Ostrzeżenie! Mus ma zasadniczą zaletę - robi się go błyskawicznie. I smakuje rewelacyjnie. Kwaskowa marakuje balansuje smak słodkiego mleczka skondensowanego. Ale ma i wady - po zrobieniu musi trochę postać w lodówce, by stężał. I jest to istna męczarnia. Niestety, smakuje aż za dobrze, i ma się ochotę zjeść kolejną porcję. I jeszcze jedną... I jeszcze jedną....
14 oz/397 g przecieru z marakui - używam mrożonego firmy Goya
300 ml śmietany kremówki (whipping cream lub heavy whipping cream)
miąższ marakui z pestkami do ozdoby
Mleko wlać do dużej miski. Powoli dolać przecier z marakui i mieszać z do całkowitego połączenia się obu składników. Dodać śmietanę i dobrze całość wymieszać, tak by masa zgęstniała. Najlepiej to robić mikserem, stopniowo zwiększając obroty lub rózgą kuchenną, co pozwoli nam na wyrobienie deficytu kalorycznego i stworzy ekstra przestrzeń na dodatkową porcję deseru. 😉
Masę przelać do szklaneczek i odstawić do lodówki na minimum 6 godzin, a najlepiej na noc, co może być trudne, szczególnie gdy próbowaliśmy już musu zaraz po zrobieniu i wiemy jaki jest pyszny. 😉
Przed podaniem ozdobić łyżeczką miąższu z marakui z pestkami, jeśli mamy. Albo odrobiną bitej śmietany. Albo jednym i drugim.
No comments:
Post a Comment