To ciasto tak mi się spodobało, że musiałam je zrobić. Pomysł iście szatański, ale w końcu takie paskudztwa - w dobrym tego słowa znaczeniu - powinny być zrobione na Halloween. Widziałam je zrobione z ciasta drożdżowego i z ciasta francuskiego. Wszystkie wyglądały koszmarnie, upiornie i makabreskowo. Ale tak właśnie miały wyglądać. Ciasta jelita były robione w dwóch wersjach nadzienia. Ta wytrawna była z nadzieniem mięsnym - na ogół było to mięso w jakimś sosie pomidorowym. Ta słodka, była nadziewana posypką cynamonową, a smarowana jakimś czerwonym dżemem lub zabarwionym na czerwono lukrem. Do zrobienia moich jelit wykorzystałam wielokrotnie sprawdzony przepis na ciasto na jagodzianki. Jeśli wolimy nadzienie wytrawne, wówczas lepiej posłużyć się przepisem na paszteciki, który różni się ilością cukru. Czym nadziewać? Wersję słodką - posmarować masłem połączonym z cukrem i cynamonem - tak jak do bułeczek cynamonowych. Wersję wytrawną - np. farszem grzybowym czy mięsnym.
