December 31, 2024

Przecier żurawinowo-pomarańczowy (cranberry-orange relish)

Kiedy przyleciałam do USA w 1991 r., znalazłam się w Kentucky.  Do pierwszego indyka pieczonego na Święto Dziękczynienia podałam żurawinę z puszki. Czemu? Tak bowiem nauczyłam się na spotkaniach międzynarodowych dla pań, głównie żon zaproszonych pracowników University of KY, na które przez jakiś czas chodziłam, by mieć kontakt z ludźmi. Niestety był to koszmarny niewypał i przez wiele lat uważałam, że żurawina nie ma miejsca na moim stole. Były to czasy, kiedy jeszcze nie było łatwego dostępu do przepisów, blogów kulinarnych itd., więc nie za bardzo miałam źródła wiedzy alternatywnej i nie miałam skąd się nauczyć, że żurawina może być podana w różny i przepyszny sposób. Przełom nastąpił po przeprowadzce do Waszyngtonu. Tu u znajomych spróbowałam cranberry relish z dodatkiem pomarańczy i od tej pory zawsze już go podawałam na Święto Dziękczynienia. Potem z kolei znajoma bibliotekarka podzieliła się przepisem na sos żurawinowy swojej mamy i ten jest zawsze absolutnym hitem. 
Przecier żurawinowy zwykle kupuję w Trader Joe's bo mają naprawdę rewelacyjny. Jednak ma jedną wadę - jest to produkt sezonowy i w styczniu znika z półek. Dlatego czasem warto zrobić go samemu, zwłaszcza, jeśli chce się zagospodarować nadmiar kupionych żurawin lub po prostu mieć nieco na zapas. No a przy tym, przepis na przecier żurawinowo-pomarańczowy jest bajecznie prosty i - w przeciwieństwie do sosu - nie wymaga gotowania. 

Print Friendly and PDF

December 29, 2024

Tort makowy z kremem kawowym

Tort makowy to stały punkt programu na Święta Bożego Narodzenia. Może nie być piernika, może nie być makowca czy keksa, ale tort musi być. I zawsze z kremem kawowym, bo taki jest najlepszy. Kremy się zmieniały przez lata - robiłam je w różny sposób. Czasem były na maśle z dodatkiem kawy w "fusach". Były i na maśle z dodatkiem kawy rozpuszczalnej. Raz tylko dopuściłam się "zdrady" by przekonać się że najlepszy tort makowy, to tort z mocno kawowym kremem. 
Tym razem jest to krem bez masła, ale na bazie białej czekolady i śmietany kremówki. Po udanych tortach orzechowym i bezowym z kremem z ganache, postanowiłam zrobić taki krem i do tortu makowego. Całość wyszła rewelacyjnie. Jak zawsze była też warstwa, a nawet dwie powideł śliwkowych, które nadają kwaskowatości i świeżości smakowej.  Właśnie ten smak to smak świąt, jak żaden inny. 

Print Friendly and PDF

December 24, 2024

Pierniczki w wersji bezglutenowej

Coraz częściej zdarza mi się piec ciasta lub ciasteczka bezglutenowe. Nie dlatego, że takie lubimy czy musimy jeść, ale z powodu znajomych i przyjaciół. Nie wszystko udaje się tak jak bym chciała, ale akurat te pierniczki są równie dobre w obu wersjach. I nieco zaprzeczają teorii mojego kolegi z pracy, Enzo, który zawsze powtarzał - gluten free, fun free. 😉 W przeciwieństwie do wielu innych wypieków bezglutenowych nie kruszą się tak bardzo, więc spokojnie je polecam wszystkim, którzy muszą odstawić gluten. Dzięki tym pierniczkom nie będą się czuć wykluczeni z rozkoszowania się świątecznymi smakami wypieków. 


Print Friendly and PDF

December 20, 2024

#43 Kulinarnie po Seattle i okolicy - Christmas Market / Jarmark Świąteczny w Seattle

Na świątecznych jarmarkach byłam w kilku miastach Europy - w Warszawie, Krakowie, Paryżu, Brukseli i Berlinie. Obiektywnie rzecz biorąc, ten w Berlinie był najładniejszy i najbardziej pozostał mi w pamięci. Był gigantyczny, a dodatkowo towarzyszyły mu stragany świąteczne rozproszone po sporej części miasta. Na straganach można było kupić masy przydasiów i ozdóbek, jedzenia, słodyczy, grzańca w pamiątkowym kubku lub po prostu w kubku czy eggnog, i wiele, wiele innych rzeczy. W Stanach, tradycja jarmarków świątecznych zdawała się nie istnieć. Pierwsza nieśmiała próba pojawiła się około 2016 r. kiedy to w Westlake stanęło kilka straganów. Tam kupiłam grzańca hibiskusowego, który był przepyszny i na stałe wszedł do repertuaru napojów. Print Friendly and PDF

December 15, 2024

Grzaniec jabłkowy

Przez wiele lat kupowałam tłoczony sok jabłkowy w małym sklepiku na farmie Minnea. Sok był tak pyszny, że pierwszy galon w sezonie schodził nam błyskawicznie. Do tego, w sklepiku można było popróbować różnych soków i zobaczyć jak bardzo  różnią się smakiem, w zależności od jabłek, z których zostały użyte do ich wytłoczenia. Zawsze w sklepiku był też ciepły sok jabłkowy z przyprawami. To tak spróbowałam go pierwszy raz i z miejsca mnie zachwycił. Przez lata kupowałam doprawiony przyprawami korzennymi sok i podgrzewałam w domu. Jesienią i zimą bardzo mi smakował; był świetną alternatywą dla grzańca na wienie. Niestety w pewnym momencie farma została przejęta przez nowych właścicieli, ceny soków poszły mocno w górę, a wkrótce po prostu została zamknięta. W tym roku, w czasie dorocznej wyprawy do Leavenworth przypomniałam sobie o grzańcu jabłkowym i powróciłam do jego szykowania. Sama go doprawiam przyprawami korzennymi i podgrzewam. Już po pierwszych kilku łykach czuję jak rozgrzewa... Teraz można siąść przed kominkiem i delektować się smakiem grzańca i chwilą spokoju od codziennej gonitwy. 


Print Friendly and PDF

December 13, 2024

Pumpkin spice latte

Choć najbardziej lubię kawę bez dodatku przypraw, to jednak teraz, kiedy zapach pierników się rozchodzi niemal wszędzie i ja czasem skuszę się na taką kawę. No a poza tym rozgrzewa ona duszę od środka i świetnie stawia na nogi. W kawiarniach smak kawa zawdzięcza dodatkowi syropu, ale ja wolę dodać po prostu przyprawę. Nigdy jako dziecko czy młoda osoba nie pomyślałabym, że coś może być dla mnie za słodkie. 😉 Ale od pewnego czasu lista smakołyków się zmienia, właśnie ze względu na zawartość cukru. I taką to metodą pumpkin spice latte lepiej smakuje mi w domu niż w kawiarni. 
Oczywiście wiem, że latte to po prostu mleko, ale taką właśnie nazwę - pumpkin spice latte - ma kawa z mlekiem i z dodatkiem przyprawy korzennej. I o ile nie rekomenduję poproszenia we Włoszech o latte, o tyle w USA jeśli się o nie poprosi, to dostanie się kawę z mlekiem, a w tym przypadku i z przyprawą. 😉


Print Friendly and PDF

December 10, 2024

Zimowa surówka

Kiedyś byłam w Polsce zimą i kupiłam w zwykłym sklepie spożywczym i kupiłam świetne surówki na bazie warzyw jakie uważałam za zimowe - kapusty, marchewki, pora i cebuli oraz natki pietruszki. Były przepyszne i bardzo żałowałam, że takich nie ma u mnie. Oczywiście można samemu zrobić taką surówkę, ale wygoda też się liczy. Ta surówka bardzo przypomina mi tę kupioną  przed laty w Hali Wola. Ostatnio pochłonęłam jej ogromną ilość u przyjaciółki, a i dzisiaj wielka misa zniknęła nie wiadomo kiedy. 
Teraz jedzenie warzyw zimą nie ogranicza się do marchewek i kapusty z jakimiś dodatkami. Ale pamiętam czasy jak wyczekiwało się na nowalijki, a na surówki z marchewki i kapusty oraz na ogórki nie dało się już patrzeć. 😉 A dzisiaj te staromodne surówki i warzywne dodatki zachwycają swoją prostotą smaku i wykonania. To co jest w nich świetne to zmienność smaku w zależności od tego jakich proporcji warzyw użyjemy. To typowa surówka wykonywana "na oko". 


Print Friendly and PDF

December 04, 2024

Skórka pomarańczowa kandyzowana

Przyznam, że zawsze jest mi szkoda wyrzucać dorodne skórki pomarańczowe, które świetnie się nadają na przerobienie na skórki kandyzowane, które - co pokazałam w różnych przepisach - nadają się na dodawanie do ciast i deserów, a także do dekorowania ciasteczek, rogalików, itd. 
Tę metodą szykowania skórki stosuję od pewnego czasu i uważam, że jest lepsza od poprzedniej, gdyż łatwiej się pozbyć nadmiaru białej warstwy i dostosować jej ilość do preferencji. Dzięki wygotowywaniu skórek tą metodą pozbywamy się wszelkich chemikaliów, którymi spryskiwano pomarańcze przed transportowaniem ich z różnych miejsc. Lubię też wygodę jaką dają pokrojone przed kandyzowaniem skórki. Aż prosi się ich używać! No a wiadomo, że i pączki, i rogaliki, i serniki zupełnie inaczej (czytaj lepiej 😉) smakują kiedy są ze skórkami pomarańczowymi.

Print Friendly and PDF