Kandyzowane pomarańcze w czekoladzie, to nie tylko pyszny deser-przegryzka. To także i doskonały sposób na dekorację większych wyrobów deserowych, ciast i tortów. Można też je wykorzystać na oryginalny i efektowny prezent. I choć praktycznie można je przygotowywać cały rok, to jednak warto zrobić to teraz, gdy mamy tyle wspaniałych cytrusów w miarę lokalnych i w pełni sezonu. W lodówce świetnie przetrwają kilka miesięcy, a nie jeden raz pozwolą nam stworzyć wspaniałości, które wzbudzą zachwyt. Ale ostrzegam - są pyszne, więc wymagają silnej woli lub dobrego schowka, bo może się okazać, że nie dotrwają. 😉
Jak zawsze najlepsze są pomarańcze organiczne i do tego lokalne, bo wtedy mamy pewność, że skórka nie będzie zawierać dodatkowych składników. Z dostaniem takich może być jednak problem, zwłaszcza gdy nie mieszkamy blisko rejonów upraw pomarańczy i nie mamy znajomych hodujących drzewka cytrusowe. Wtedy należy użyć pomarańczy organicznych.
4 pomarańcze - Navel, Cara Cara
1 szklanka wody
2 szklanki cukru
4 pomarańcze - Navel, Cara Cara
1 szklanka wody
2 szklanki cukru
czekolada gorzka - nawet 70%
Pomarańcze dobrze umyć szorstką gąbką lub szmatką, a następnie włożyć do głębokiej miski lub garnka i sparzyć.
Po takim wstępnym przygotowaniu, pomarańcze schłodzić i pokroić ostrym nożem na dość cienkie plasterki - ok. 1/4 in/ 0.5 cm.
W garnku zagotować wodę z cukrem. Kiedy całkowicie się rozpuści, dodać plastry pomarańczy. Zagotować, a następnie zmniejszyć moc palnika na minimalny lub działkę większy. Pomarańcze gotować przez ok. 60 minut, co jakiś czas je okręcając.
Kiedy pomarańcze staną się lekko przezroczyste, wyjąć je na kratkę. Odstawić w przewiewne miejsce na 24 godziny do osuszenia. Można też je osuszyć w piekarniku rozgrzanym do ok. 200 F/85-90 C.
W miseczce ustawionej nad garnkiem z ciepłą wodą lub w specjalnym garnku do kąpieli wodnej, umieścić posiekaną drobno czekoladę. Rozpuścić ją. Plasterki pomarańczy zanurzać do połowy, a następnie odkładać na papier do całkowitego zastygnięcia czekolady. Talerzy czy deseczkę z plasterkami można też wstawić do lodówki, by czekolada zastygła szybciej. Przechowywać do kilku tygodniu w torebeczce lub szczelnie zamkniętym pudełku, w temperaturze pokojowej lub w lodówce. Choć przyznam, że nie zdarzyło się, by tyle wytrwały - zawsze znajdzie się jakiś turkuć-podjadek, który zje je w ciągu kilku dniu.
Uwagi dodatkowe
- Na rynku są płyny do mycia owoców. Można użyć takiego płynu, ale nadal należy je sparzyć we wrzącej wodzie przed dalszą ich obróbką.
- Do maczania używam mieszanki czekolady gorzkiej i czekolady 72%. Świetnie się balansuje ze słodyczą kandyzowanych plastrów pomarańczy
No comments:
Post a Comment