April 15, 2023

Tyrosalata czyli grecka pasta z fety

Tyrosalata lub też tirosalata, bo i taki zapis widziałam, to grecki sos czy też dip z fety. Grecy są bardzo dumni ze swojej fety. Uważają ją za najlepszą na świecie. Nic więc dziwnego, że wykorzystują ją w różnych potrawach. Tyrosalata może nie jest tak powszechnie znana jak tzatziki, ale jest równie pyszna. Konsystencją i smakiem przypomina naszą swojską bryndzę. 
Tradycyjnie, tyrosalata to proste wiejskie jedzenie, mające tę zaletę, że przygotowuje się je raptem w kilka minut, z kilku składników, która zawsze są w greckim domu. Grecy zasadniczo wykorzystują tyrosalatę jako dip podawany z różnymi grillowanymi mięsami.  Ale tyrosalatę można też jeść po prostu na pieczywie, jako przystawkę czy przekąskę.  Można też potraktować trysalatę jako dip i rozłożyć na talerzu, a na nim ułożyć warzywa - ogórki, pomidory, oliwki, paprykę. Podane ze świeżą fetą jest naprawdę przepysznym, choć super prostym daniem. 

Wielbiciele ostrych smaków mogą się pokusić o przyrządzenie odmiany tyrosalaty - tyrokafteri, co znaczy ostry ser. Ja jednak wolę wersję delikatniejszą. 😉

Print Friendly and PDF

April 11, 2023

Paszteciki z pieczarkami i bobem

Paszteciki smakują niemal z każdym nadzieniem. Kombinacja bobu z pieczarkami nie jest oczywista, choć bardzo ciekawa smakowo. Dzięki bobowi, farsz nabrał konsystencji pasty, ale nie takiej całkowicie gładkiej, a z wyraźnie wyczuwalnymi w niej grzybami. 
Bób to moja wielka słabość letnia - od dziecka go uwielbiałam, choć w Polsce oczywiście jadłam wyłącznie latem i wyłącznie bez żadnych dodatków.  W USA kiedyś był marzeniem ściętej głowy - z czasem odkryłam go w sklepach etnicznych - suszony, mrożony, a latem i ten świeży, kupowany w strąkach. Poznanie kuchni śródziemnomorskiej i bliskowschodniej sprawiło, że zaczęłam go wykorzystywać w inny sposób niż dotychczas - w pastach, hummusie czy warzywnych potrawkach. 

Print Friendly and PDF

April 04, 2023

Pierogi z kurkami i ricottą

Po sukcesie pierogów z kurkami przyszedł czas na pierogowe wariacje na temat. I pomysł na połączenie ricotty z kurkami. Łączenie kurek z serem już stosowałam robiąc quiche z kurkami, a tak naprawdę z kurkami, serem kozim i brie. Był fenomenalny i quiche zawsze znikał momentalnie, niezależnie od tego ile jego sztuk przygotowałam. Stąd więc pomysł by zrobić nadzienie kurkowo-serowe. 
Przyznam, że pierogi w takim wydaniu były niezłe, ale nie tak jak quiche. W przeciwieństwie do ricotty, ser kozi jest znacznie bardziej wyrazisty i doskonale uzupełnia kurki, które same z siebie nie wnoszą w potrawę dużo smaku, choć są świetnym dodatkiem. Ricotta jest dość mdła i choć dobrze się połączyła z kurkami, to jednak nie nadała pierogom zdecydowanego smaku. Mimo wszystko pierogi smakowały zjadaczom domowym i całkiem spora ich porcja rozeszła się dość szybko. 

Print Friendly and PDF

March 26, 2023

Pasztet wegański z orzechów włoskich

Kiedy po raz pierwszy podjęłam wyzwanie jedzenia wegańskiego, nie miałam pojęcia, że może być ono tak pyszne. Tak, bywałam w wegańskich restauracjach, ale były to pojedyncze wyskoki. Najdłuższy epizod z kuchnią wegańską miałam w czasie wizyty znajomych wegan i wegetarian. Zazwyczaj wpadałam w panikę, gdy zbliżał się termin ich przyjazdu - co im zrobię do jedzenia. Teraz te czasy daleko za mną. I choć nadal wiem, że do weganizmu mi daleko i zapewne nigdy nie zostanę weganką, to jest mi daleko również i do czasów, gdy mięso było podstawą obiadu. Na półce kulinarnej mam więcej książek wegetariańskich i często z nich korzystam. I właśnie w jednej z nich znalazłam ten pasztet. To absolutny hit! Pośród niemięsnych pasztetów nie ma sobie równych - wszystkie inne odpadają w przedbiegach. Naprawdę ciężko domyśleć się, że powstał wyłącznie z orzechów. Świetnie się rozsmarowuje na chlebie i smakuje tak, że nie sposób przestać go jeść. Jest rewolucyjny, jak go określiła Marta Dymek w swojej książce "Jadłonomia po polsku". I rewelacyjny. 

Print Friendly and PDF

March 20, 2023

Babka marmurkowa z kawą

Zwykle babkę marmurkową robiłam z samym kakao, a tym razem - w ramach różnych eksperymentów z kawą i dla odmiany - dodałam jej nieco do ciemnego ciasta. Kombinacja kawy i czekolady nie może zawieść. Jest smaczna i niezbyt słodka, co jest jest dużą zaletą. No i łatwa w wykonaniu. Idealna bez okazji, ot tak na przekąskę i na zbliżającą się Wielkanoc. Można ją wykończyć dekorując mniej lub bardziej hojnie polewą typu ganache lub tylko posypując cukrem pudrem. W każdej wersji się sprawdzi i zniknie szybko z talerza. 😉


Print Friendly and PDF

March 14, 2023

Wegetariańska zapiekanka pasterska (shepherd's pie)

Dzień św. Patryka zawsze wypada w czasie postu, więc jest duża szansa, iż ktoś w rodzinie będzie na diecie bezmięsnej. Jest to okazja, by tradycyjne mięsne dania poznać w wersji wegetariańskiej lub wegańskiej. Stąd też pomysł na wegetariańską odsłonę irlandzkiej zapiekanki pasterskiej, którą dotychczas jedliśmy w tradycyjnej mięsnej wersji.  Eksperyment się powiódł, bo zapiekanka okazała się  równie dobra jak ta tradycyjna z mięsem. Podobnie jak oryginał jest też prosta i szybka w wykonaniu. I jak to bywa z  daniami typu zapiekanki, lepiej smakuje niż się prezentuje, więc nie ma co się sugerować zdjęciami, tylko po prostu spróbować. 😉 

Print Friendly and PDF

February 26, 2023

Naleśniki Suzette

 Już dość tych szarości - deszczu i pochmurnych dni. Korzystamy z urodzaju cytrusów jaki nastał i serwujemy francuski klasyk! Naleśniki Suzette! Nieodmiennie kojarzą mi się ze wspomnianymi już wcześniej książeczkami Encyklopedia Kulinarna, wydanymi wiele lat temu przez wydawnictwo Tenten. Jaki to był powiew odmiany! Dopiero wychodziliśmy z ponurych czasów komunizmu, gdy na rynku pojawiły się pierwsze książeczki z tej serii. Oferowały takie inne przepisy. Kuchnia francuska miała dwa tomy. Wtedy, w 1990 czy 1991 roku nie było tak łatwo zdobyć przepisy na dania z innych kuchni świata. Nie było też wielu produktów by wykonać przepisy, ale akurat na naleśniki Suzette było wszystko. Jakie one były dobre - delikatne, z samym sosem.... Od razu mi przypadły do gustu! Ile razy zdarzyło mi się je zjeść w jakieś francuskiej knajpce, tyle razy przekonywałam się, że tamte pierwsze, zrobione w domu według przepisu z książeczki Encyklopedia Kulinarna: Kuchnia Francuska wcale nie były gorsze. Dlatego pozostaję wierna temu przepisowi i nawet po latach, kiedy mam dostęp do najróżniejszych przepisów, korzystam z tego "mojego". Czasem, kiedy nachodzi mnie chandra, mam ochotę przegonić ją takimi wesołymi smakami naleśników Suzette. A więc zimowe smutki precz! 

Print Friendly and PDF