October 23, 2019

Salisbury steak (steki Salisbury)

Na pierwszy rzut oka, te steki to bliscy "kuzyni" hamburgera. Jednak różnią się nieco i przygotowaniem, i formą podania. Ponoć ten stek został opracowany jako jeden z elementów diety wysokobiałkowej, dla żołnierzy w czasie wojny secesyjnej. A przy okazji jest bardzo szybki do przygotowania. Zasadniczo podaje się go z brązowym sosem; w mojej wersji sos ten został wzbogacony brązowymi pieczarkami. Całość pasuje idealnie i do kopytek, i do klusek śląskich z dziurką, i do tradycyjnego puree ziemniaczanego (mashed potatoes). Podobno, obecnie steki Salisbury to jedno z popularniejszych dań typu TV dinner. 😉
Print Friendly and PDF

October 17, 2019

Polędwica duszona w całości z kurkami

Pojawiły się kurki. Wybieram się więc raz na jakiś czas kurkobranie, a właściwie na kurkokupowanie, bo nie zbieram ich w lesie, a tylko kupuję w sklepie. A potem już pozostaje tylko puścić wodze fantazji kulinarnej i naszykować coś smacznego. Zaczynając szykować polędwicę z kurkami, nie do końca miałam wymyślone co tak na dobrą sprawę z niej zrobię. W trakcie zaczęłam szaleć - to może dwa chlustki  wina? A może jeszcze tymianek? A gdyby tak jeszcze i koperek? I tak oto powstała polędwica duszona w kurkach. Jak na eksperyment całkiem niezła, a przy tym prosta w przygotowaniu. 
Print Friendly and PDF

September 21, 2019

Kaiserschmarrn, czyli omlet cesarski

Przepyszny z owocami. Lub z dobrą konfiturą. I z bitą śmietaną. W zasadzie ze wszystkim co nam wyobraźnia podsunie. A co najważniejsze, łatwy do zrobienia. Ponoć taki omlet serwowano cesarzowi Franciszkowi Józefowi. Jest wiele opowieści na ten temat. Według jednej z nich, był to deser przygotowany przez jego żonę, która nie potrafiła gotować, ale najwyraźniej miała dobre chęci. I dlatego poszarpała omlet na kawałki i podała go z dżemem. Z kolei według innej opowieści, zestresowany obecnością cesarza chłop, w którego domu się on zatrzymał, nie był w stanie przewrócić w trakcie smażenia omletu. By ukryć to, poszarpał go na kawałki, a całość przykrył dżemem śliwkowym. Cesarz był przekonany, iż to specjalna potrawa i nie domyślił się, że powstała przypadkowo. Według jeszcze innej, deser przygotowany dla cesarskiej pary nie przypadł dbającej o figurę cesarzowej Elżbiecie Bawarskiej, która uznała go za zbyt bogaty/kaloryczny, ale cesarz zupełnie nie miał z nim problemu i powiedział "niech no zobaczę co to za miszmasz (Schmarren) przygotował nasz szef kuchni?", po czym ze smakiem uwinął się ze swoim, a następni z żony deserem. 😉 Jaka by nie była historia, do dzisiaj serwuje się taki poszarpany omlet z dodatkami. Można go zjeść w najwytworniejszych cukierniach Wiednia, takich jak choćby Café Central.
Print Friendly and PDF

August 30, 2019

Salmorejo

Kiedy byliśmy w upalnej Barcelonie, nie było żadnego problemu ze zjedzeniem gazpacho. W każdej restauracji czy bistro po prostu było. Ratowało nam życie, bo upały były niemiłosierne. Kiedy jednak przenieśliśmy się do Madrytu, okazało się, że znalezienie gazpacho wcale nie jest takie proste. Ale... Już pierwszego wieczoru, w małym bistro w kamienicy, w której mieszkaliśmy zaproponowano mi salmorejo, zupę przypominającą gazpacho. Okazało się bowiem, że w Hiszpanii, w zależności od rejonu serwowana jest inna zupa z rodziny chłodników pomidorowych. Różnią się nieco smakowo między sobą, ale są przepyszne. Salmorejo robione jest tylko z pomidorów. Nie ma tu innych warzyw. Za to sposób podania jest nieco bogatszy - podczas gdy gazpacho przybierane jest warzywami, salmorejo podaje się z jajkiem i szynką. Od pierwszego dnia ta zupa przypadła mi do gustu i okazała się być moim nowym odkryciem kulinarnym. W tym bistro była absolutnie rewelacyjna! Było to moje odkrycie smakowe tego lata! Z rozrzewnieniem wspominam małe bistro w naszej kamienicy w Madrycie, gdzie przemiła kelnerka nie mówiła po angielsku (jeśli nie liczyć kilku słów), ale zawsze bardzo starała się nas dobrze obsłużyć. Teraz kiedy mamy masę pomidorów z sentymentem robię salmorejo, mimo że upałów już nie ma. I chociaż nie jest takie jak to w Madrycie, w tym zatłoczonym gośćmi i masą rzeczy bistro, to nastraja mnie ono pozytywnie do wszystkiego wokoło. 
Print Friendly and PDF

August 21, 2019

Ogórki kiszone na zimę

I jak tu nie kisić ogórków, skoro mają w naszym domu wielu wielbicieli. Zjadane są w sporych ilościach, zarówno latem jak i zimą. Surówki, sałatki, pasty i kanapki z pasztetem nie obejdą się bez nich. Dlatego zawsze mamy kilka słoików ogórków na zimę. Takich dużych słoików, by nam starczyło. Rzadko kiedy się zdarza, że coś nam z nich zostaje - zwykle nie możemy się doczekać sezonu, gdy na bazarkach u farmerów pojawią się nowe ogórki i koper. 

Przez wiele lat kisiłam ogórki bawiąc się w pasteryzowanie ich. Ale od pewnego momentu stosuję dwie sprawdzające się metody. Jedna to kiszenie od razu od razu na zimę w przeznaczonych do tego celu słoikach. Metoda druga, to zostawianie z każdego kiszenia w kamiennym garnku porcji ogórków, które już po zakiszeniu trafiają do słoików i są odstawiane na zimę. Jedna i druga metoda sprawdza się świetnie, a ogórki doskonale nam się przechowują. I niezależnie od metody są równie smaczne. 

Print Friendly and PDF

August 13, 2019

Trójkolorowe spaghetti warzywno-makaronowe

Lato w pełni... A przy okazji masa świeżych warzyw i owoców. Dla mnie to najlepszy okres - warzywa i owoce mają smak taki jak nigdy.  Czas więc  na lżejsze wersje sprawdzonych dań, zwłaszcza, że nie zawsze się chce jeść tak zimą, gdy trzeba się rozgrzać. Spaghetti zawsze się sprawdza. A więc tym razem niech będzie w wersji modnej - z małą ilością makaronu (czytaj węglowodanów - low carb)*, a z większą ilością warzyw. Ha! Wcale nie jest złe i co najważniejsze, można się przyjemnie nim najeść. Warzywa można samemu naszykować przy użyciu krajalnicy do warzyw lub kupić gotowe. Za to sos warto zrobić samemu, gdyż wtedy jest najlepszy. 
Print Friendly and PDF

August 07, 2019

Czekoladowe budino

Włoska wersja budyniu. Bardzo bogata w smaku i sycąca. Z tego powodu nie da się zjeść go zbyt dużo, ale nawet mała porcja w pełni satysfakcjonuje. By nie przytłoczyć zjadaczy deseru, warto podać go w małych szklaneczkach lub miseczkach. 
Wykonanie tego deseru, choć nie jest trudne, ale wymaga czasu i troszkę pracy. Jednak biorąc pod uwagę jak pyszny jest efekt końcowy, naprawdę warto jest go zrobić. Dodatek owoców nie jest konieczny, ale - jak to często bywa - wzbogacają one deser. Stąd warto dodać maliny czy truskawki. 

Print Friendly and PDF