Showing posts sorted by relevance for query biały ser. Sort by date Show all posts
Showing posts sorted by relevance for query biały ser. Sort by date Show all posts

March 07, 2019

Biały ser domowej roboty

Całymi latami robiłam ser biały tak, jak robiła go moja babcia. Najpierw nastawiałam mleko na kwaśne, potem gotowałam naczynie z nim by wytrącić serek, a na końcu odciskałam serek na gęstym sitku. Do mleka, by wzbogacić je oraz by przyspieszyć proces kwaśnienia, dodawałam śmietanę i jogurt. Tak czy siak, zrobienie serka trwało kilka dni. W pewnym momencie ten proces odszedł do lamusa - mleko jest pasteryzowane i szansa, by się zsiadło samo z siebie jest znikoma. Może i mało zostało mi w głowie z lekcji biologii, mimo iż byłam w klasie biologiczno-chemicznej, ale akurat na czym polega pasteryzacja pamiętam doskonale, bo tego akurat dowiedziałam się na naszej lekcji, która odbyła się w Zakładzie Mikrobiologii Akademii Medycznej. Po trzykrotnym gotowaniu przez pół godziny w temperaturze około. 60 C/140 F, mało która bakteria ma szansę przeżyć. 😉 No a jakby tego było mało, to obecnie jest wręcz ultra pasteryzowane w wysokich temperaturach. Słowem - bakterie - i te złe, i te dobre - są bez szans. W robieniu serka nadal pomagają metody z jogurtem, maślanką czy kefirem, ale nadal jest to długi proces. Tymczasem dowiedziałam się, że można zrobić serek znacznie szybciej, zakwaszając mleko sokiem z cytryny lub octem. Przyznam, że nie dowierzałam tej metodzie - zwłaszcza ten ocet mnie odrzucał, bo nie przepadam za nim jako dodatkiem kulinarnym (jeśli nie liczyć marynat). Przekonała mnie jednak znajoma, która zapewniała, że octu nic a nic nie czuć.  Przypadek sprawił, że nagle znalazłam się w posiadaniu galona (blisko 4 litrów) śmietanki do kawy (half and half). Początkowo usiłowałam używać jej do gotowania, ale nie służyło to dobrze potrawom. Nie pozostało nic innego, jak wylać śmietankę lub zmieszać z mlekiem i zrobić serek. Wylać trochę szkoda, więc uznawszy, że nie mam nic do stracenia, postanowiłam zrobić serek właśnie metodą z octem. I wyszedł rewelacyjnie! Był wspaniały smakowo, a jego produkcja trwała ok. 1/2 godziny plus czas spędzony na sitku. Uznałam, że nigdy więcej nie będę robić serków inaczej. 

Print Friendly and PDF

April 08, 2014

Deszczowe tulipany i leniwe pierogi

Na pola tulipanowe jeździliśmy wiele razy. Zawsze wybieraliśmy słoneczny dzień. W tym roku też tak miało być, ale pogoda spłatała figla. Gdy dotarłyśmy na pola tulipanowe, mżyło. Na chwilę deszcz przestał padać, by w końcu rozpadać się na dobre. Parasolka zapewniła nam i aparatowi fotograficznemu schronienie, a my zaliczyłyśmy spacer jak gdyby nigdy nic. Deszczowe tulipany też mają urok - zroszone deszczem pięknie się prezentowały.  Kto wie czy nawet nie ciekawiej niż te w pełnym słońcu. 
Kiedy wróciłyśmy do domu byłyśmy głodne jak wilki. Jak trzy żarłoczne wilki. 

W pośpiechu robiłam więc leniwe pierogi. Przypomniała mi się Ania, moja koleżanka z lat dzieciństwa. Poznałam ją po przeprowadzce na Jelonki. Ona też była nowa w szkole więc dość szybko do siebie przylgnęłyśmy. Mieszkała w tym samym bloku, w którym i ja mieszkałam. Chodziłyśmy razem do szkoły, wracałyśmy razem ze szkoły, siedziałyśmy w tej samej ławce. Kiedyś byłam u niej w domu i z zachwytem oglądałam jak jej mama robiła leniwe pierogi na obiado-kolację. Były pyszne! Nigdy wcześniej nie jadłam  leniwych pierogów. A przecież były takie dobre. Później wiele razy je jadłam u Babci. Nie wiem czy Babcia zaczęła je robić pod wpływem mojej opowieści czy po prostu wcześniej nie przypuszczała, że tak mi posmakują. Teraz to opcja na szybki i niekłopotliwy obiad. I co ciekawe - biały ser nikomu nie przeszkadza. 

Print Friendly and PDF

February 09, 2014

Drożdżówki z serem


Zima nastraja do innych smaków. Dlatego drożdżówki z serem, moim zdaniem, dużo lepiej smakują zimą niż latem, kiedy dominują ciasta i ciasteczka z owocami. Od dawna miałam ochotę na takie bułeczki z serem wzbogaconym skórką pomarańczową. Ponieważ dzieci zwykle kręcą nosem na biały ser, postanowiłam je zrobić idąc na imprezę. W większej grupie ludzi zawsze znajdą się amatorzy takich bułeczek. Pomyliłam się tylko w jednym – dzieciom BARDZO zasmakowały drożdżówki i były zawiedzione, gdy się okazało, że szybko znikły.

Choć najlepsze były pierwszego dnia, zaraz po upieczeniu, to i następnego dnia, popijane gorącym kakao były pyszne. Zwłaszcza, że za oknem niespodziewanie pojawił się śnieg, a samochód został wieczorem porzucony na pobliskiej górce... 

Print Friendly and PDF

August 12, 2024

Leniwe pierogi z owocami i nie tylko

Kiedy latem jemy leniwe pierogi, przypominają mi się kolonijne i obiady na których serwowano leniwe. Zawsze były to najlepsze obiady, a kolejka po dokładki nie miała końca! A były serwowane wyłącznie z cukrem i z omastą z masła. Lato i dostatek owoców sezonowych sprawia, że częściej sięgamy po delikatniejsze potrawy, nie wymagające wielkiego szykowania, a przede wszystkim gotowania. Owoce sezonowe mają jeszcze tę właściwość, że pożeramy je oczami i czasem zdarza się, że mamy ich za dużo, i trzeba je zamrozić lub przerobić na sos owocowy. I taki właśnie zrobiłam tym razem. Ale to nie jest jedyna opcja, bo wersja z sosem kurkowym była tak pyszna, że zanim zdołałam zrobić zdjęcie, to już ich nie było. 😉


Print Friendly and PDF

October 24, 2025

Leniwe pierogi z karmelizowanymi śliwkami

Są u Was jeszcze śliwki? U mnie tak - specjalnie zachowane, może nie na czarną godzinę, ale przechowane w lodówce na przedłużenie lata. W jesienne deszczowe dni rozgrzewają serce i żołądek. 😉 W wersji z leniwymi kluskami, stały się przepysznym obiadem - takim comfort food na październikowe czy nawet listopadowe czasy. Już same karmelizowane śliwki to moja słabość - mogłabym je jeść codziennie i dodawać do niemal wszystkiego. Moje ulubione leniwe to takie delikatne, leciutkie, z jak najmniejszą ilością mąki. Po ugotowaniu ich, od razu okładam je ze śliwkami - czy to na patelni, na której je karmelizowałam czy to na talerzu. Kluski są dosłownie obtoczone w sosie śliwkowym. Całość kolorowa i lekka, a przede wszystkim przepyszna. 

Print Friendly and PDF

June 27, 2026

Leniwe pierogi z truskawkami

Przez wiele lat robiłam leniwe pierogi z serka Philadelphia. Tak było szybko i prosto. Ostatnio jednak wiele razy robiłam własny ser biały, więc stało się sprawą oczywistą, że wykorzystam go i do pierogów leniwych. I za każdym razem, kiedy korzystam z własnego sera do robienia leniwych, przyznam, że dochodzę do wniosku, iż chyba jednak już nie wrócę ani do Philadelphii, ani do żadnego innego kupnego sera. Dlaczego? Bo takie leniwe wychodzą po prostu doskonałe - są delikatne i przepyszne. A nadal trwający sezon truskawkowy sprawił, że po te właśnie owoce sięgnęłam. Kiedy bowiem pojawiają się lokalne truskawki mogłabym je jeść w każdej postaci. I ten rok nie jest wyjątkiem. Truskawki dodawałam już do leniwych pierogów, ale z sosem owocowym. Dzisiaj proponuję nieco lżejszą wersję - z samymi truskawkami. Obiad jest gotowy dosłownie w pół godziny i zasyci nasze apetyty. 

Print Friendly and PDF

May 11, 2023

Pierogi z kaszą gryczaną i białym serem (twarogiem)

Pierogi z kaszą gryczaną i serem niezmiennie cieszą się uznaniem i popularnością. Nic dziwnego, bo są ciekawe w smaku - moim zdaniem są znacznie smaczniejsze od tych z ziemniakami i serem. Z pewnością to zasługa kaszy gryczanej, która ma zdecydowany smak. Przez lata słyszałam o nich wiele razy i od wielu osób, ale nigdy nie miałam okazji ich spróbować. Kiedy więc pod wpływem i przeczytanych książek, i opowieści znajomych zaczęłam przygotowywać regionalne potrawy, te pierogi musiały znaleźć się na liście.
W 2013 roku pierogi z kaszą gryczaną i twarogiem zostały wpisane na listę produktów regionalnych i tradycyjnych w kategorii Gotowe dania i potrawy w woj. lubuskim. O tyle mnie to zaskoczyło, bo kojarzyły mi się z rejonem Lubelszczyzny. Wręcz zaczęłam podejrzewać literówkę. Ale gdy chwilę się zastanowić, to wszystko się zgadza. Czemu właśnie tam, w województwie lubuskim, pierogi te trafiły na listę produktów regionalnych i tradycyjnych? Historia powojenna wszystko wyjaśnia. Pierogi z kaszą gryczaną i twarogiem przyjechały na ziemie zachodnie wraz z przesiedleńcami z Ukrainy - przede wszystkim z okolic Stanisławowa, Lwowa i Tarnopola. Aż dziwne, że nie robiła ich Babcia Regina, która przecież pochodziła właśnie z okolic Stanisławowa - z Kołomyi. No ale w moim domu rodzinnym, poza uszkami, nie robiło się pierogów, więc czemu niby w tym przypadku miał być wyjątek. 😉 Wracając do historii, pierogi z kaszą gryczaną i serem cieszyły się po wojnie popularnością ze względu na niewielką ilość potrzebnych składników do przygotowania pożywnego posiłku. Potrzebne do ich wykonania produkty - mąka pszenna, kasza gryczana, ser twarogowy, cebula - 
pochodziły zazwyczaj własnego gospodarstwa. Pierogi z kaszą gryczaną i twarogiem podawane są na wiele sposobów – polane masłem, okraszone skwarkami, jak i też z dodatkiem kwaśnej śmietany. Mnie najbardziej  smakowały te podsmażone, z cebulą i skwarkami, popijane kwaskowatą maślanką. 

Print Friendly and PDF

May 02, 2025

Nieco inny omlet

Na placki z jabłkami czy też omlety każda pora jest dobra. Zarówno pora roku, jak i pora dnia. Dzisiaj omlet w wersji nieco innej, bo z dużą ilością sera w samym cieście i z jabłkami. Dzięki dodatkowi sera, jest on bogatszy w białko. Pomimo tego, że są w nim już jabłka można go podać w towarzystwie delikatnego dżemu - u mnie był to dżem jabłkowo-cynamonowy, bardzo smaczny i jak to bywa w przypadku dżemów francuskich, mało słodki. To tak żeby było mniej wyrzutów sumienia. 😉

Print Friendly and PDF

April 27, 2015

Naleśniki

Babcia Irena, do smażenia naleśników zawsze używała starej, żeliwnej patelni posmarowanej kawałkiem słoniny. Do naleśników zwykle był ser biały z kawałkami skórki pomarańczowej. Ta skórka korciła jak słodycze. Stał bowiem u Babci słój ze skórką - taki starodawny, z uszczelką, a nie zakręcany. Jako dziecko nie dawałam rady go tak łatwo otworzyć. 😉 Dzisiaj nadzienia można robić z wielu innych rzeczy - grzybów, owoców, serków, twarożków smakowych, dżemów, polew czekoladowych i karmelowych. Co komu fantazja podsunie. U nas w domu, szczególnie w tej młodszej grupie wiekowej, największą popularnością cieszą się naleśniki z Nutellą. Dla ugaszenia wyrzutów sumienia zajadane są również z owocami. ;)


Print Friendly and PDF

May 11, 2014

Kwiatki i kolorowy sernik na Dzień Matki

Piękne kwiaty w moim ogrodzie
Kwitną dzisiaj od rana.
Wspaniały bukiet przez nas zrobiony
dostanie kochana mama.
Stokrotki, konwalie, róże, żonkile,
bratki, bez, bławatki
w olbrzymim wazonie świeże, pachnące,
będą na Święto Matki.



W maju kwitną chyba wszystkie najpiękniejsze kwiaty - konwalie, bzy, peonie, róże... Nic dziwnego, że to właśnie w maju przypada Dzień Matki - nie tylko w Polsce, ale i w USA czy we Francji. 

Wiosną też aż się chce jeść lżejsze ciasta - choćby takie jak sernik z galaretką. To jedno z prostszych ciast jakie można zrobić. Ten sernik dostałam na deser w Dniu Matki. :) W Polsce do robienia zimnych serników używałam twarożków homogenizowanych, a tu jogurtów - albo naturalnych, albo vanana z Trader Joe's. Doskonale też nadaje się zwykły ser biały, tyle że musi być po prostu dobrze zmielony. Można je zrobić jednokolorowe lub wielokolorowe. Można też zrobić białe używając żelatyny zamiast galaretek. Można też w warstwę serową włożyć owoce. 

Ten sernik, taki właśnie kolorowy, przywołuje moje najmilsze wspomnienia dzieciństwa. I mleczarnię na Freta, na starym mieście, gdzie sprzedawano podobny deser. Chadzałam tam z Babcia Ireną niemal codziennie, ale sernik był rarytasem od święta. Nie jadło się go codziennie. Ten sernik, smakował jak tamten sprzed lat.
Print Friendly and PDF

May 05, 2016

Cinco de Mayo i tostady z krewetkami z tequilą

Cinco de Mayo jest bardziej znane i obchodzone w USA niż w samym Meksyku. Jeszcze w okolicach Puebla pamięta się o zwycięskiej bitwie pod Pueblą pod wodzą  generała Ignacio Zaragoza, ale w innych częściach Meksyku, 5 maja przechodzi bez echa. Za to w USA jest to święto amerykańsko-meksykańskiej kultury. I nie sposób go nie zauważyć. Z tejże okazji, oczywiście z przymrużeniem oka, przygotowałam tostady z krewetkami smażonymi z dodatkiem tequili. Proste w wykonaniu danie, smakowo jest bardzo efektowne. Zmodyfikowałam oryginalny przepis, by dopasować się nieco do gustu dzieci. Pico anansowe najlepiej jest przygotować na godzinę lub dwie przed podaniem. Tostady każdy sobie sam sklada z osobno podanych składników.  
Print Friendly and PDF