Niby robi się coraz cieplej, a jednak nadal zdarzają się dni, kiedy jest zimno i jedyne co może nas rozgrzać to talerz ciepłej zupy. Grochówka już gościła na tym blogu, ale była zrobiona na wzór takich nazwijmy to żołnierskich. Ta, choć nadal gotowana na wędzące, jest nieco lżejsza, bo ma sporo warzyw. Dzięki temu, zwłaszcza z dodatkiem chleba czosnkowego czy po prostu innego pieczywa, może stać się całym posiłkiem typu obiad lub lunch. Albo też można ją serwować wraz z lżejszym drugim daniem, typu pierogi leniwe czy naleśniki.
2 marchewki
1 pietruszka
1/2 małego selera korzennego lub 2-3 łodyżki naciowego
1/2 pora - ok. 4-5 cali /10-12 cm
1 pietruszka
1/2 małego selera korzennego lub 2-3 łodyżki naciowego
1/2 pora - ok. 4-5 cali /10-12 cm
2 łyżki oleju
sól do smaku
2 łyżki suszonego majeranku
1/2 łyżeczki suszonego lubczyku
Opcjonalnie - wędzonka do smaku*
Na kilka godzin przed gotowaniem lub na noc dnia poprzedzającego gotowanie grochówki, namoczyć groch. Kiedy nasiąknie i napęcznieje, ugotować go do miękkości w sporej ilości wody. Po ugotowaniu część - nie więcej niż 1/3 ilości - można zblendować, ale większość zostawić w całości.
Warzywa umyć i obrać (marchewkę, pietruszkę i seler korzenny). Por pokroić na ćwierć talarki, a pozostałe warzywa na drobno.
W garnku rozgrzać olej i zeszklić na nim pora. Dodać pozostałe warzywa i zalać wodą, tak by przykryła warzywa. Dodać pokrojoną wędzonkę i wszystko razem gotować. Kiedy warzywa zmiękną, dodać ugotowany groch. Wszystko zagotować i doprawić solą i przyprawami.
Podawać są lub z pieczywem
Uwagi dodatkowe
- Zamiast wędzonki można wykorzystać resztki wędzonych wędlin lub skóra i kości wyjęte z wędzonego kurczaka czy żeberek. Oczywiście nie mogą to być gołe kości - najlepiej by było na nich nieco mięsa.
No comments:
Post a Comment