją bardzo szybko i prosto z mięsa mielonego. W moim przypadku było to mięso indycze, ale w zasadzie każde się nada. 

Konsystencją nieco przypomina pasztet. Często jest robiona z zatopionymi w niej jajkami ugotowanymi na twardo. Nie przepadam za taką kombinacją. Jaja po pieczeniu wyglądają jak przegotowane i mało apetyczne. Ale za to zawsze lubiłam kombinację z pieczarkami. Tym razem spróbowałam z  pieczarkami marynowanymi i według mnie jest lepsza, gdyż pieczarki już nie zmniejszają się, a co za tym idzie w pieczeni nie robi się dziura. A i smakowo marynowane pieczarki wypadają lepiej niż te wkładane na surowo.

Print Friendly and PDF

September 20, 2013

Kotleciki rybne

Kotleciki rybne pamiętam z przedszkola i kolonii. Może nie były super, ale nie były też złe. 

Przypomniały mi się przy okazji czytania serii Nad rozlewiskiem. W którejś części są serwowane gościom pensjonatu. Gościom przypadły do gustu, mimo iż to takie proste danie...


Podobnie jak w przypadku kotletów mielonych, na kotleciki rybne nie można żałować dobrej gatunkowo ryby. Najczęściej używam dorsza i flądry. Zdarzało mi się też robić z tilapii i z łososia. Za każdym razem wychodziły dobrze. 

Print Friendly and PDF

September 04, 2013

Gołąbki z mięsem

Jedno z najbardziej znanych polskich dań. Kiedyś wydawało mi się bardzo, ale to bardzo pracochłonne. No i trudne. A teraz wiem, że tak naprawdę, wcale nie jest tak. Być może szykując je spędzam nieco więcej czasu niż przy gotowaniu innych potraw, ale za to później już tylko je podgrzewam.  W moim domu cieszą się taką popularnością, że nawet nie ośmielam się ich robić mało. W moim dzieciństwie Mama i Babcia robiły zawsze furę gołąbków – dwa lub nawet trzy gary!

Print Friendly and PDF

August 04, 2013

Pomidory, papryka, ogórki i inne rozkosze lata, czyli leczo

Latem ciężko się oprzeć wszelkim dobrodziejstwom natury. Lokalne warzywa i owoce mają inny smak i zapach. Nawet jeśli są droższe niż te w supermarketach, warto je kupić lub nawet samemu wyhodować - jak choćby pomidory. Nigdy pomidory nie smakowały mi bardziej niż te, które jadłam prosto z krzaka. Kolorowe i słodkie jak cukierki. Podobnie rzecz ma się z warzywami od lokalnych rolników. Papryka w odmianach jakich nie znajdzie się w sklepie, pomidory pachnące pomidorami czy ogórki, z których mizeria smakuje latem i prawdziwymi ogórkami. Aż prosi się by robić potrawy z dużą ilością warzyw.


Kiedyś, dawno temu nie miałam większego pojęcia o różnorodności ostrych papryk. Miałam zamiar kupić jedna jalapeño, ale nie było. Kupiłam więc dwie papryczki habanero "bo takie małe". Obie, z tego samego powodu, dodałam do mięsa z warzywami jakie szykowałam dla siebie i małej Ali. Mięso nieźle smakowało gdy próbowałam w czasie gotowania, więc byłam zadowolona, że będzie super obiad na dwa następne dni. W nocy obudziło mnie pieczenie rąk i ból zatartego przez sen i piekącego oka. W końcu zorientowałam się, że to od papryczki - tej małej. Po powrocie z pracy spróbowałam mięsa. Można je z powodzeniem serwować smokowi wawelskiemu. Zjadłam małą porcję za karę, a resztę zawiozłam koledze-miłośnikowi wyparzania gęby.
Wracając do darów lata - niektóre z potraw zrobionych z letnich warzyw można zawekować na zimę - leczo czy wszelkie przetwory warzywne spokojnie się do tego nadają. A jaka radość zimą, gdy ze słoika rozejdzie się zapach lata.....

Print Friendly and PDF