Przez wiele lat kupowałam tłoczony sok jabłkowy w małym sklepiku na farmie Minnea. Sok był tak pyszny, że pierwszy galon w sezonie schodził nam błyskawicznie. Do tego, w sklepiku można było popróbować różnych soków i zobaczyć jak bardzo różnią się smakiem, w zależności od jabłek, z których zostały użyte do ich wytłoczenia. Zawsze w sklepiku był też ciepły sok jabłkowy z przyprawami. To tak spróbowałam go pierwszy raz i z miejsca mnie zachwycił. Przez lata kupowałam doprawiony przyprawami korzennymi sok i podgrzewałam w domu. Jesienią i zimą bardzo mi smakował; był świetną alternatywą dla grzańca na wienie. Niestety w pewnym momencie farma została przejęta przez nowych właścicieli, ceny soków poszły mocno w górę, a wkrótce po prostu została zamknięta. W tym roku, w czasie dorocznej wyprawy do Leavenworth przypomniałam sobie o grzańcu jabłkowym i powróciłam do jego szykowania. Sama go doprawiam przyprawami korzennymi i podgrzewam. Już po pierwszych kilku łykach czuję jak rozgrzewa... Teraz można siąść przed kominkiem i delektować się smakiem grzańca i chwilą spokoju od codziennej gonitwy.
2 szklanki dobrej jakości soku jabłkowego tłoczonego
1 łyżeczka przyprawy korzennej - takiej jak do przyprawa korzenna do pierników lub przyprawa pumpkin spice i do grzańca
1 łyżeczka przyprawy korzennej - takiej jak do przyprawa korzenna do pierników lub przyprawa pumpkin spice i do grzańca
W garnku umieścić sok i przyprawę. Podgrzewać aż do momentu kiedy prawie się zagotuje, ale nie dopuszczając do wrzenia. Przelać przez gęste sitko do ogrzanych szklanek lub kubeczków.
Uwagi dodatkowe
- Do grzańca można wykorzystać gotowe przyprawy do grzańca na winie - mielone lub w kawałkach. Nadają się równie dobrze.

No comments:
Post a Comment