February 17, 2022

Coquille St. Jacques, czyli małże św. Jakuba

Są książki wybitnie pobudzające zmysły, gdyż opisują wydarzenia w bardzo plastyczny sposób. Niektóre z nich pobudzają zmysł smaku, a właściwie głodu, gdyż opisują posiłki, którymi raczyli się bohaterowie. Czasem jest to nazwa dania, innym razem jest to detaliczny opis tego, co znalazło się na talerzu. „Spóźnieni kochankowie” Whartona to jedna z takich książek. Mirabelle i John (J
acques) żyją w Paryżu, i miasto to staje nam niemalże przed oczami. W zasadzie czytając tę książkę, chce się pojechać do Paryża i pójść ich tropem –  zasiąść w kafejkach przez nich odwiedzanych, zjeść to co oni jedli - i w kafejce, i w domu Mirabelle, przejść się tymi samymi uliczkami, zobaczyć gołębie, którymi opiekowała się Mirabelle.

Coquille St. Jacques, czyli małże (przegrzebki) św. Jakuba, to jedno z dań, które pojawia się w tej książce. Mirabelle gotuje je dla Johna (Jacques'a) na jej pierwszy wspólny obiad. John właśnie opisał dla niej gołębie, którymi ona opiekowała się na niewielkim placyku przylegającym do bulwaru Saint-Germain, naprzeciwko kościoła Saint-Germain-des-Prés. Mirabelle, jako malarka, chciała je uwiecznić na swoim obrazie. Jednak nie mogła, gdyż ich nie widziała. Pomógł jej w tym John (Jacques). W zamian za tę pomoc, Mirabelle zaprosiła go na obiad, który sama przygotowała. Ale jak to bywa w takich książkach, nie jest podany przepis jak przygotować przegrzebki. I tu zaczyna się problem. Szukając przepisu na nie, można natknąć się na wiele, bardzo różniących się od siebie sposobów przygotowania małż. Te które pierwszy raz robiłam, były dość ciężkie - z dodatkiem śmietany, grzybów i sera. Nie były złe - naprawdę nam smakowały. Z czasem zaczęłam jednak cenić lżejszą wersję przegrzebków. Dla uczciwości w tym wpisie zostawię oryginalny przepis, który nie wiem nawet skąd wzięłam. Ten nowszy przepis, jest praktycznie własną wersją lub też kombinacją innych przepisów. 

Print Friendly and PDF

February 14, 2022

Sernik z marakują

Nie wiem czy to z racji Nowego Roku w chińskim kalendarzu czy też na stałe, ale nagle pojawiły się butle purée z marakui z miodem. Puree wygląda rewelacyjnie, a w środku pływają pestki. Liczyłam, że ta zastąpi ciężko zdobywane owoce lub ich miąższ. No ale niestety nie ma lekko. Choć purée jest dobre i nie przytłoczone miodem, to niestety znacznie słodsze niż takie wydobyte z owoców. Do Pavlovej raczej się nie nada z racji słodkości, ale do przystrojenia innych deserów na pewno.  Na przykład sernika z marakują!  Kombinacja idealna. Robiłam nie raz mus z marakui oparty na kremówce, czemu więc nie spróbować sernika, który sam w sobie jest pysznym ciastem. I choć nie przepadam za sernikiem z brzoskwiniami (by nie powiedzieć, że go nie lubię 😉), to wersja marakujowa sernika zapowiadała się świetnie. Pokombinowałam nieco z przepisami jakie znalazłam i wyszedł przepyszny sernik - kremowy, rozpływający się w ustach i z tropikalną nutką. A purée użyte do wykończenia okazało się być idealne. 

Print Friendly and PDF

February 11, 2022

Łosoś pieczony z cytrusową salsą

Nie ma nic bardziej mylnego niż przekonanie, że salsa musi być pomidorowa. Salsa to po prostu sos, czyli można zrobić z czego się chce. W sezonie letnim, gdy lokalne warzywa i owoce aż się proszą na stół, robiłam ją z brzoskwiniami i pomidorami. Była też i salsa z mango - rewelacyjna. Czemu więc nie zrobić jej z cytrusów, których teraz mamy do wyboru, do koloru! Do tego kilka pikantniejszych dodatków dla zbalansowania smaku pomarańczy i voilá! Mamy gotowy dodatek do obiadu. Do tego łosoś pieczony - krótko, w wysokiej temperaturze, by wszystko co najlepsze w nim zostało. Soczysty, a na brzegach lekko chrupiący. Obok łososia upieczony bukiet młodych szparagów - z dodatkiem soli i czosnku. Obiad szybki w przygotowaniu. Świetny na zwykły dzień, i na specjalną okazję. A jeśli komuś nie pasuje, to niech żałuje i głoduje. 😉
Print Friendly and PDF

February 10, 2022

Couscous z kalafiora

Kalafior to jedno z moich ulubionych warzyw. Couscous z kolei, to jeden z tych dodatków, który zawsze mi bardzo smakował. Połączenie tych dwóch okazało się hitem rodzinnym. No może nie do końca połączenie, bo w tym couscous nie ma pszenicznego couscous, ale jest to danie zbliżone do oryginału. Zioła i cytryna nadają całości lekko orzeźwiającego smaku. Kumin z kardamonem nadają smak śródziemnomorski. Rodzynki dodają lekkiej słodyczy, a migdały chrupkości. Wiele razy robiłam takie couscous i znikało co do ziarenka. Czasem robiłam z pomidorami, tak jak to, które jadałam zrobione z "kaszki".  Couscous idealnie pasuje do pieczonego łososia, gdy chcemy zjeść nieco lżej lub też jako samodzielne danie np. lunchowe. Oczywiście najlepiej jest gdy postoi kilka godzin w lodówce by wszystkie smaki się przegryzły, choć nie zawsze się to udaje. 😉 

Print Friendly and PDF

February 09, 2022

Smażone tofu z brokułami

Dawno temu jeden z naszych znajomych stracił mocno na wadze - jak twierdził dzięki tofu. Ponieważ tofu nie należało do moich ulubionych produktów czy też dań skomentowałam ten wyczyn, mówiąc, że to zapewne, dlatego, iż wolał nic nie jeść niż jeść  tofu. Nawet wymawiałam wtedy tofu jako "to fu". Od tamtych dni minęło wiele czasu i choć nadal nie przepadam za tofu, to zaczęłam je uważać za jadalne, zwłaszcza, jeśli się je dobrze przygotuje. Niewątpliwie kluczem do smaku jest przysmażenie tofu tak, by było chrupiące i dobrze doprawione. Wtedy można je jeść w każdej postaci. Przekonałam się o tym robiąc wegańskie bolognese, kiedy tofu okazało się tak pyszne po usmażeniu, że ciężko było nie podjadać. Tofu smażone z brokułami w lekko ostrym sosie jest ulubieńcem w rodzinie i był okres, gdy mogłam robić je dowolnie często. Co zresztą nie było problemem, biorąc pod uwagę i to, że robi się je szybko, i to że zjadane były wraz z nim warzywa.

Print Friendly and PDF

February 05, 2022

Mleczne bułeczki

Od czasu gdy mam kalendarz "Przekroju" dowiaduję się o najdziwniejszych dniach w roku. Dzisiaj na przykład jest dzień bułki z masłem. Mamy więc na nieco późniejszy weekendowy lunch świeżutkie bułki z masłem. I z innymi dodatkami.
Po wydłużonym okresie jedzenia ciemnych, pełnoziarnistych chlebów, wzbogaconych dodatkowo najróżniejszymi dodatkami typu pestki słonecznika czy ziarenka siemienia lnianego, takie mięciutkie bułeczki, szczególnie te jedzone z białym serem i domową konfiturą wiśniową, były super odmianą. 

Print Friendly and PDF

February 04, 2022

Smoothie podwójnie pomarańczowe

Zasadniczo dietetycy nie polecają smoothies, gdyż według nich owoce w procesie miksowania tracą błonnik i stają się one bogatymi w cukier i niewiele różniącymi się od wysokocukrowych i wysoko kalorycznych napojów. I choć jest prawdą, że owoce i soki z nich wyciśnięte zawierają sporą dawkę cukru, to nie jest to rafinowany cukier dodawany do napojów owocowych czy bąbelkowych.  Dlatego teraz, kiedy jest sezon cytrusowy warto skusić się na podwójnie pomarańczowe smoothie. Podstawowymi składnikami są pomarańcze i jogurt. Od nas i tego jakie pomarańcze wybierzemy zależy jaki będzie miało smak i kolor. 

Print Friendly and PDF