January 09, 2026

Aligot

Aligot było jedną z pierwszych potraw z kuchni francuskiej jakie zrobiłam. Jeszcze przed ślubem zaczęliśmy zbierać książki z cyklu Encyklopedia Kulinarna, a w niej jako jedne z pierwszych tomów pojawiły się dwie książeczki poświęcone kuchni francuskiej. Mało ją wtedy znaliśmy, bo w Warszawie nie za bardzo można było znaleźć francuskie restauracje, a wyjazdy do Francji jeszcze nie za bardzo wchodziły w rachubę; Europa i świat dopiero się przed nami otwierały. Kiedyś na obiad zaprosiliśmy rodziców i podaliśmy dwa rodzaje kartofli z kuchni francuskiej, w tym właśnie aligot. Pamiętam jak mój teść, który nie lubił "paciaj karotflanych", z wielką rezerwą przyjął na talerze ociupinkę aligot, by po chwili już brać dokładkę. Ponieważ nie jest to lekkie danie, w pewnym momencie przestałam je robić, ale przypomniały mi się przy okazji wizyty w .... Nebrasce, kiedy to do steków podano właśnie aligot, a potem w Vancouver, BC, w czasie wycieczki kulinarnej po tym mieście.  No i zrobiłam je ponownie. Są uzależniająco pyszne, dlatego trzeba z nimi uważać. Ale warte są grzechu i dodatkowego spaceru, by spalić kalorie. Jeśli uważacie kartofle za comfort food, to aligot wskoczy na pierwsze miejsca listy takich potraw. 😉



2 lb/900 g kartofli
1 lb /450 g sera żółtego typu ementaler lub gouda
6 łyżek/100 ml śmietany kremówki
2 łyżki masła
4 ząbki czosnku


Kartofle obrać i ugotować, jak gotuje się kartofle w wodzie z dodatkiem soli. Kiedy są miękkie, odcedzić. Jeśli mamy dobrą ubijaczkę, to ubić, a jeśli zostawia ona grudki, to przepuścić przez praskę do kartofli (ricer). 

Czosnek przepuścić przez praskę. Ser zetrzeć na tarce. 

Garnek z ubitymi kartoflami umieścić w drugim, większym, wypełnionym gorącą wodą - czyli przygotować dla nich kąpiel wodną (bain marie). Dodać masło, czosnek i śmietanę, po czym bardzo dobrze wymieszać. Stopniowo dodawać ser, intensywnie mieszając cały czas, by powstała jednolita, lśniąca i ciągnąca się masa. 

Podawać na wygrzanej misce do innych potraw obiadowych - ryb, kotletów smażonych, duszonego mięsa. 


Uwagi dodatkowe
  • Jeśli starty ser zostawimy na czas gotowania się kartofli poza lodówką, to dzięki temu szybciej się wmiesza w kartofle i nie oziębi ich tak bardzo jak taki wyjęty prosto z lodówki. 
  • Kartofle można zostawić w kąpieli wodnej pod przykryciem na kilka minut, by dobrze się ogrzały lub by nie wystudziły się w czasie gdy podajemy inne potrawy. Z doświadczenia wiem, że najlepiej jest je podać na stół jako ostatnie, dzięki czemu zachowają swoją ciągnącą się konsystencję. 
  • Jeśli zostanie nam nieco aligot, można je przechować w lodówce nawet i kilka dni, a świetnie się odgrzewa w kąpieli wodnej. 










Print Friendly and PDF

2 comments:

  1. Świetny pomysł na obiad, zapisuję na później... Chociaż szczerze to gotowanie to nie moja mocna strona. Koleżanka ostatnio polecała mi catering domowy Foodify, podobno łatwiej ogarnąć jedzenie, a do tego mają teraz cashback 40%.

    ReplyDelete