
June 30, 2017
Kruche babeczki z budyniem i owocami

June 24, 2017
Sernik marakujowy na zimno z z musem owocowym
Kombinacją owoców jagodowych i kwaśnej marakui bardzo mi pasuje i doskonale się balansuje smakowo.
Przygotowanie tego ciasta należy zacząć od zrobienia musu - ten dłużej zastyga i jego wykonanie jest bardziej pracochłonne. Twarożek zastąpiłam greckim jogurtem Fage, który smakuje jak serek homogenizowany, którego używałam w Polsce do serników na zimno.

June 21, 2017
Zapiekanka z łososiem i pomidorami

June 19, 2017
Ptysie tiramisu

June 15, 2017
Calzone z grzybami
Calzone to po prostu pizza pieczona niczym nadziewana bułeczka lub sakiewka. Kiedy się poszuka w internecie obrazków przedstawiających calzone, można zobaczyć, że formowane są niczym większe pierogi - czasem nawet z użyciem takich maszynek jak do pierogów - lub jak bułki. Sama bułka, to ciasto na pizzę, czyli mąka, drożdże, woda, olej, cukier i sól. Jako nadzienie można wykorzystać wszystko - salami, ser, szynkę, pomidory, warzywa, pesto czy też grzyby. Zwykle robiłam bułeczki nadziewane duszonymi pieczarkami, ale ostatnio do pieczarek dodaję prawdziwki. Nadają one tak wspaniały smak pozostałym grzybom, że aż chce się gotować coraz to inne potrawy z nimi. Stąd też pomysł zrobienia z nimi calzone, które w weekendowe dni można przygotować na lunch lub na obiad. W chłodniejsze dni można się pokusić o podanie calzone z barszczem.

June 12, 2017
Ania z Zielonego Wzgórza i jajka w rozdartych koszulkach
Anię Shirley uwielbiałam od pierwszego z nią spotkania. I jej zwariowane pomysły, i przygody czy tarapaty, w które się pakowała, i jej ambicje, i jej dorosłe życie wymarzonym domku. Płakałam razem z nią i cieszyłam się razem z nią. Mam na sumieniu przekonanie kilkorga dzieci do tej serii, gdy znudzone pierwszymi dwoma rozdziałami żaliły mi się, że nie chcą czytać tej nudnej książki, którą mama czy tata kazali przeczytać... Pamiętam, jak wszystkim mówiłam, by przeskoczyli te pierwsze rozdziały i pokazywałam skąd mają zacząć, by się wciągnąć. Słowem, to była jedna z moich ukochanych książek. Stąd wakacje na Wyspie Księcia Edwarda były bajkowymi wakacjami. Nie dość, że odwiedziłam miejsca, o których czytałam w tych książkach i nawet w najodważniejszych marzeniach nie myślałam, że kiedykolwiek je odwiedzę i zobaczę "na żywo", to jeszcze okazały się one takie jak z wyobrażeń... Była to prawdziwie sentymentalna podróż.

Subscribe to:
Posts (Atom)