Tę metodą szykowania skórki stosuję od pewnego czasu i uważam, że jest lepsza od poprzedniej, gdyż łatwiej się pozbyć nadmiaru białej warstwy i dostosować jej ilość do preferencji. Dzięki wygotowywaniu skórek tą metodą pozbywamy się wszelkich chemikaliów, którymi spryskiwano pomarańcze przed transportowaniem ich z różnych miejsc. Lubię też wygodę jaką dają pokrojone przed kandyzowaniem skórki. Aż prosi się ich używać! No a wiadomo, że i pączki, i rogaliki, i serniki zupełnie inaczej (czytaj lepiej 😉) smakują kiedy są ze skórkami pomarańczowymi.

