Przepisy potraw, które lubię przygotowywać. I nie tylko.
December 15, 2015
Najsłodsza impreza w roku
Kiedy zbliżają się święta, zaczynamy z koleżankami myśleć o imprezie ciasteczkowej, czyli Christmas cookie exchange party. Po baby shower i bridal shower, jest to jedna z najfajniejszych imprez wymyślonych przez Amerykanki. I podobnie do tych dwóch pozostałych, jest to bardzo praktyczne spotkanie. Nie dość bowiem, że można spotkać się w gronie przyjaciółek i koleżanek, nie dość że można się oderwać od przedświątecznej gonitwy, to jeszcze do tego zyskuje się tyle ciasteczek! Zasadą bowiem jest przyniesienie ze sobą dużego talerza ciastek, którymi potem wszystkie się dzielimy.
Zasadniczo, każda uczestniczka powinna dostać po minimum jednym ciasteczku każdego rodzaju. Nie do końca się to sprawdza, gdyż niektóre ciasteczka zdecydowanie cieszą się większą popularnością niż inne. Ale i tak, każda ma talerz łakoci. Do tego wiele dziewczyn przynosi ze sobą czy to coś do zjedzenia czy to winko i robi się impreza na całego. W domu szum jak w ulu - nic dziwnego, w końcu jest to impreza na kilkadziesiąt osób! Praktycznie większość ciasteczek to ulubione ciastka z wypróbowanych przepisów. Na widok każdego leci ślinka. Nie muszą być typowo świąteczne, ale większość jest - w końcu spotykamy się tuż przed świętami. Na naszym stole królują więc i pierniczki, i kruche ciasteczka w różnych kształtach i z różnymi nadzieniami, i makaroniki, i rogaliki, i ciasteczka z orzechami, i nadziewane kremem rurki. Do wyboru, do koloru! W tle oczywiście i choinka, i dekoracje i muzyka świąteczna. Jest wesoło, świąteczne i smakowicie. Na koniec dzielimy się ciasteczkami i umawiamy na kolejną imprezę za rok. Kto bowiem raz zasmakował takiej ciasteczkowej wymiany, ten już zawsze będzie chciał brać w niej udział.
No comments:
Post a Comment