December 24, 2018
Łasuch literacki po raz drugi, czyli super piernik Mamy Żakowej
December 23, 2018
Łasuch literacki - makowiec Tosi
Książki Małgorzaty Musierowicz uwielbiam. Do dzisiaj mam do nich słabość. Tosię, Mamerta i Mamerciątka oraz oczywiście ciotkę Lilkę i Kłamczuchę poznałam dzięki cioci Zosi Hassmann. Podczas jedynej jej wizyty w Warszawie jaką pamiętam podarowała mi "Kłamczuchę", mówiąc, że ma nadzieję, iż będzie mi się podobała, bo w księgarni doradziły jej tę książkę dwie dziewczyny. Powiedziała, że chciała mi kupić coś co mi się spodoba i dlatego je spytała. Oczywiście, że mi się podobała!!!! Do dzisiaj mam zszargany egzemplarz "Kłamczuchy" od cioci Zosi. Posklejany, poplamiony dziesiątkami paluchów, wyczytany setki razy... Kiedyś na rynku pojawiła się niepozorna książka "Łasuch literacki" z przepisami na potrawy jedzone w książkach Musierowicz. Oczywiście zaraz go kupiłam. W czasie licznych przeprowadzek zapodział się i został odtworzony, by wkrótce okazało się, że ten pierwszy odnalazł się. W tym roku czytałam na lekcji fragment Noelki i przypomniał mi się Tomcio, czyli jedno z Mamerciątek. Natchnęło mnie to do zrobienia makowca jego mamy, Tosi. Wyszedł przepyszny - mimo że - jak można przeczytać w komentarzu do przepisu, odkryłam przypadkowo różnice w przepisie w zależności od wydania.
December 22, 2018
Śląskie makówki
December 17, 2018
Makowiec na kruchym spodzie
W każdej wersji będziemy mieć doskonałe ciasto, które zniknie ze stołu zanim się obejrzymy.
December 16, 2018
Moczka (mocka) śląska
November 18, 2018
Nalewka z owoców pigwy
Nalewka stała i stała. Niby po pół roku powinnam zlać płyn z owoców, ale jakoś mi się nie kwapiło. Słoiki zaś przesuwały się coraz bardziej w głąb szafki, aż w końcu zniknęły z oczu. A wiadomo - co z oczu, to z serca. Po kolejnym pół roku przypomniałam sobie o nich. Nalewka wyglądała zachęcająco - miała piękny kolor, a po otwarciu słoików okazało się, że również i zapach, i smak. Warto było zapomnieć.
Moje drzewka najwyraźniej polubiły nowe miejsce zamieszkania. W drugim roku od zasadzenia uginały się od owoców, a ja szukałam chętnych do zajęcia się nimi. Rozdawałam na lewo i prawo! W końcu ile można pić? 😉
Pod wypływem nadmiaru owoców do przerobienia, zaczęłam eksperymentować i czasem dodawałam cukier, a innym razem nie. W pewnym momencie chyba nawet nalewka bez dodatku cukru wydała mi się lepsza niż ta z cukrem. Ale to już indywidualne preferencje i trzeba samemu zadecydować jaką wersję się woli.
November 05, 2018
Zupa-krem z dyni piżmowej (butternut squash) II
Zupa dyniowa to nie nowość w naszym domu. Zwykle rzeźbienie dyń na Halloween kończyło się tym, iż na obiad mieliśmy zupę dyniową, a reszta miąższu była zachowywana na zupę podawaną na obiad w dniu Święta Dziękczynienia. Tej jesieni zajadamy się zupą z dyni piżmowej (butternut squash). Choć w przeszłości ją robiłam, to w tej wersji wyjątkowo nam przypadła do gustu - jest delikatna, a zarazem sycąca i lekko rozgrzewająca. Idealna na jesienne obiady, kiedy to po upalnych dniach bez zup. Zdecydowanie zupa z dyni w tej wersji wybija się ponad wszelkie inne, pokazując, że to właśnie dynia piżmowa idealnie nadaje się na zupy.Zupa ta może być przygotowana w wersji wegańskiej z użyciem samych warzyw lub wersji mięsnej, na wywarze z kurczaka lub innego delikatnego mięsa. Można ją podawać z grzankami lub z prażonymi pestkami dyni lub posiekanymi orzechami. Dodatkowo można ją zaostrzyć delikatnie posypując ostrą papryką. Można też podawać ją w wersji z kleksem śmietany
October 29, 2018
Bakłażan w sosie pomidorowym à la tagine
Choć sezon bazarów już się kończy, nadal można jeszcze kupić lokalne warzywa i owoce. W ostatnią sobotę byłam na Farmers' Market w Redmond, który nie tętnił życiem jak zwykle. Czuło się to, iż była to ostatnia sobota w tym sezonie. Mniej stoisk, a i te które pojawiły się, były zdecydowanie mniejsze. Mniej ludzi, a na scenie smętne próby karaoke. A nad nami ciężkie chmury, przypominające, że to już październik się kończy, a wraz z nim sezon lokalnych warzyw i owoców. Na pożegnanie można jednak było kupić bakłażany i pomidory, z czego skorzystałam, by zrobić wegetariański, a nawet wegański tagine. No może nie do końca tagine, ale na pewno potrawę przypominającą tagine.
October 25, 2018
Budyniowe placki z jabłkami dla wegan (i nie tylko)
Placki z jabłkami to żelazna pozycja w naszej kuchni. Najlepiej smakują jesienią - gdy nawieziemy jabłek z sadów. Szukając nowych smaków, natknęłam się na przepis na naleśniki bez jajek, za to z dodatkiem budyniu waniliowego. Ta opcja wydawała się na tyle kusząca, że po drobnych zmianach popularnego przepisu, powstał nowy (choć pewnie nie do końca) przepis na placki z jabłkami w nowej odsłonie. Placki - po usmażeniu wydawały się być bardziej chrupiące niż te robione tradycyjną metodą. W wersji z renetami, które mają miękki miąższ, przez co nawet po krótkim smażeniu są mięciutkie w środku, były przepyszne. Przepis ten idealnie nadaje się dla wielbicieli kuchni wegańskiej - zamiast mleka krowiego można użyć mleka roślinnego. Choć weganką nie jestem, użyłam mleka migdałowego.
October 22, 2018
Łazanki z cukinią i pieczarkami
Łazanki to u nas stale goszcząca pozycja. Po każdych niemal gołąbkach jemy łazanki z resztkami kapusty. Tym razem jednak, poszukując jakiejś odmiany wpadł mi w oko tytuł "łazanki z cukinią i pieczarkami". Jeden rzut oka na obrazek i już wiedziałam, że to będzie kolejny dodatek do naszego repertuaru. Szczególnie, że kiedy je zrobiłam, to się okazało, iż zapachy zwabiły do kuchni domowników. "O! Zrobiłaś łazanki. Mogę spróbować?" wykrzyknął pierwszy domownik-głodomor. Drugi głodomor, jak przystało na prawdziwego turkucia podjadka, nawet nie pytał tylko zaczął podjadać. Trzeci, nałożył sobie porcję od serca, a następnie poprosił o dokładkę. Hmmm! I pomyśleć, że ciut wcześniej wszyscy twierdzili, iż są najedzeni i zupa im spokojnie wystarczy na obiad. 😉
October 18, 2018
Kiszony czosnek
Kiedyś gdzieś wyczytałam, że strasznie dużo marnujemy wartościowego jedzenia, z czym generalnie się zgadzam. Kiedy widzę ile jedzenia ląduje w śmieciach przy wielu okazjach, to aż mną wstrząsa. Wiele razy ratowałam przed wyrzuceniem jedzenie po imprezach i nie zdarzyło się, by ono komukolwiek zaszkodziło, Wiele razy tłumaczyłam, że jedzenie magicznie się nie psuje w dniu upływu terminu przydatności czy też by nie wyrzucać jak leci całej zawartości zamrażalnika, tylko dlatego, że przez kilka godzin nie było prądu, tylko zastanowić się co de facto się nie nadaje (np. lody), a co nie miało szansy się zepsuć, zwłaszcza, jeśli zamrażalnik nie był otwierany. Ale autor artykułu nie miał akurat na myśli po prostu wyrzucania jedzenia na co dzień, a wyrzucanie czegoś, co według nas się nie nadaje, a tak naprawdę jest wartościowe i odżywcze. Jako przykład podał czosnek po kiszeniu ogórków. Hmm.... Faktycznie! Ja też go nie zachowuję, szczególnie gdy nabierze zielonkawo-niebieskiego koloru. Tymczasem, kiszony czosnek nie dość, że ma wszelkie właściwości zwykłego, surowego czosnku, to jeszcze jest delikatniejszy w konsumpcji - na kanapkach czy sałatkach. Ponadto nie ma tak ostrego i drażniącego zapachu. Słowem same zalety. Zachęcona peanami na temat tak przygotowanego czosnku, postanowiłam spróbować. I co tu dużo mówić - warto! Robota żadna - no prawie, bo czosnek trzeba obrać, a efekt znakomity.
October 15, 2018
Pieczony omlet, czyli dutch baby
Omlet ten to deser i lekki obiad w jednym. jemy go i wtedy, gdy nikt nie ma pomysłu na obiad, i wtedy, gdy niespodziewanie wpadnie gość, a w domu nie ma nic do herbaty. Ponieważ zawsze są jakieś owoce, to dzięki takiemu omletowi szybko można przygotować coś, czemu jeszcze się nikt nie oparł. Omlet można zrobić w wersji z zapiekanymi na nim owocami. Doskonale sprawdziły się w tej wersji śliwki, brzoskwinie i naktarynki. Można też upiec go bez owoców, a dopiero po upieczeniu je dodać - tu rewelacyjnie pasują truskawki, jeżyny, maliny. jagody, maliny. Ponieważ omel jest bez cukru, trzeba go lekko przypruszyć cukrem pudrem lub podać z dodatkiem bitej śmietany.
October 08, 2018
#10 Kulinarnie po Seattle i okolicy: Chowder i bisque
Clam chowder, czyli kremowa zupa z małży, była pierwszym daniem jakie poznałam po przeprowadzeniu się do Seattle. W sieci Ivar's można zawsze i wszędzie ją dostać - nawet na promach łączących Seattle z okolicznymi wyspami. Po dniu spędzonym na wycieczkach smakowała jak nic innego. Wiele razy jadałam je na promie i pokochałam je na dobre. Z czasem dowiedziałam się, że odmian clam chowder jest kilka, a także, że w naszym rejonie popularne są inne odmiany kremowych zup zrobionych na bazie ryb i owoców morza. I tak z czasem zaczęłam mieć swoje ulubione miejsca do ich jedzenia.
September 30, 2018
Tort czekoladowy z kremem kawowym
September 22, 2018
Dorsz piccata
September 14, 2018
Powidła śliwkowe z wolnowara (slow cooker)
September 06, 2018
Zupa jarzynowa z bobem
August 28, 2018
Placuszki z brzoskwiniami
August 24, 2018
Affogato
Zasadniczo affogato robi się z jednej kulki lodów, ale dla mnie espresso było nadal za mocne w takiej proporcji. Dlatego, zdecydowałam się na kulkę waniliową i kulkę czekoladową. I tak stało się to moją słabością tego gorącego lata. Każdego dnia, po obiedzie pozwalałam sobie na chwilkę zapomnienia przy affogato. Tego mi właśnie było potrzeba, by dotrwać do wieczora.
August 20, 2018
Gazpacho
W Hiszpanii gazpacho była często wymieniana w menu jako tapas, a nie jako zupa czy danie. Podawana była i bez niczego, i podpieczonym pieczywem posmarowanym pomidorami, i z dodatkiem pokrojonych drobniutko warzyw, z których jest zrobiona i grzanek. Jednym słowem, każdy może wybrać swoją wersję.
August 04, 2018
Satay
Kuchnia tajska jest od dawna jedną z naszych ulubionych. Satay to stała w niej pozycją, która niemal zawsze zamawiamy na przystawki. Jest przepyszne - sos z orzeszków ziemnych dopełnia smaku, a słodkawa sałatka z ogórków i papryki jest przysłowiową wisienką na torcie. Satay z Pen Thai smakuje nam najbardziej, a podany do mięsa sos z ziemnych orzeszków jest absolutnie nie do pobicia. Można by jeść go łyżką. Za każdym razem, gdy zamawiamy z Pen Thai na wynos, zostaje nam spora porcja sosu. I to właśnie skłoniło mnie by samej zrobić satay w domu. Zaprawę do satay robiłam w wersji z mleczkiem kokosowym lub bez i przyznam, że nie miało to większego wpływu na smak, który przede wszystkim nadają pozostałe przyprawy.
July 25, 2018
#6 Podróże kulinarne - polskie smaki, czyli gdzie można dobrze zjeść (część 2)
July 18, 2018
Kubuś
July 13, 2018
Soupe au pistou, czyli prowansalska zupa z pesto (bazylią)
July 10, 2018
Grillowana wołowina w sosie pieczarkowym
July 08, 2018
Grillowanie - steki
June 25, 2018
Empenadas z tuńczykiem
June 22, 2018
Sos z awokado do empenadas ( i nie tylko)
June 21, 2018
#9 Kulinarnie po Seattle i okolicy: Na lody
Kiedy dzieci były mniejsze i zaczęły chadzać na koncerty w filharmonii, odkryta została włoska cukiernia Gelatiamo - Italian ice cream and pastries. Serwowane w niej są lody w najróżniejszych smakach - nawet tych bardzo udziwnionych w mojej skali smaków, choć zapewne normalnych dla innych. Lody tu są naprawdę smaczne. I nie jestem odosobniona w tym przekonaniu, gdyż zawsze kiedy tu jestem, jest spory tłumek ludzi. Niemal każdy stolik jest zajęty niezależnie od pory dnia czy pory roku.
June 19, 2018
Tęczowa sałatka z mango i truskawkami
June 05, 2018
Jarmuż w sosie z orzeszków ziemnych (Muriwo Une Dovi)
May 30, 2018
Słodka bułka z kruszonką
May 21, 2018
Zupa ogórkowa ze świeżych ogórków
Pojawiły się pierwsze ogórki. Gruntowe, rzecz jasna, bo przecież świeże ogórki przez cały rok można dostać. Pierwsza porcja zakiszona, lada dzień, będą więc małosolne. A przy okazji spróbowałam zupy ze świeżych ogórków, o której tyle słyszałam i .... Choć nie jest zła, to jednak ogórkowa najlepsza jest na ogórkach kiszonych. Może to i kwestia przyzwyczajenia do nowego smaku. Zupa z talerzy zniknęła, ale jestem przekonana, że gdyby w domu był sok z ogórków, jestem przekonana że moja rodzina użyłaby go do dokwaszenia zupy.
April 24, 2018
Ciasto z rabarbarem i truskawkami
April 20, 2018
Quiche łososiowy
April 16, 2018
Tort czekoladowy à la czekoladki fererro rocher
April 12, 2018
Rożki z ciasta francuskiego z jabłkami
April 04, 2018
Zupa à la meksykańskie taco
April 03, 2018
Wołowina duszona w wolnowarze
March 30, 2018
Domowy majonez
Przez wiele lat słyszałam i czytałam o wyższości majonezu domowego na sklepowym. Ale też i o tym, jak to majonez domowy często się nie udaje, jak nawet najmniejsza różnica w temperaturze produktów źle na niego wpływa. Uznałam więc, że nie warto sobie zawracać głowy. Ale nadszedł taki dzień, kiedy musiałam coś zrobić i zabrakło majonezu. Sklepy, w których kupuję polski majonez były już pozamykane, zwykłego amerykańskiego nie chciałam kupować, więc nie pozostało mi nic innego jak po prostu zrobić własny. Pierwszy, niejako dla potwierdzenia powyższych problemów - zważył się koszmarnie i nadawał się jedynie do wylania. Był to jednak wynik użycia złego mieszadła - rózgi. Potem przypomniałam sobie, że kiedyś, jeden jedyny raz mama czy babcia zrobiły majonez. Zapewne z tego samego powodu co ja w tym momencie. Zrobiły to w zwykłym najprostszym mikserze (tak się kiedyś mówiło na blender kielichowy 😉). Zrobiłam więc drugą porcję i wymieszałam ją najzwyklejszym blenderem ręcznym. Wyszła rewelacyjna, a ja dosłownie w oka mgnieniu miałam miseczkę pycha majonezu. Po takim majonezie ciężko wrócić do tego kupnego.
March 27, 2018
Babka irlandzka z Irish Cream
March 20, 2018
Surówka bardzo dobra
March 17, 2018
Tradycyjny gulasz irlandzki z czosnkowym purée kartoflanym
February 28, 2018
Zalewajka z rejonu świętokrzyskiego
Rejon świętokrzyski nie należał do bogatych. Stąd też wiele potraw opartych jest o proste składniki: ziemniaki, powszechnie uprawiane na ubogich świętokrzyskich zimiach; do tego, żur, który robiła każda gospodyni, grzyby suszone, które były w każdym domu oraz słonina, której też nie mogło zabraknąć. Właśnie te proste składniki i prosty sposób wykonania sprawiły, że zalewajka, znana w wielu rejonach polskich stała się królową zup.
February 24, 2018
Kawa po wietnamsku
Z okazji wietnamskiego Nowego Roku (Tết Nguyên Đán) wietnamscy studenci na mojej uczelni zorganizowali małą imprezę. Można było zobaczyć wietnamskie drzewko noworoczne, udekorowane czerwonymi kopertami, skosztować kilku potraw, posłuchać występu grupy studenckiej. Pośród azjatyckich kuchni, wietnamska jest tą, za którą najmniej przepadam. Przez wiele lat byłam jedyną w rodzinie, która nie lubiła phở. Dla mnie była to mocno przereklamowana zupa, a to co mnie w niej drażniło smakowo, to nadmiar atrakcji smakowych; była ona dla mnie "przeperfumowana". Z czasem jednak zaakceptowałam phở, a przy okazji parę innych dań. Jednak zdecydowanie najbardziej lubiłam zawsze wietnamskie kanapki bánh mì thịt nướng z Saigon Deli, usytuowanego w Little Saigon w Seattle. Sklepik ten nie grzeszy czystością i znalazł się wiele razy na czarnej liście Departamentu Zdrowia, a także bywał zamknięty z powodu wykroczeń. Ale Saigon Deli znalazło się i na liście miejsc, gdzie robi się najlepsze Bánh mì thịt nướng w USA. A to już coś. Tak czy siak, dzieci choć jedzą wietnamskie kanapki z chęcią, do środka nie wchodzą. Niewątpliwie jest to dla nas wszystkich jedno z częściej odwiedzanych miejsc wietnamskich. I nie tylko dla nas, bo w porze lunchu ciężko tu się dopchać, a znalezienie miejsca na parkingu graniczy z cudem. Tak więc nawet w kuchni wietnamskiej znajduję potrawy, które lubię.
February 22, 2018
Zupa kalafiorowa lekko kremowa
Dzisiaj wiele się zmieniło w Polsce pod względem potraw - jedzenie kalafiora na surowo nie jest już takim ewenementem jak dawniej i nie wzbudza już sensacji. Jednak nadal kalafior gotowany jest bardzo miękki, czego doświadczam niemal za każdym razem jedząc obiad w Polsce. A nawet jak mi się uda samej ugotować i odlać odpowiednio wcześniej, to potem bywa zostawiany przez gospodarzy w garnku pod pokrywką i "dochodzi", czyli mięknie.
February 11, 2018
Polędwica z sosem z prawdziwków
January 22, 2018
Naleśniki z gruszkami w sosie czekoladowym
Pod wpływem wakacji w Kanadzie i pozytywnych doznań smakowych w różnych restauracjach Montrealu i Quebecu postanowiliśmy odtworzyć jedną z potraw - naleśniki z gruszkami w sosie czekoladowym. W restauracji Le Bilig w Quebecu uraczyliśmy się naleśnikami w różnej postaci. Jedne z deserowych były właśnie z gruszką, sosem czekoladowym i lodami. Dla nas, ta wersja miała być pewnego rodzaju uproszczeniem naszych ulubionych gruszek zapiekanych w kruchym cieście - specjału kuchni francuskiej, pojawiającego się z rzadka na naszym stole. Z rzadka, bo przygotowanie tego deseru wymaga sporo pracy. I choć gruszki podane na naleśnikach, z lodami i sosem czekoladowym też są dobre, to jednak nie oszukujmy się - nie zastąpią one tamtych, które są absolutnym przebojem każdej jesieni. Ale te również warto zjeść, choć jako zupełnie inne danie.
January 13, 2018
Papryka w pomidorach
January 06, 2018
Coq au vin a la Vincenzo
Subscribe to:
Comments (Atom)
