June 16, 2015

#3 Kulinarnie po Seattle i okolicy: Kanapki z Saigon Deli w Little Saigon

Saigon Deli to absolutnie najlepsze miejsce  do kupowania kanapek wietnamskich jakie znam. Są one tak pyszne, że swego czasu doczekały się bardzo pozytywnej recenzji w New York Times. A to już o czymś świadczy! 

Sam sklep jest mocno przeciętny - wręcz nawet może wzbudzać podejrzenia co do czystość czy niechęć. Czasem nawet zdarzyły się wpadki i potyczki z Wydziałem Zdrowia, choć było to dawno. Zapach w deli, choć nie wyróżnia się znacząco od zapachów w prawdziwych sklepach i barach azjatyckich, nie zachwyca, szczególnie jeśli się nie jest przyzwyczajonym do oryginalnej kuchni azjatyckiej, wykorzystującej praktycznie każdą część mięsa wieprzowego czy wołowego. A jak wiadomo przygotowywanie niektórych z nich (np. flaków) niekoniecznie oznacza apetyczne zapachy. Ale nic bardziej mylącego - ten zapach, może drażnić, ale tłum o każdej porze dnia świadczy o jakości jedzenia serwowanego w deli. 

Print Friendly and PDF

June 15, 2015

Sałata na słodko

Kiedy byłam dzieckiem uwielbiałam tę sałatę. Najlepiej robiła ją Babcia Regina - a któż by inny! Nie tylko ja tak uważałam - kiedyś Babcia Irena powiedziała, że choćby nie wiadomo jak ją robiła to i tak u Babci Reginy jest lepsza. I tak było. Z czasem odkryłam tajemnicę różnic w smaku. Babcia Regina po prostu dodawała nie tylko cukier, ale i ciuteńkę soli. I to właśnie było tym, co potrzebne było sałacie by tak smakowała. 

Po zjedzeniu sałaty do obiadu następował rytuał wyjadania śmietany, a nierzadko i wylizywania miski. Pamiętam jak tata rozdzielał śmietanę między nas, a po środku sam zjadał swoją łyżkę. A czasem udało się i wylizać jęzorem miskę. O ile nikt nie patrzył lub gdy dorośli mieli na tyle dobry humor, by nie narzekać na zachowanie. Czasem też i tata wylizywał. Wtedy dostawało się na po równo. 
Print Friendly and PDF

June 14, 2015

Fritada de chancho, czyli wieprzowina po ekwadorsku

To mięso bardzo mnie zaskoczyło smakowo, choć sam jego wygląd sprawił, że chciałam spróbować zrobić je. Przygotowuje się je bardzo prosto i nie potrzebne są żadne egzotyczne przyprawy. Gęsty sos, który pod koniec przygotowywania mięsa pokrywa jego powierzchnię cieniutką warstwą, powstaje sam w czasie gotowania. Naprawdę warto spróbować. 


Print Friendly and PDF

June 10, 2015

Sos z awokado

Prosty sposób na przygotowanie sosu do sałatki i jednocześnie zagospodarowanie przejrzałego awokado, które być może nie wygląda na tyle apetycznie by zjeść w plasterkach, ale nadal jest świeże i nadaje się do wykorzystania, szczególnie w potrawie, w której jego wygląd będzie drugoplanowy. Tak powstały sos można wykorzystać do sałatek czy pasty rybnej - zamiast majonezu. Takiego sosu nie powinno się robić zbyt dużo, gdyż nie ma on konserwantów i nie przetrwa zbyt długo. Wystarczy więc wykorzystać 1 awokado.

Print Friendly and PDF

June 08, 2015

Botwinkowe smoothie

Jako dorosła zjem chłodnik z botwinki, choć tylko wtedy gdy nie pływa w nim zbyt dużo farfocli, czyli liści botwinkowych. Buraczki i łodyżki nie przeszkadzają mi tak bardzo jak te farfocle. Ale jako dziecko uważałam jedzenie takiego chłodnika za torturę porównywalną z piciem kompotu rabarbarowego lub jedzeniem ryżu z cynamonem, tak chętnie serwowanego w skądinąd mile wspominanym przeze mnie przedszkolu. O ile ryżu z cynamonem nie znoszę do dzisiaj, o tyle kompot rabarbarowy i chłodnik wkradły się do łask, po tym jak się przekonałam, że można je zrobić tak, by były dobre. Postanowiłam również poeksperymentować i zrobić smoothie z chłodnika. Smoothie wszelakiej maści są bardzo modne, więc czemu nie spróbować, zwłaszcza, że nie brakuje przepisów na smoothie warzywne. I tak powstało moje botwinkowe smoothie. Wyszło całkiem nieźle i myślę, że nie raz je jeszcze wypiję.

Print Friendly and PDF

Chłodnik z botwinki

Kiedy przychodzą gorące dni chce mi się by nawet zupa była porządnie zimna. I wtedy smakuje chłodnik z botwinki. Taki dobrze schłodzony i w pięknym różowym kolorze, jak daje mieszanka buraczków i kefiru czy maślanki. Warunkiem jednak jest to, by nie pływało w niej zbyt dużo farfocli - czyli liści botwinki. Te zdecydowanie mi przeszkadzają i psują efekt. Listki zawsze drobniutko kroję - wtedy nie ciągną się niesmacznie. No i musi być dużo koperku - ten nadaje smak. Oczywiście najlepsze są ogóki gruntowe, ale i te szklarniane też się nadają. Tak zrobiony chłodnik znika nawet nie wiem kiedy. 

Print Friendly and PDF

June 01, 2015

Dorsz pieczony z sosem czosnkowo-pomidorowym

Z Meksykiem kojarzą mi się posiłki z dużą ilością ryb. Najczęściej ryby podawane były w towarzystwie sosu pomidorowego. Niemal w każdym miejscu ta sama potrawa smakowała inaczej. Ale też i za każdym razem była przepyszna. Najlepsze były wcale nie w eleganckich restauracjach, a w miejscach, które nazwalibyśmy barami. W każdym z nich, czy to w Mexicali, czy w Tijuanie podana ryba była tak smaczna, że żałowałam, iż nie mam większego żołądka. Właśnie w tych barach przekonałam się też, że taco doskonale smakują z rybą. Ale o tym napiszę kiedy indziej. 
Print Friendly and PDF