June 21, 2015

Twarożek z cebulką i szczypiorkiem

Chłodny poranek, taki jak dzisiaj sprawił, że przypomniały mi się sobotnie śniadania z tatą. Tata wstawał rano i szykował twarożek z cebulką i szczypiorkiem. Twarożek często był zrobiony ze zsiadłego mleka - przez noc odciekał na nylonowym sitku, w kolorze brudnej żółci, zawieszonym nad garnkiem. Zimą czy w porach kiedy nie można było kupić szczypiorku, był to twarożek z cebulką. A czasem była to kombinacja cebulki i szczypiorku. Do tego był film telerankowy - najbardziej pamiętam Arabelę, którą tata bardzo lubił. Chyba nawet wstawał wcześnie by zdążyć przed filmem ze zrobieniem kanapek dla nas. I tak pojadaliśmy sobie te proste kanapki, popijaliśmy je mocną, świeżo zaparzoną herbatą i oglądaliśmy Arabelę. Czasy też były proste i biedne, ale nawet się o tym nie myślało. Cieszyliśmy się tym co mieliśmy, nie myśląc o tym czego  nam brakowało. Pewnie, że chciało się żyć lepiej, jak na Zachodzie, którego mniej lub bardziej liznęliśmy w czasie podróży lub takim, jaki się znało z filmów. Do dzisiaj mi został sentyment do tych kanapek, do Arabeli, a chłodne, choć ładne poranki sobotnie przypominają tamte czasy.

Wiele lat później wraz z Krysią, naszą przyszywaną ciocią, w naszym domu pojawił się poznański/wielkopolski gzik. 

Gzik to po prostu twarożek z cebulką i szczypiorkiem. Jedynie nazwa i sposób podawania pochodzą z Wielkopolski. Podawany jest wraz z kartoflami (pyrami).  Kiedy zajechaliśmy do Krysi do Poznania w drodze do Berlina, na stole obok kartofli stanął gzik. Ale jakoś umknął naszej uwadze i został zjedzony dopiero następnego dnia - na śniadanie razem z chlebem. Czyli tak jak zawsze jedliśmy twarożek. 😉


250 g sera białego - najlepiej własnej produkcji
1 średnia cebula lub cebulka z dymki (green onion)
szczypiorek
sól do smaku
Opcjonalnie - odrobina śmietany

Cebulę i szczypiorek drobniutko pokroić. Wymieszać z twarożkiem. Gdyby był zbyt suchy, dodać nieco śmietany. Dosolić według upodobań.  




Print Friendly and PDF

No comments:

Post a Comment